-
-
Re: Au-pairki 'wielokrotne'
Gobarakago > 22-05-2011, 10:41
[quote name="WhiteDove"]Ja byłam pierwszą au pair i czuję się z tym dobrze. Mam jakieś takie wrażenie, że ja się wtopiłam w rodzinę, że dzieciaki mnie pokochały a do każdej następnej będzie jakies 'ale'W sumie to nie uważam, żebym była perfekcyjną au pair, ale dzieci mi non stop powtarzają, że nie mam wyjeżdżać, żebym została drugi rok no i , że każda inna to już nie będzie to samo. Ale myślę, że tak będzie przy każdej. Z tym, że tak to już jest, że zawsze to co pierwsze jest najlepsze, tzn po jakims czasie to idealizujemy. Dlatego teraz bałabym się byc tą nastepną.[/quote]
Ja miałam 'szczęście' być au-pair , która przyszła aby zastąpić ' summer au-pair'. Summer au-pair miała wrócić , więc ja byłam przyjęta na ten okres między wakacjami. Dzieci- mimo, że były do mnie przywiązane ciągle pytały kiedy wróci Katarina. Zapytane czemu tak bardzo chcą aby Katarina wróciła odpowiadały ' Bo wtedy pojedziemy do legolandu'. Zwyczajnie kojarzyły ją z wakacjami i nic zupełnie nie dało się z tym zrobić ... -
Re: Au-pairki 'wielokrotne'
littlem > 15-06-2011, 12:01
Ja kończę swój rok przygody jako au pair w Londynie. Jestem mega zadowolona z postępów w angielskim jakie zrobiłam. Niestety nie potrafiłam zebrać się i podjąć decyzji odnośnie studiów,a nie chce wracać do Polski. Dlatego teraz będę au pair w Paryżu,. Rodzina oferuje mi kurs i do tego moje zaparcie i wszystko powinno się ułożyć! Za rok studia we Francji albo w Danii.
Podczas studiów może będe pracować jako au pair, ale nie jestem do tego przekonana.
Przed wyjazdem byłam pewna,że nie umiem radzić sobie z dziećmi, mimo kilkuletniego doświadczenia. Teraz widzę,że wychodzi mi to całkiem nieźle.
Nie wiem co dał mi pierwszy wyjazd, ale pewnie zmieniłam się. I to na lepsze -
Re: Au-pairki 'wielokrotne'
Ash > 15-06-2011, 13:31
Ja byłam 3 au pair w jednej rodzinie i to ja byłam tą najlepsząpo mnie nie brali już nikogo innego, stwierdzili, że dadzą sobie radę, a jeśli ja chcę wrócić z miłą chęcią mnie przyjmą. I tak sobie do nich latam jak pieniądze mi się kończą. To na dwa tygodnie, to na miesiąc. Oczywiście za bilet płacą oni. ^^
Więc to nie jest powiedzanie, że ta pierwsza zawsze będzie tą naj, a do każdej kolejnej będą mieli ale -
Re: Au-pairki 'wielokrotne'
dosiunia > 15-06-2011, 15:20
littlem, jeśli chcesz się dowiedzieć czegoś na temat studiow w Danii to odezwij sie do marie z forum, ona studiuje własnie jest tam, ze studiów zadowolona, ale z ludzi raczej nie. Już 2 razy zmieniała rodzinkę, u ktorej mieszka... -
Re: Au-pairki 'wielokrotne'
littlem > 15-06-2011, 16:15
OO, dziękuję Ci! Bardziej jestem ukierunkowana na francuski, ale nie wiem czy w rok na tyle go podszkole. -
Re: Au-pairki 'wielokrotne'
dosiunia > 15-06-2011, 16:59
powiem Ci, że ja się uczyłam francuskiego 3 lata :lol: ale umiem powiedzieć, że nic nie rozumiem haha. W przyszłym roku chce wlasnie wybrać francuski i będę miała 3h tygodniowo... mam nadzieje, że go na tyle podszkole, że będę mogła jechać do wymarzonej Francji lub Maroko na summerw każdym razie trzymam kciuki! -
Re: Au-pairki 'wielokrotne'
littlem > 15-06-2011, 21:53
Ja teraz zakochana jestem we Francji, znalazłam całkiem fajną rodzinę i będe szlifować francuski! Może kiedyś spotkamy się we Francji -
Re: Au-pairki 'wielokrotne'
patrycjamarkowska > 17-06-2011, 13:03
dziewczyny, a powiedzcie mi, bo zastanawia mnie jedna kwestia.
czy któraś z was "zaprzyjaźniła" się z hostami? mam na myśli wspólne spędzanie czasu itp, czy raczej to tak, że zajmujecie się dziećmi i nie utrzymujecie zbyt bliskich kontaktów z hostami? -
Re: Au-pairki 'wielokrotne'
dosiunia > 17-06-2011, 13:52
Ja byłam raz jako au pair, ale spędzałam czas z moją hostką, znaczy na drinka szłyśmy w Galway i do kina, czy na kawę jak gdzieś na wakacje jechaliśmy. Z hostem raczej nie miałam takiego dobrego kontaktu, chyba wogole nie rozumialam o co mu chodzi, jakoś dziwnie mówił... a no i za te rozrywki to hostka placiła -
Re: Au-pairki 'wielokrotne'
Ash > 17-06-2011, 14:08
Ja byłam półtora roku w UK i miałam mega młodych hostów, on wtedy miał 25 a ona 30
Z jednej strony bałam się, że będą na maksa mnie wykorzystywać... ale...
jeździłam z nimi na wakacje, ciągle restauracje, zoo, kino, nawet raz byłam w kinie środku nocy na filmie american gangster z HOSTEM!!!!
Ile to razy hostka gdzieś pojechała to ja z hostem np. do jakiegoś baru na śniadanie gdy dzieci były w szkole. Albo ile to razy z hostką na shoppingu byłam!!! Nie wspominając tego, że czasem ona wracała ze sklepu z ciuchami dla mnie za które nie chciała kasy, a nowe oczywiście były
Poza tym po tych 18mc wróciłam do Polski. Oczywiście zaprzyjaźniliśmy się, ale jakoś nie mailowałam bo oni wiadomo mieli swoje zycie ja swoje. Gdy byłam jeszcze wtedy i ktos pytal mojej hostki np. gdzie jestes? ona odpowiada np. 'jestem ze swoja au pair na zakupach'. po tych 18mc wrocilam do polski na ponad rok i w wakacje do nich wrocilam i gdy teraz ktos ja pyta gdzie jestes lub z kim ona odpowiada 'jestem z kolezanka'nie nazywa mnie juz swoja au pair a kolezanka
mysle ze tak, zaprzyjaznilismy sie