-
-
Re: Nie chce juz byc operka !!!!!
Eridani21 > 20-02-2004, 0:42
Miałam podobny dylemat. Po ok siedmiu miesi?cach postanowiłam, ze rezygnuję z programu au pair. Rodzinę powiadomiłam o tym jakis miesiac przed planowanym powrotem. Po namowach jednak zostałam jeszcze dwa miesi?ce. wszystkowła?ciwie odbyło sie bez problemu, ale pożegnanie było stasznie "zimne" i bez zadnych emocji. Zreszt?, moze i lepiej.
Zastanówicie się zanim podejmiecie sie decyzję uczestnictwa w programie au - pair, zdejmijcie różowe okulary przed wyjazdem! poznałam duzo au - paire, WSZYSCY podzielaj? moje zdanie!
Powodzenia mimo wszystko! -
Re: Nie chce juz byc operka !!!!!
rudy czopek > 30-05-2004, 7:30
Najpierw do Crazy222: co Ty opowiadasz??? jako byla au pair powinnas wiedziec duzo wiecej, a nie wydaje mi sie, ze tak jest. Po 2 miesiacach pobytu u rodziny w Stanach odeszlam od nich. Nie ucieklam, po prostu bylam zmuszona odejsc. I poszukalam innej rodziny na wlasna reke. Nikt mi nie anluwoal wizy J1. Dalej ja mam jest wazna, jako wiza WJAZDOWA. Nie mam problemow z wiza, policja itd. Jestem w trakcie zmieniania jej na studencka, zrobilam prawo jazdy i nigdy nie uslyszalam, ze jestem tu nielegalnie.
I mam jeszcze pytanko: Od kiedy to policja zajmuje sie sprawami nielegalnych au pair??!! Ja myslalam, ze to INS pakuje w to swoje lapska. Zreszta - i tak nie jest to zawsze. Slyszalam MNOSTWo historii o ludziach, ktorzy kablowali na swoich "znajomych" pracujacaych na czarno do INS i oni nic z tym nie zrobili. Oni maja tam wazniejsze sprawy. Nie mowie, aby uciekac od rodzin i zalatwiac cos na wlasna reke, ale jesli juz sie znajdzie ktos w takiej sytuacji, to zeby nie tracic glowy.
Nie wiem BARDZO duzo o tych sprawach, ale przez te kilka miesiecy tutaj sporo sie nauczylam i dowiedzialam o sprawach wizowych. wiec sluze pomoca: GG 911201 -
Re: Nie chce juz byc operka !!!!!
sawa > 17-07-2004, 15:35
Ja ucieklam od rodzinki do innej(powiedzialam ze jade do domu, bo mam klopoty rodzinne)-Anglia. Kobieta myslala, ze jade do Londynu(bylam w Cambridge) a ja do tych drugich. Stresowalam sie jak cholera, ale tak wlasciwie to co mnie oni obchodza, jesli nawet na Wielkanoc nic nie bylo w lodowce i bylam glodna.
Najgorzej, ze ta kobieta chciala mi kupic bilet na samolot, zebym pojechala w odpowiadajacej jej dacie!!!!!!!!!!!!
Dziewczyny zmieniajcie jak cos jest zle i nic nie da sie juz z tym zrobic!!!!!!!! Szkoda czasu!!!!!!!!
Pozdrwiam! -
Re: Nie chce juz byc operka !!!!!
KATE20 > 18-10-2004, 21:00
Jestem au pair od 3 m-cy w Houston TX. Nic mi sie tu nie podoba bo zawsze marzylam o NY. Planuje zmienic rodzine na wlasna reke. Moze ktos zna kogos kto tak zrobil. Lub moze ktos chce to zrobic ale sie waha. Moj email to <a href="mailto:KATECZUBAK@HOTMAIL.COM">KATECZUBAK@HOTMAIL.COM</a>.
Piszcie jezeli macie podbne plany. -
Re: Nie chce juz byc operka !!!!!
Klaudia_1990 > 28-07-2009, 8:45
Dziewczyny jestem załamana ... Coraz bardziej nie chce mi się jechać , po prostu nie chcę !! Nie jestem na tyle silna , żeby wytrzymać psychicznie rok sama .. Niby wiedziałam o tym, ale wtedy byłam sama a teraz nie jestem .. Zeszłam sie z moim byłym chłopakiem , On płacze i nie chce mnie puścić, mi też jest coraz trudniej .. czytam tu, że nie macie dostępu do auta i musicie siedzieć w domu .. Ja nawet nie mam prawka !załamka ...
Zastanawiam się jeszcze nad Anglią ( opcjonalnie France ) - DO DZIEWCZYN KTÓRE SĄ LUB BYŁY W ANGLII bądź Francji - Czy obiecywałyście sobie że będziecie zjeżdżać do Polski co jakiś czas ? Np co miesiąc na weekend ? Oraz do wszystkich - czy myślicie , że jest możliwe coś takiego ? Żeby wyrobić finansowo , czy da się zjeżdżać do Polski tak często ? ... Błagam pomóżcie !!!!!!!!!!!!!!!!! -
Re: Nie chce juz byc operka !!!!!
shante > 28-07-2009, 11:31
Hmm to zależy, jakimi liniami byś miała lecieć, wiadomo - są tanie bilety np w Ryanair, niekiedy nawet za darmo + niewielkie opłaty lotniskowe czy coś w tym stylu.
Ale szczerze powiedziawszy nie polecam wyjazdu osobom, które są w związku. Bo to wtedy nie będzie tak przyjemne jak powinno. Prawdopodobnie cały Twój pobyt tam polegałby głównie na tęsknocie za ukochanym. Zamiast korzystać z życia, odliczałabyś dni do weekendu w Polsce. Już lepiej wyjechać tylko na wakacje (ale teraz to trochę późno) albo iść do szkoły/znaleźć pracę na miejscu w Polsce. Nie wyobrażam sobie związku polegającego na widywaniu się raz na miesiąc... -
Re: Nie chce juz byc operka !!!!!
Yoanna > 28-07-2009, 15:27
co miesiac latac to raczej ciezko... zalezy jeszcze dokad ale ja np latam do wawy a tam nigdy za tanio nie jest.. plus jak dla mnie na weekend sie nie oplaca latac bo do wawy mam 3 godz jazdy plus wiadomo ze zawsze wiecej schodzi z tymi wszystkimi precedurami.. wiec w pl jestem 3 razy w roku. do innych miast lata ryanair, czasami mozna trafic na promocje, ale te w stylu bilet za funta (plus trzeba pamietac ze oplata za placenie karta to 5f w jedna strone) sa glownie od pon do czw, w weekendy bardzo, bardzo rzadko. aha, i trzeba pamietac ze dojazd na lotnisko (w dwie strony) to wydatek rzedu 15-25 funtow.
moja kolezanka hiszpanka jest tutaj juz rok i widze ze jest jej ciezko.. widuje sie z chlopakiem co jakies hmm 2 miesiace.. ale wiadomo ze to nie to samo co miec kogos na wyciagniecie reki.
jezeli juz teraz masz takie watpliwosci, nie chcesz wyjezdzac, to moze lepiej zostan w pl? -
Re: Nie chce juz byc operka !!!!!
agulka > 28-07-2009, 16:41
zwiazki na odleglosc nie sa najlepsze...ale mozna wytrzymac. ja jestem w zwiazku na odleglosc - najpier genewa-zurich a teraz genewa - londyn. wkrotce genewa - arlington ( chyba, ze uda mu sie z praca w usa ).
tutaj latanie jest tanie, ale przy zarobkach au pair - nie sadze, aby Ci sie to oplacalo...
to moze zrezygnuj z wyjazdu i zacznij szukac pracy w pl, skoro jestes pewna chlopaka...
ja mialam tak przed wyjazdem do usa - zerwalam, wrocilismy do siebie... ale i tak mialam w glowie wyjazd.. uznalam, ze skoro raz doszlo do zerwania , nie mam gwarancji, ze mnie to nie ominie. postanowilam postawic na swoje marzenia a nie na faceta... i dobrze na tym wyszlam...
kieruj sie wlasnym zyciem, nie patrz na innych... choc moze brzmi to troche drastycznie.. -
Re: Nie chce juz byc operka !!!!!
kamildzianka > 28-07-2009, 18:29
Ja mysle, ze taki wyjazd dobrze robi dla zwiazku. Jesli wyjedziesz i jednak oboje nadal bedziecie zakochani, to znaczy, ze uczucie bylo silne, nie zgaslo, czyli, ze jestescie siebie warci.
Dzieki takim wyjazdom mozna zobaczyc, jaka jest druga polowka: czy z tesknoty zdradzi, czy z tesknoty pojedzie za toba.
Moja kolezanka miala chlopaka i po paru miesiacach z nim zerwala przez telefon; argumentowala to tym, ze nie chciala go przy sobie trzymac na odleglosc, bo jest to egoistyczne. Ona sama miesiac pozniej pieprzyla sie z paroma facetami, na koncu wyszla za maz za kogos zupelnie innego. Taki wyjazd zmienia i odkrywa z nas cechy, ktorych bysmy siebie nigdy nie podejrzewaly. Jedna stwierdza, ze tak naprawde nigdy nie kochala swojego chlopaka, a milosc wygasla bardzo szybko; inna, ze wlasnie odwrotnie - teskni, cierpi; inna staje sie twarda i nieczula, bo taki wyjazd hartuje.
Ja tez wyjechalam, bo mialam zlamane serce i gdybym jeszcze dluzej zostala w Polsce, zeswirowalabym na pewno. Musialam sobie pomoc. Po wyjezdzie mi przeszlo, chociaz sentyment pozostal. Odkrylam siebie, stalam sie twarda, asertywna, pewna siebie. Na dobre mi to wyszlo. W PL nadal bym wierzyla, ze facet do mnie wroci, nadal karmilabym sie miloscia, ktorej juz dawno nie bylo. Oszalalabym z tesknoty. -
Re: Nie chce juz byc operka !!!!!
cailet > 28-07-2009, 18:42
Ja jestem sama. Ale ostatnio sporo o tym myślałam. I dochodzę do wniosku, że to zależy po co się chce jechać. Jeśli po to by spełniać marzenia, to naprawdę nie ma o czym mówić. Mówię tu za siebie, bo wiem, że nie ważne jak bardzo bym kochała, nie wybczyłabym, że ktoś powstrzymuje mnie przed spełnianiem marzeń. Kamildzianka ma rację. Taki wyjazd zmienia człowieka. Ale z drugiej strony, człowiek zmienia się i tak i tak. Jeśli coś ma przetrwać, to przetrwa, umocni się. Jeśli nie... no cóż, bywa i tak. Jeśli ktoś jedzie po coś innego, np, żeby zarobić trochę kasy, to można się zastanawiać.