-
-
Re: Polacy nie gę
awmygod > 01-03-2011, 18:24
[quote name="WhiteDove"]Nasz język jest piękny i nie potrzebuje "nowoczesnych i modnych upiększeń"... [/quote]
Porównajcie polski z angielskim - angielski jest w gruncie rzeczy bardzo prosty, a nauczyć się polskiego to sztuka! -
Re: Polacy nie gę
Yoanna > 02-03-2011, 2:19
[quote name="WhiteDove"] Nasz język jest piękny i nie potrzebuje "nowoczesnych i modnych upiększeń"...[/quote]
dokladnie. jakos niektore jezyki daja sobie rade bez angielskich zapozyczen - np w hiszpanskim nie ma weekendow, dzinsow czy komputerow. czyli da sie bez tego obejsc.. -
Re: Polacy nie gę
juanita_90 > 02-03-2011, 12:51
[quote name="Yoanna"]
[quote name="WhiteDove"] Nasz język jest piękny i nie potrzebuje "nowoczesnych i modnych upiększeń"...[/quote]
dokladnie. jakos niektore jezyki daja sobie rade bez angielskich zapozyczen - np w hiszpanskim nie ma weekendow, dzinsow czy komputerow. czyli da sie bez tego obejsc..[/quote]
Nie ma bo te matołki nie potrafią wypowiedzieć nic poprawnieA komputer używają już nie raz się z tym spotkałam.
Ale oni nie wtrącają nic bo po prostu nie znają angielskiego, a co do gazet to używają wiele sformułowań po angielsku. Przeważnie w pismach kobiecych -
Re: Polacy nie gę
JoanaKow > 02-03-2011, 18:22
Zdarzyło mi się np. bo 9 miesiącach mówienia po ang wejść do Empiku w Krakowie i zapytać o płytę po angZnajomi mieli ubaw przez parę dni . Wydaje mi się że trochę się to wszystko czasem miesza , największy miałam ubaw kiedy złapałam się na tym że zastanawiałam się jak dentystce ( w Polsce ) wytłumaczyć żeby zrobiła mi przegląd i po chwili zaraz , zaraz przecież w domu jestem i nic tłumaczyć nie muszę , buahahha. Myślę że to wtrącanie angielskiego zdarza się dlatego , że kiedy człowiek myśli cały np. rok jak szybko coś przetłumaczyć żeby powiedzmy hości czy dzieci zrouzmiały to trochę wchodzi w nawyk i trzeba po powrocie do domu odczekać i na bank wszystko wraca do normy. -
Re: Polacy nie gę
WhiteDove > 09-03-2011, 17:13
[quote name="JoanaKow"]największy miałam ubaw kiedy złapałam się na tym że zastanawiałam się jak dentystce ( w Polsce ) wytłumaczyć żeby zrobiła mi przegląd i po chwili zaraz , zaraz przecież w domu jestem i nic tłumaczyć nie muszę [/quote]
A to to akurat też mi się zdarzało, ale to już inna kwestia, po prostu mój mózg jest przestawiony na tryb: wszędzie musisz się dogadac po angielsku -
Re: Polacy nie gę
kaasiaa128 > 12-03-2011, 2:02
Myślę,że wiele osób robi to tylko i wyłącznie dla szpanu. Ja się pilnuję jak z kimś rozmawiam w moim ojczystym języku. Chyba,że np. jak z moim bratem (ktory też mieszka w Niemczech) czasami powiem coś po niemiecku,ale to dlatego,bo wiem że on lepiej tak zrozumie. A czasami jak się nawet szybko mówi, to nie zwraca człowiek uwagi na to co mówi. Złapałam się na tym kilka razy,ale jednak staram się hamowaćZwłaszcza,że mój niemiecki też nie jest jakiś super.
pozdrawiam -
Re: Polacy nie gę
sikorkaxx > 17-03-2011, 1:38
szpan - nie traktuje znajomosc jezyka jako szapanowanie, w dzisiejszych czasach wrecz wypada znac przynajmiej drugi jezyk.
Yhym, tak ostatnio sie smialam ze jak mialabym tlumaczyc niektore wyrazu slowo w slowo na polskie to by smiesznie brzmialo
bagel - bulka z dziurka?
playdate - ummm spotkanie z kolezankami.kolegami
itd.....wole powiedziec do moich polskich znajomych ze moj Cole ma np playdate czy chce zjesc bagel. Jest mi latwiej.
co do osob ktore wtracaja polskei wyrazy do angielskich - ja nic do tego nie mam, to sprawa indywidualna, jak ktos tak lubi i dobrze sie z tym czuje to jest ok. Po co mamy krytykowac? Jak ta osoba sie skapnie ze zostaje wysmiewana to moze przestanie. Ja uwazam ze kazdy robi co chce i, jak dobrze sie z tym czuje to niech i tak bedzie, czemu nie? W dzisiejszym swiecie wszystko jest mozliwe i nic nie powinno byc tabu.)) -
Re: Polacy nie gę
aniolek > 17-03-2011, 4:55
[quote name="sikorkaxx"]szpan - nie traktuje znajomosc jezyka jako szapanowanie, w dzisiejszych czasach wrecz wypada znac przynajmiej drugi jezyk.
Yhym, tak ostatnio sie smialam ze jak mialabym tlumaczyc niektore wyrazu slowo w slowo na polskie to by smiesznie brzmialo
bagel - bulka z dziurka?
playdate - ummm spotkanie z kolezankami.kolegami
itd.....wole powiedziec do moich polskich znajomych ze moj Cole ma np playdate czy chce zjesc bagel. Jest mi latwiej.
no taaa jasne bagle po prostu bulka
playdate zbawa z kolezankami badz kolegami w domu u danej osoby
ja uwazam ze jak sie chce to mozna wszystko przetlumaczyc bo co mam mojej mamie powiedziec ze dziecko ma playdate? albo ze je bagle? po prostu je bulke, po prostu bawi sie z kolezankami -
Re: Polacy nie gę
sikorkaxx > 17-03-2011, 4:59
eh bulka jak bulka, powiesz dziecku "namaluj bulke" to ci nie namaluje bulke z dziurka czym jest wlasnie bagel, wiec raczej roznica jest, i tyle, a ja mowilam o osobach ktore znaja angielski -
Re: Polacy nie gę
PolishGirl > 20-03-2011, 16:20
ja uważam, że nie ma nic złego we wtrącaniu angielskich słówek w polskie rozmowy.
Oczywiście przy rozmowach nieformalnych.
ja kiedy pracowałam za granicą na dzień wolny mówiliśmy dayoff, zebranie-metting, miejsce zebrania - playroom, packhouse, flat. najważniejsze, żeby druga osoba wiedziała o co nam chodzi. bo jeśli my używamy słów, których nie zna nasz rozmówca to jest bezsensu. nigdy się nie dogadamy o co nam dokładnie chodzi.
wiadomo, ze nikt nie pójdzie i z przyszłym pracodawcą, bądź w urzędzie nie będzie mówił pół na pół po angielsku. a na co dzień niech mówi jak chce.