-
-
Re: Pierwsze chwile w USA
californiadreaming > 10-10-2012, 6:21
[quote name="mamecia"]każda agencja działa na tych samych zasadach.[/quote]
To akurat nie jest prawda.
Jedne agencje biorą od au pair opłatę od razu, inne dopiero po znalezieniu rodziny, prawda? Jedne biorą z grubsza wszystkie kandydatki, niezależnie od tego, czy potrafią się dogadać po angielsku, inne przykładają większą uwagę do języka (a więc i szans na znalezienie rodziny). Jedne sprawdzają referencje dokładnie, inne mniej dokładnie, prawda? Ponadto różnią się między innymi:
- formularzami, które wypełniają au pair i rodzina
- informacjami, które są widoczne dla drugiej strony
- testami psychologicznymi dla au pair i tym, czy wyniki tych testów są widoczne dla rodziny
- cenami
- tym, ile rodzin na raz może mieć kontakt z au pair i z iloma au pair na raz może mieć kontakt rodzina
- rolą i aktywnością osoby, która może pomóc rodzinie w znalezieniu au pair
- rodzajem programów au pair (to się może wiązać z wysokością kieszonkowego)
- ilością rodzin i au pair w danym kraju, a co za tym idzie szansami na znalezienie innej rodziny, gdy coś pójdzie nie tak
- zasadami "rematchu"
I tak dalej. Każda agencja jest inna, każda ma plusy i minusy. Każda działa przede wszystkim dla pieniędzy. Niektóre z tych różnic nie mają dla wielu osób większego znaczenia. Inne mogą mieć kolosalne znaczenie. -
Re: Pierwsze chwile w USA
balbina > 10-10-2012, 8:57
californiadreaming - myślę, że mameci chodziło o to, że z grubsza są to te same zasady, te które wymieniłaś to w sumie można by rzec drobnostki, porównując do faktu, że wyjeżdżasz na rok za granicę do obecej rodziny.
Generalnie wszystkie agencje mają jeden cel, poza tym ten program AU PAIR jest zatwierdzony i ustalony przez departament U.S.A, także zasady muszą być takie same. Tylko ich wykonywanie może trochę inaczej wyglądać w różnych agencjach.
np (tak jak już pisałaś ) sprawdzanie referencji - musi to być, no ale każda agencja sprawdza jak tam jej się podoba i tyle : )
madlene z tego co pamiętam prowork współpracuje tylko z APC, więc pozostało tylko gawo : D
Madlu była w 4 agencjach (APIA, GAWO-APC i IE, CC ) no i miała chyba 25 matchy ( jak nie więcej) : d
także miała wybór ; )) -
Re: Pierwsze chwile w USA
sylvia > 10-10-2012, 11:12
PROWORK obecnie współpracuje z APC i z IE.
Tylko, że profil zakładają tylko w jednej agencji- w tej w której na dany moment jest więcej rodzin.
W czerwcu jak składałam papiery założono mi konto na IE.
Jak pytałam o APC to kategorycznie nie było opcji.
Ale po mojej akcji z rodzinką która zrezygnowała po match'u dostałam zgodę.
Szybko uzupełniłam dokumenty i już ponad tydzień czekam na aktywację room'u na APC...
A w Prowork'u teraz zakładają konto na APC bo jak mi Pani z biura powiedziała jest tam więcej rodzin, a w IE może być ciężko teraz znaleźć kogoś na wyjazd w okresie zimowym :/ -
Re: Pierwsze chwile w USA
mamecia > 10-10-2012, 13:58
Chodziło mi o agencje amerykańskie, które działają na takich samych ZASADACH a nie mają takie same formularze czy ile możesz mieć rodzin na roomie. Bo to, że złożysz do Proworku czy do APiA nie ma nic do rzeczy oprócz tego ile zapłacisz, bo po otwarciu roomu to w sumie należysz już do agencji amerykańskiej i to ona Ci szuka rodziny.Taki przykład: W kazdej agencji rematch może i wygląda inaczej, ale w każdej masz dwa tygodnie na znalezienie rodziny, jeśli nie znajdziesz to wracasz na własny koszt . To są zasady, nie czepiajmy się szczegółów... -
Re: Pierwsze chwile w USA
californiadreaming > 11-10-2012, 1:52
[quote name="mamecia"]Chodziło mi o agencje amerykańskie, które działają na takich samych ZASADACH a nie mają takie same formularze czy ile możesz mieć rodzin na roomie. Bo to, że złożysz do Proworku czy do APiA nie ma nic do rzeczy oprócz tego ile zapłacisz, bo po otwarciu roomu to w sumie należysz już do agencji amerykańskiej i to ona Ci szuka rodziny.Taki przykład: W kazdej agencji rematch może i wygląda inaczej, ale w każdej masz dwa tygodnie na znalezienie rodziny, jeśli nie znajdziesz to wracasz na własny koszt . To są zasady, nie czepiajmy się szczegółów...[/quote]
W większości przypadków te szczegóły nie mają znaczenia. Ale, to czy "ona Ci szuka rodziny" czy wrzuca cię do puli kandydatów i jesteś zdana na to, czy jakaś rodzina na ciebie trafi, grzebiąc w tysiącach podobnych aplikacji, czy nie, to już zależy od agencji.
Jeśli na przykład słabo mówisz po angielsku, to jedna agencja i tak cię przyjmie, weźmie opłatę i pozwoli ci miesiącami zastanawiać się, dlaczego nikt cię nie wybiera, inna agencja przyjmie cię i w Twoim "roomie" wyświetli informację, że słabo mówisz po angielsku i też pozwoli ci się zastanawiać miesiącami, co jest nie tak, inna agencja pewnie nawet cię nie przyjmie.
Cytat:Taki przykład: W kazdej agencji rematch może i wygląda inaczej, ale w każdej masz dwa tygodnie na znalezienie rodziny, jeśli nie znajdziesz to wracasz na własny koszt
Tyle tylko, że - zakładając że z tobą jest wszystko w porządku, a rodzina okazała się być wredna, to w dużej agencji znacznie łatwiej znajdziesz nową rodzinę. W mniejszej agencji masz dużo większe szanse na szybki powrót do domu. -
Re: Pierwsze chwile w USA
mamecia > 11-10-2012, 2:45
Nie bardzo, ja będąc w dużej agencji przez 4 miesiące nie znalazłam rodziny, przenosząc się do mniejszej znalazłam ją w półtora tygodnia. Także agencja na prawdę za bardzo nie ma nic do tego. znaleźć rodzinę, w dodatku fajną to jak wygrany los na loterii. Liczy się tylko szczęście moim zdaniem, bo ja sama wiem, że aplikacje miałam byle jaką bo robiłam ją na szybko a jestem u świetnej rodziny. a są au pair, które tak się starały a i tak musiały długo czekac na rodzinę a jak już wyjechały to i tak im się nie powiodło. Jedyną zaletą w różnych agencjach jest to, że w jednej można mieć kilka rodzin na roomie co znacznie może przyspieszyć cały proces szukania rodziny. -
Re: Pierwsze chwile w USA
Nimell > 11-10-2012, 3:09
Popieram Mamecie, znaleźć odpowiednią rodzinę, dobrą rodzinę to jak wygrać w totolotka. Dzieci wiadomo jak to dzieci, raz lepszy humor raz gorszy..moim zdaniem bardzo ważni w tym wszystkim są host rodzice, bo jak są inteligentnymi, dobrymi i nie zmanierowanymi ludźmi to nawet w opiecie nad małym potworkiem dają ulgę bo doceniają to co robisz. A bez różnicy z jakiej wyjedziesz agencji. Różnicą jest też to, że w jednej zapłacisz mnie w drugiej więcej a i tak nigdy nie ma się gwarancji czy nie wróci się szybko do domu. -
Re: Pierwsze chwile w USA
californiadreaming > 11-10-2012, 4:50
I naprawdę uważacie, że w przypadku kandydatki na au pair, która słabo mówi po angielsku, więc nie za bardzo będzie mogła się dogadać z rodziną, lub ma jakieś inne cechy, które sprawiają, że większość rodzin nie za bardzo się nią interesuje, to też nie ma znaczenia, czy zapisze się do agencji, w której trzeba zapłacić z góry, czy do takiej, w której się płaci, gdy znajdzie się rodzinę? Naprawdę?
No chyba że agencje zwracają pieniądze, jeśli nie znajdzie się rodziny... Zwracają? Wtedy to inna sprawa. Albo może te kilkaset złotych nie ma dla kogoś znaczenia. Albo może warto dać kilkaset złotych za samą nadzieję, że "american dream" kiedyś się spełni? -
Re: Pierwsze chwile w USA
Madlene > 11-10-2012, 5:02
Dobra rada, w wyborze rodziny kierujcie się tez tym gdzie mieszkają. Ja mam co prawda fajna rodzinę ale mieszkam na zadupiu i nie mam samochodu..
Do Manhattanu mam 2 godziny pociągiem i wiem, ze będę tam spędzać większość weekendów ale w ciągu tygodnia mam wolne codziennie od 9-15 i NIE MAM CO ROBIĆ ;P (tak wiem, jestem tu nie cale 3 tyg i pewnie to się zmieni jak poznam inne au parki) Jedynie co to mam blisko siłownię i host mama obiecała mi otworzyć kartę w czwartek. Host rodzice są super ale dzieci czasem dają popalić i wtedy najbardziej tęskni się za domem.. za siostrami, które w świetle amerykańskich dzieci są aniołkami.. Co prawda mnie traktują bardzo dobrze "proszę" "dziękuje" ale miedzy sobą są okropne, często się bija.
Lubie gotować ale moje dzieciaki nawet nie chce spróbować wiec zrezygnowałamTylko lody, macaroni cheese i ziemniaczany chleb z serem.
Jestem tu prawie trzy tygodnie ale czuje ta monotonie dnia i w moim przypadku sprawdza się życie od weekendu do weekendu
Jednak jak by na to spojrzeć z innej strony to przecież jest praca...
to tyle.. Zawsze zastanówcie się dobrze zanim powiecie tak! żebyście potem nie myślały "a mogłam poczekać.." -
Re: Pierwsze chwile w USA
Madlene > 11-10-2012, 5:07
niestety american dream nie wygląda już tak samo po przyjeździe jak przed wyjazdemA już na pewno nie od poniedziałku do piątku.. No chyba, ze ktos jest w super miejscu z super host rodzinka