• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Ludzka zazdrosc..PRZYJACIOLEK

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Ciekawostki
       
    • Ludzka zazdrosc..PRZYJACIOLEK
       
  • Ludzka zazdrosc..PRZYJACIOLEK
  • Re: Ludzka zazdrosc..PRZYJACIOLEK

    pryncypia > 14-09-2011, 15:25

    Jejku, widzę, że nie tylko ja mam takie problemy...

    Moi "znajomi" wypominają mi, że jestem antypolska, że nie jestem patriotką, że moim domem jest Warszawa, że oni na moim miejscu by tęsknili...

    Jedna koleżanka zadrwiła ze mnie, że po licencjacie jestem opiekunką do dzieci, chociaż wiem, że jest zazdrosna, bo męczy się ze swoimi studiami i z chęcią też by wyjechała.

    Kolejna pół roku mi truła, że na pewno już magistra nie zrobię, że to koniec mojej edukacji, a sama nie napisała i nie obroniła jeszcze licencjata, co ja zrobiłam 1 czerwca, bo byłam zmotywowana, żeby szybko wyjechać. Ona spędzi cały rok przed telewizorem w domu, bo musi się obronić, żeby zacząć studia II stopnia, a ja przynajmniej mam to za sobą.

    O marnowaniu roku słyszałam chyba od wszystkich. Czy nauka hiszpańskiego w hiszpańskojęzycznym kraju, czyli bądź co bądź kontynuowanie edukacji, to zmarnowanie czasu?



    Na szczęście mam też i dobrych znajomych, którzy mi kibicują i bardzo bym chciała, żeby do mnie przyjechali w odwiedziny.
  • Re: Ludzka zazdrosc..PRZYJACIOLEK

    young_lady_88 > 14-09-2011, 19:01

    cos okropnego, pryncypia, na ja twoim miejscu nie moglabym nawet sluchac czegos takiego! antypolska? co to za brednie? ile ci twoi znajomi maja lat, 90? to jacys kombatanci ktorzy tak walczyli za polske ze im teraz serce peka ze wyjechalas? (nie obrazajac zolnierzy i innych). co im nagle tak na kraju zalezy, jakby dostali super oferte pracy za granica to by nie wyjechali? a jak jakis polak dostal sie na studia do oxfordu czy harvardu to tez jest antypolski? i co ma wspolnego Twoj wyjazd z patriotyzmem? chyba ze 'znajomi' pomylili patriotyzm z zazdroscia.



    dziewczyny, ja tez slyszalam takie rzeczy, wiec sie po prostu od takich ludzi odcielam i tyle. ciekawe, ze tutaj na miejscu nikt nie gada takich bzdetow, to tylko w polsce slyszalam krytyke. pobyt poza krajem otworzyl mi oczy, widze tutaj dziewczyny w wieku 18 lat ktore mnie zawstydzaja, bo sa mlodsze ode mnie a juz same zwiedzily prawie pol swiata, chca studiowac poza swoim krajem, uczyc sie, zobaczyc jak zyja inni ludzie. wiec one tez marnuja czas? przeciez podroze to edukacja. szkola zycia. no ale w polsce nikt tego nie rozumie (moze brzmie antypolsko w tej chwili ale to prawda). wiec z polakami ktorzy mnie krytykuja ucielam kontakt i tyle, malo mam zmartwien zeby jeszcze jacys nieudacznicy mnie dobijali?
  • Re: Ludzka zazdrosc..PRZYJACIOLEK

    blackcar > 14-09-2011, 21:25

    Wiadomo, ze to wszystko i wyłacznie przez ZAZDROŚĆ! nIe warto się tym przejmowac, ale rzeczywistość jest niestety inna, i czesto nam jest poprostu przykro. Mi np kolega po powrocie napisał tylko: "i co, warto chociaz było?" Bez komentarza poprostu, wkurzyło mnie to jak nie wiem No i oczywiscie pierwsze chyba najwazniejsze pytanie: a ile zarobilaaaas, a co tak malo, w polsce bys tez tyle zarobila....bla bla bla... "uffa" jakby to wlosi powiedzieli
  • Re: Ludzka zazdrosc..PRZYJACIOLEK

    Metallinka > 26-09-2011, 1:00

    No ja też się nasłuchałam od znajomych z roku, że to szkoda, że będę żałować itd. Jedna wypaliła, że tutaj mam rodzinę, znajomych i na nich powinnam patrzeć. Teraz jestem w Irlandii 15 miesięcy, w piątek lecę na urlop, a upominki wiozę tylko dla rodziny



    Moja przyjaciółka mieszka na Cyprze, i jak u niej byłam to mi mówiła że jedna nasza znajoma z podstawówki chciała żeby ta załatwiła pracę jej i jej koleżance.
  • Re: Ludzka zazdrosc..PRZYJACIOLEK

    Piotr > 06-10-2011, 0:04

    [quote name="young_lady_88"]cos okropnego, pryncypia, na ja twoim miejscu nie moglabym nawet sluchac czegos takiego! antypolska? co to za brednie? ile ci twoi znajomi maja lat, 90? to jacys kombatanci ktorzy tak walczyli za polske ze im teraz serce peka ze wyjechalas? (nie obrazajac zolnierzy i innych). co im nagle tak na kraju zalezy, jakby dostali super oferte pracy za granica to by nie wyjechali? a jak jakis polak dostal sie na studia do oxfordu czy harvardu to tez jest antypolski? i co ma wspolnego Twoj wyjazd z patriotyzmem? chyba ze 'znajomi' pomylili patriotyzm z zazdroscia.



    dziewczyny, ja tez slyszalam takie rzeczy, wiec sie po prostu od takich ludzi odcielam i tyle. ciekawe, ze tutaj na miejscu nikt nie gada takich bzdetow, to tylko w polsce slyszalam krytyke. pobyt poza krajem otworzyl mi oczy, widze tutaj dziewczyny w wieku 18 lat ktore mnie zawstydzaja, bo sa mlodsze ode mnie a juz same zwiedzily prawie pol swiata, chca studiowac poza swoim krajem, uczyc sie, zobaczyc jak zyja inni ludzie. wiec one tez marnuja czas? przeciez podroze to edukacja. szkola zycia. no ale w polsce nikt tego nie rozumie (moze brzmie antypolsko w tej chwili ale to prawda). wiec z polakami ktorzy mnie krytykuja ucielam kontakt i tyle, malo mam zmartwien zeby jeszcze jacys nieudacznicy mnie dobijali?[/quote]







    Zgadzam się,osoby które nie ruszą tyłka z kraju są zawistni i potrafią takie bezczelne komentarze napisać powiedzieć,że ja już z kilkoma "pseudo" kolegami nie chcę mieć nic do czynienia.



    Przecież mamy 21 wiek,ludzie młodzi powinni myśleć inaczej,a jednak nie.

    Rozumiem mojego dziadka który ma 82 lata i chciał by żebym mieszkał w Polsce.Przyczyną jest zazdrość,spowodowana strachem przez ich wyjazdem młodych osób.Potrafią komentować i dopiec osobą które wyjechały.

    Ja nie zamierzam wracać do Polaki na stałe.Czy jestem patriotą?? Patriotą mogę być po zagranicami kraju??

    Ja uważam że tak.



    Mam koleżanki au-pair i nie tylko z różnych europejskich krajów,pytałem ich o taką sytuację.Dla nich to nie do pomyślenia,Niemcy,Hiszpanie,Francuzi,Włosi,Portugalczycy.Nie mają takich problemów.



    Te osoby które tak komentują,same tyłka z domu nie wystawią,przykre to ale to nie my powinniśmy się wstydzić że wyjechaliśmy tylko oni że takie brednie piszą.

    Jeden *pseudo*kolega to mnie tak wku... że no jak by mi tak powiedział w twarz,no to nie wiem(a trenuje boks)co bym mu zrobił.Jak teraz sobie to przypomnę to jest żałosne,ale bardzo obraźliwe niekiedy.

    Bardzo trudno wyprowadzić mnie z równowagi niemal nie możliwe,a on to zrobił.



    Przyzwyczaiłem się do takich uwag nawet ze strony dalszej rodziny o zarobki itp.

    Teraz wszystko wlatuje jednym uchem wylatuje drugim,też olewajcie te komentarze szkoda nerwów i zdrowia.
  • Re: Ludzka zazdrosc..PRZYJACIOLEK

    oczubek > 06-10-2011, 11:31

    [quote name="Piotr"]Te osoby które tak komentują,same tyłka z domu nie wystawią,przykre to ale to nie my powinniśmy się wstydzić że wyjechaliśmy tylko oni że takie brednie piszą.[/quote]



    Zgadzam się w 100%. Często ludzie chcą wyjechać, ale brakuje im odwagi. Nam nie i za to się wkurzają.



    [quote name="Piotr"]Teraz wszystko wlatuje jednym uchem wylatuje drugim,też olewajcie te komentarze szkoda nerwów i zdrowia.[/quote]





    I to jest właśnie najlepszy sposób Jakbym się przejmowała tym co ludzie mówią, to na pewno nie zdecydowałabym się na au pair.
  • Re: Ludzka zazdrosc..PRZYJACIOLEK

    babysitter1 > 05-12-2011, 17:30

    Witaj! Nie przejmuj się nimi, bo nie ma kim! Ja z zazdrością także się spotkałam, tylko może w trochę innym temacie. Tutaj niby wszystko dobrze, wszystko ładnie, a później taka "przyjaciółka" mówi o tobie za twoimi plecami!;/ nie wiem co się z tymi ludźmi dzieje...po co to wszystko?!



    Co do Twoich "przyjaciółek" to teraz pewnie Ci "gratulują" i są chętne by Cię odwiedzić, bo jak mówią "bardzo się za tobą stęskniły" a tak naprawdę chodzi im tylko o jedno - by zwiedzić oby kraj i mieć gdzie spać za darmo:/ żal mi ich
  • Re: Ludzka zazdrosc..PRZYJACIOLEK

    Delilah > 17-12-2011, 4:48

    Zazdrość i zawiść ze strony, jakby się mogło wydawać, najlepszych przyjaciół jest jedną z najgorszych rzeczy, jakie mi się przytrafiły.



    Dwie przyjaciółki, które znałam ponad 6 lat i myślałam, że naprawdę jesteśmy przyjaciółkami, mimo iż nasza przyjaźn nie zawsze była idealna. Obie "przyjaciółeczki" odwróciły się ode mnie, po tym, jak zaczęłam się umawiać z obcokrajowcem - Amerykaninem. Jednej z nich powiedziałam, że on zamierza się ze mną ożenić i myślałam, że ucieszy się z tej nowiny tak jak i ja, kiedy się o tym powiedziałam. Dobre sobie! Zamiast tego zrobiła smętną minę i powiedziała "Ale wiesz, że to na całe życie?", "Na pewno jesteś gotowa to zrobić?", "Nie podejmuj pochopnych decyzji". No błagam... Z drugą straciłam kontakt, bo po prostu przestała się do mnie odzywać, ale mniejsza o nią. Po ślubie od żadnej z nich nie dostałam ani życzeń ani gratulacji. Nic. Cisza, jakby się nic nie stało. Było mi strasznie przykro. Dopiero później, kiedy jednej z nich wysłałam życzenia świąteczne ode mnie i od mojego męża, to jedna z nich odpisała "Gratuluję z okazji ślubu, sorry, że teraz, ale nie było kiedy wcześniej"... bez komentarza. Kilka razy nawet próbowałam się spotkać z nimi, ale na próżno, bo żadna z nich nie ma ochoty nawet zamienić ze mną słowa. Kiedy piszę do jednej smsa z życzeniami na urodziny czy imieniny, to one odpisują tak, żebym już dalej nie miała nic więcej do powiedzenia. A jeśli jakimś cudem uda mi się wciągnąć je w rozmowę, to szybko ją kończą. Dzisiaj już dałam sobie z obiema przyjaciółeczkami spokój. Teraz mam dwie nowe przyjaciółki, które tak jak ja jeżdżą po świecie, robią karierę, mają dobrą pracę, lub studiują. Uwielbiam je obie, a jeśli nawet im czegoś zazdroszczę, to jest to zdrowa zazdrość, która motywuje mnie do działania, a nie do negowania tego co one robią.

    Ja nigdy sama nie poruszam tematu mojej przeprowadzi do USA, chyba, że ktoś mnie wprost zapyta co dalej planuję. Zdarza mi się słyszeć teksty typu "A załatwisz mi tam prace?" , "A wyślesz mi pocztówkę?", "A tam jak pojedziesz to pewnie zapomnisz o wszystkich w Polsce i już tu nie wrócisz", "A po co jedziesz do tych głupków, w Polsce ci źle?" itp.Co prawda wyprowadzam sie do USA, bo tego wymaga zawod mojego meza (zolnierz - a ich ciagle gdzies przenosza, teraz padlo na USA), ale zazdrosc jest na tej samej podstawie co u Was, drogie au pairki - sami tyłka nie ruszą za granicę (bo nie wiedza jak, nie chce im sie, nie znaja jezykow) a innym odradzają, zniechęcają, bo zazdroszczą.
  • Re: Ludzka zazdrosc..PRZYJACIOLEK

    preetypreety > 19-12-2011, 12:06

    Hej dziewczyny poruszyłyście ważny temat!



    Mentalność polaków którzy zostają w kraju poprostu przybija mnie do ziemi. To dla mnie dosyć przykry temat i ja już właściwie nie mam zamiaru wracac do Polski, jestem prawie 2 lata za granicą i w tym może 2 razy odwiedziłam polske i zawsze było super traumatycznie.



    Wkuża mnie, boli mnie i poprostu deprymuje totalny brak zrozumienia przyjaciól i rodziny, i głupia zazdrość i głuypi materlializm... te same pytania które przytoczyłyscie.



    no wiesz masz taką h^^^ową prace, a tyle studiowałaś, i teraz sie marnujesz... Hmmm moge Cie odwiedzic? Barcelona jest super...



    I tak to znajomości z polskimi przyjaciólkami i przyjaciólmi już ograniczyły sie tylko do tych materialnych spraw.



    Brak zrozumienia, zazdrość i też obniżanie mojej wartości.



    To jest troche tak że jak wyjezdzamy to w naturalny sposob poszerza nam sie swiadomosc, bo poznajemy jak sie żyje gdzie indziej i że moze byc inaczej niż w Polsce i w polskiej mentalnosci.



    I zgadzam sie z tym ze jedyne przyjaznie ktore mi sie utrzymały to przyjażnie z osobami ktore tez wyjechały z kraju. I uważam te przyjaźnie za najbardziej wartosciowe.



    My ktore wyjezdzamy jestesmy odważne zeby zostawić za sobą przeszlosci poznawac nowe lepsze rzeczy... to taka ewolucja mam nadzieje..



    pozdrawiam !
  • Re: Ludzka zazdrosc..PRZYJACIOLEK

    Sake > 20-12-2011, 7:03

    [quote name="Delilah"]Zdarza mi się słyszeć teksty typu "A załatwisz mi tam prace?" , "A wyślesz mi pocztówkę?", "A tam jak pojedziesz to pewnie zapomnisz o wszystkich w Polsce i już tu nie wrócisz", "A po co jedziesz do tych głupków, w Polsce ci źle?" [/quote]

    Gdzieś to już słyszałam...

    Przyjaciele? ponad tydzień temu wysłałam 5 maili do "przyjaciół" z ogólniaka i studiów... Do dziś nie mam odpowiedzi...
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia