-
-
Re: Problemy z dziecmi
Metallinka > 23-08-2010, 4:29
Powiem wam, że mnie ostatnio rozbroił Eion. Ma 7 lat, więc nie jest smallTe dzieciaki mają coś takiego, że jak się rozbierają, wszystkie ubrania sru, na podłogę, a ja to MUSZĄ podnosić... :/ Jak byliśmy na wakacjach, powiedziałam przy hoście, żeby podniósł skarpetki SWOJE!!!! A on: But you are our au pair... No w tym momencie witki mi opadły. Tak się zastanawiam, czy bycie au pair znaczy bycie bardziej opiekunką, czy sprzątaczką... ;] Jeszcze mnie wkurzyła jedna sytuacja. 5letnia złośnica, która ciągle tylko wyje i wyje wywaliła z torby wszystkie swoje rzeczy. Kazałam jej to posprzątać. Posprzątała za nią babcia. Brak słów... -
Re: Problemy z dziecmi
Klarasek > 23-08-2010, 9:53
Wg niektórych dzieci au pair to nie tyle sprzątaczka co służka a one (dzieci i nie służki) mają robić to co im mali paniczowie bądż panienki (w zależności od płci) rozkażą. Mój mały w Szwajcarii mi raz nawet powiedział "Ja jestem królem i ja tu rządzę więc masz robić to co Ci karzę!". Ot co, ale pamiętajmy drogie au pair - dupa nie szklanka...hehe :twisted: (żartuję) -
Re: Problemy z dziecmi
catia > 23-08-2010, 23:33
To przede wszystkim zależy od rodziców i tego, jak wychowują dzieci. W mojej host familii dzieci (razy 5) gdzie się rozbiorą, tam zostawią ubrania, a ja muszę za nimi biegać i zbierać, podobnie jest z zabawkami, czy ręcznikami po kąpieli. Ale to samo robi ojciec, gdzie ściągnie buty (i skarpetki po joggingu/ tenisie :evil: ) tam zostawi! Talerzy po posiłku też nie są w stanie odnieść do kuchnii, bo przecież mama i tata też zostawiają na stole! najlepsze jest to, że ich najnowsi goście pomagają mi zmywać naczynia, zamiatać, sprzatać ze stołu, a hości w tym czasie np. czytają gazetę... nie ma to jak francuska gościnność -
Re: Problemy z dziecmi
Klarasek > 24-08-2010, 12:59
takie małe off topic: czy Ty, catka, przypdakiem nie opisywałaś swojej historii na au pair world? -
Re: Problemy z dziecmi
catia > 24-08-2010, 14:41
Tak opisałamale myslałam, że nikt na nią się nie natknie :lol: -
Re: Problemy z dziecmi
Ponczek > 24-08-2010, 21:26
Zgadzam się ze wszystkim co piszecie ja tez czasem zastanawiam się dlaczegoau-pair tłuamczy się do pary a nie naprzykład pomoc domowa od wszystkiego sprzatczka i niania w jednym...Jest jeszce jedna rzecz ktora mnie denerwuje jako au-pair niewiem czy wy tez to zauwazacie hosci traktuja swoje dzieci jak pieski troche rano uje buziak wieczorem buziak bardzo cie kocham i dzwonie dwa razy dziennie ae po za tym niech cie wychowuje niania i tyle .... -
Re: Problemy z dziecmi
Metallinka > 08-09-2010, 19:04
Dzisiaj poprosiłam Eiona żeby podniósł z podłogi bluzę, którą rzucił na podłogę. On zwalił to na 19miesięcznego brata, że to jego sprawka i do mnie z tekstem: Ty też to powinnaś zrobić bo jesteś MOJĄ au pair i ja nie muszę nic robić... Zostawiłam tą bluzę, aż położył się na niej pies. Very Happy -
Re: Problemy z dziecmi
marika299 > 08-09-2010, 19:21
buhahaha dobre
moj dzieciak jak mowi ze to on jest boss ,to ja zaraz udowadniam mu kto tu rzadzi jak rodzicow nie ma i wtedy kaze mu cos zrobic-taka mala zemsta :lol: -
Re: Problemy z dziecmi
WhiteDove > 08-09-2010, 21:13
Kurde to tylko ja trafilam na normalnie wychowujaca rodzine?
Ja od poczatku slyszalam od hostow 'You are boss' a dzieci maja intensywnie wpajane, ze nie jestem ich sprzataczka ani sluzaca. Fakt faktem probuja mnie wykorzystac, ale raczej sie nie dajeOczywiscie czasem po nich sprzatam,ale zawsze staram sie zrobic tak, zeby wiedzialy, ze nie bede za nimi biegac i sprzatac. np kaze im odniesc talerz do kuchni. To co, ze i tak czeka mnie robota z uprzatnieciem resztek i myciem, ale oni wiedza, ze nie tylko ja po nich ogarniam i mnie musza posluchac. -
Re: Problemy z dziecmi
mloda > 08-09-2010, 21:28
[quote name="WhiteDove"]Kurde to tylko ja trafilam na normalnie wychowujaca rodzine?
Ja od poczatku slyszalam od hostow 'You are boss' a dzieci maja intensywnie wpajane, ze nie jestem ich sprzataczka ani sluzaca. Fakt faktem probuja mnie wykorzystac, ale raczej sie nie dajeOczywiscie czasem po nich sprzatam,ale zawsze staram sie zrobic tak, zeby wiedzialy, ze nie bede za nimi biegac i sprzatac. np kaze im odniesc talerz do kuchni. To co, ze i tak czeka mnie robota z uprzatnieciem resztek i myciem, ale oni wiedza, ze nie tylko ja po nich ogarniam i mnie musza posluchac.[/quote]
Nie, moi tak samo wpajaja dzieciom szacunek do mnie. Skoro nie naucza szacunku do au pair, ktora mieszka z nimi przez pare/parenascie tygodni to nie rozumiem jak chca nauczyc szacunku do innych ludzi...