• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Która au pair jest sprzataczka w swojej rodzinie??

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • O wszystkim związanym z programem Au Pair
       
    • Która au pair jest sprzataczka w swojej rodzinie??
       
  • Która au pair jest sprzataczka w swojej rodzinie??
  • Re: Która au pair jest sprzataczka w swojej rodzinie??

    Ash > 09-08-2011, 0:51

    Proszę pani pani dziecko się przewróciło, strasznie płakało i zadzwoniłam do pani.

    Dziwnie by to brzmiało, przy użyciu formwy pani pan to ogólnie na silne lecą same grzecznościowe zwroty, a jak jesteś na ty wprowadza to domową atmosfere, swojską



    Poza tym nie wiem jak w innych krajach ale w uk dzieciaki z klasy dziecka hostów mówią po imieniu do moich hostów, mój podopieczny tak samo mówił po imieniu np. do jego babci koleżanek, i tam to jest normalne
  • Re: Która au pair jest sprzataczka w swojej rodzinie??

    Adderall > 09-08-2011, 1:36

    No racja. Ale już tak mam, później się przyzwyczaję. Chociaż, do Kaśki jeszcze pójdzie, bo ona taka wariatka jest. Ale do Pawła będzie ciężko. Boję się go.
  • Re: Która au pair jest sprzataczka w swojej rodzinie??

    Piotr > 10-08-2011, 9:26

    [quote name="Saiisuke"]5 minut odkurzanie dywanów? To Ty chyba fruwasz na odkurzaczu, a nie sprzątasz

    Ale fajnej rodzinki tylko pozazdrościć.[/quote]





    Zawsze jest tak że jak np. dzienny pokój ma swoje rozmiary to jednego dnia ten i 5 min na 25metrów kwadratowych dywanu to chyba ok. ile można?Nie ma tak że każdy pokój.Może poprzednim razem źle się wyraziłem napisałem w liczbie mnogiej,ile można odkurzać dywan?

    Zazwyczaj jest brudny po kolacji jak oglądamy film wieczorem i zajadamy chińszczyznę.Rodzina raczej ma bałagan hosci w swoim pokoju ojj.Taki jest powód że nie muszę dużo sprzątać.

    Rodzinę mam rewelacyjną żadnej różnicy zdań od no prawie 2 miesiące.zawsze jak gdzieś jadą pytanie do mnie chcesz jechać kręgle dzień w Londynie,odwiedzić dziadków przy okazji jakieś ciekawe miejsce odwiedzić.Oczywiście mam wszystko za darmo.Mieli wakacje na Lanzarote tydzień nic nie robiłem nic,nie chciałem pieniędzy ale dali.

    Jeszcze host zafundował mi nurkowanie i surfing,jak to Anglicy lubią zwiedzać a nie siedzieć przy basenie więc jeździłem z nimi.

    Czuję się jak w domu,czasami w domu jakaś wymiana zdań była a tu bezkonfliktowo,jeżeli tak będzie dalej to może nawet 2 lata zostanę.Czuję się rewelacyjnie.





    Zboczyłem z tematu ale wszystko na temat hostów ktoś ma fatalnych i jest sprzątaczką ja mam rewelacyjnych.

    W domu jest dwoje dzieci hostki z pierwszego małżeństwa 12 dziewczyna i 14 lat chłopak,nie zajmuję się nimi,są samodzielni,znaczy nigdzie nie zawożę o to mi chodzi.
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Poprzednia