• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Przyjaźń z hostami. Czy to możliwe??

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • O wszystkim związanym z programem Au Pair
       
    • Przyjaźń z hostami. Czy to możliwe??
       
  • Przyjaźń z hostami. Czy to możliwe??
  • Re: Przyjaźń z hostami. Czy to możliwe??

    pryncypia > 14-09-2011, 15:35

    Oj, nie znam nikogo, kto tyle dostaje, w Hiszpanii słyszałam tylko o max. 80 euro.
  • Re: Przyjaźń z hostami. Czy to możliwe??

    pryncypia > 14-09-2011, 15:39

    A tak co do tematu, to moi poprzedni hości byli wspaniali, szczególnie hostka. Przegadałyśmy mnóstwo czasu, piszemy do siebie smsy, wiele razy dziękowała mi za to, że jej dzieci dzięki mnie zaczęły mówić po angielsku, że nawet nauczyciele ze szkoły są pod wrażeniem. Byłam u nich tylko miesiąc, od 3 dni jestem z nową rodziną, więc nie wiem jeszcze jak będzie tutaj.
  • Re: Przyjaźń z hostami. Czy to możliwe??

    blackcar > 14-09-2011, 18:00

    mysle ze daaadzą. co im zalezy 30e w ta czy we wtą. Niezgodza się trudno, co szkoda zapytac, ja moich zapytam
  • Re: Przyjaźń z hostami. Czy to możliwe??

    Pauline > 16-09-2011, 13:56

    Tylko udało mi się wyjechać na upragnione gorąco-południowo-włoskie wakacje, a tu się zrobił taki ruch



    W temacie i jednocześnie abstrahując od niego, rozmawiałam dzisiaj przy obiedzie z hostką o włoskich dzieciach. Kaja, także o Twojej sytuacji. Po pierwsze zgadzam się z jej punktem widzenia na przyczyny agresji Twego podopiecznego (czy też pogłębienia się jej, jeżeli istniała wcześniej). Spędzanie tak wielu godzin razem stresuje nie tylko Ciebie, ale także jego. To paranoja ze strony rodziców narażać chociażby własne dzieci na traumy z powodu nie widzenia mamy tak długo. To patologiczna sytuacja, nie normalna. Tego możesz być pewna. Chłopcy są nieszczęśliwi, Ty jesteś znerwicowana i nic dziwnego, że czasem przychodzą Ci na myśl tylko brzydkie słowa na ich temat. Jesteście sobą zmęczeni. W takim układzie nikt nie może być szczęśliwy! Do tego młodszy braciszek. Powiedz mi, czy matka zdaje sobie sprawę, jak trudne to może być dla starszego...? Zazdrość o małego, notoryczny brak mamy, gdy jej potrzebuje. Ja mu się nie dziwię, że ma ochotę się wyładować. Ani Tobie się nie dziwię, że czujesz się źle.

    Moja hostka (Paola) nie mogła uwierzyć, nie była w stanie zrozumieć sposobu postępowania i myślenia Twojej hostki. Zgodziła się ze mną, że chodzi tylko o oszczędność pieniędzy z jej strony! Wspomniała też własne poszukiwania au-pair i dziesiątki profili rodzin, chcących dziewczyny na wiele godzin dziennie, do wykonywania niemal wszystkiego.



    O włoskich dzieciach słów kilka z mojej strony. Mieszkam tu już pół roku, spotkałam wiele dzieciaków, ale nigdy, przenigdy nie miałam okazji zobaczyć rzeczy, o których mówicie! Jedynie jeden przypadek zrelacjonowany przez Paolę (ale tutaj ewidentnie rodzice ciężko pracowali na ten stan). Dla przykładu moja Celeste to istny aniołek. W zestawieniu z niektórymi waszymi przypadkami brak słów, by ją opisać.



    Może południowcy myślą inaczej...? To pewne. Ale czy aż tak odmiennie, by doprowadzać do problemów z dziećmi nie spotykanymi na północy? Ciężko mi w to uwierzyć.



    A opieka nad tak małymi dziećmi, jak 9 miesięcy...? Przytoczę ponownie słowa Paoli. To nieodpowiedzialne ze strony rodziców powierzać opiekę nad nimi młodym, niewyszkolonym dziewczynom. Nie ważne, jak wspaniałe i dobre by były. Ja się z tym zgadzam. (5-09-11 - także u nas narodził się maluszek, ale opieka nad nim spoczywa jedynie na Mamie ).



    Buziaki, Pauli
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Poprzednia