-
-
Re: dziewczeta pomocy, oni mnie juz nie chca...
marika299 > 30-05-2010, 13:12
ej nie przejmuj sie nimi!! pomysl ze jutro juz nie bedziesz musiala ich ogladac.bedzie dobrze
a o ktorej jedziesz?pisz jak tam Ci sie bedzie ukladalo z nowymi hostami -
Re: dziewczeta pomocy, oni mnie juz nie chca...
honeczka > 30-05-2010, 13:38
no pewnie będe pisaćtak się ciesze ale wiecie co nie rozumiem czemu tak na mnie patrzą, wszystko robiłam jak trzeba, naprawde..... -
Re: dziewczeta pomocy, oni mnie juz nie chca...
dosiunia > 30-05-2010, 15:37
a powiedzialas im ze wyjezdzasz? czy robisz to na partyzanta -
Re: dziewczeta pomocy, oni mnie juz nie chca...
honeczka > 30-05-2010, 15:40
oni wiedzą oczywiście... -
Re: dziewczeta pomocy, oni mnie juz nie chca...
marika299 > 30-05-2010, 15:53
a maja juz nowa operke na Twoje miejsce? -
Re: dziewczeta pomocy, oni mnie juz nie chca...
89dzoana89 > 30-05-2010, 17:40
Honeczka to spierniczaj i mam nadzieje ze u nowej rodiznki bedzie lepiej!! Pisz jak juz bedziesz u nich! jakie wrazenia itpJa to wlasnie sie w Polsce urlopuje i wracam dopiero 8 czerwca ale jakies spotkanko potem trzeba zorganizowac napewno!! Na moje ur nie udalo Ci sie dotrzec to teraz bedzie na miejscu :mrgreen: -
Re: dziewczeta pomocy, oni mnie juz nie chca...
honeczka > 30-05-2010, 18:17
No będe pisać, pewnie, że sie spotkamy -
Re: dziewczeta pomocy, oni mnie juz nie chca...
Caristia > 31-05-2010, 20:17
Hej;-)
Ja nigdy nie zapomnę tego, co mnie spotkało rok temu....
Znalazłam rodzinkę (na aupair-world) z Londynu i kobieta naprawdę sprawiała wrażenie miłej.....miałam płacone 70 pounds per week, i przed moim przyjazdem zagwarantowane wolne weekendy.
Niestety rzeczywistość okazała się drastyczna- pracowałam po 10 godzin dziennie bo mamusi (murzynka, ale mieszka w Anglii od urodzenia, tata-Niemiec) nie chciało się nic robić, tylko cały czas mnie upominała że coś robię źle, a jak jej powiedziałam 'To może w takim razie pokaże mi pani jak to zrobić perfekcyjnie?" to ona na to "No wiesz, ja cie po to zatrudniłam żebyś wszystko szybko przyswoiła bo ja chcę na kurs wrócić"....Szkoda słów.
Był lipiec, upał, a ona nie pozwalała mi nawet wyjść do lokalnego sklepu po wode mineralną.....koszmar.
Najbardziej rozbawiły mnie jej komentarze typu " Ewelina, are you stealing a toilet paper?" "Ewelina, what are you keeping in your bag?" "Ewelina, why do you drink so much mineral water?". Kobieta jakaś nawiedzona.
Postanowiłam że koniec z poniżaniem i pewnego razu na spacerze powiedziałam jej wprost " Do you know how much do au pair normally work in EU, for instance in Germany? They work 5 hours per day and get mor or less 300 euro per month. I am working 10 hours per day and get 70 pounds per week.". Kobieta zaniemówiła, a następnego dnia poprosiła mnie na rozmowę "Ewelina, I was talking to my husband yesterday and we think you are not a right au pair for us". Bogu dzięki rozstałyśmy się.....Po tygodniu miałam już inną rodzinę i oni okazali się cudowni.
JEŻELI JUŻ TERAZ MASZ Z NIMI PROBLEMY TO UCIEKAJ!!!! Angielki uważają się za pępki świata i wydaje im się że my Polki to głupie gęsi do taniej pracy!!! W tym roku skorzystałam z brytyjskiej agencji, darmowa dla mnie i zażyczyłam sobie rodziny która płaci min 150 per week. Oczywiście że mi taką znaleźli;-) Dziewczyny szanujcie swoja pracę!!! -
Re: dziewczeta pomocy, oni mnie juz nie chca...
vaszka > 31-05-2010, 20:25
Honeczka jest już chciana, więc teraz ja powinnam podpisać się pod tytułem tego wątku.
Przed chwilą dowiedziałam się, że jednak nie jadę do Amsterdamu. Żeby nie było- żaden kulturalny sposób. Po prostu hostka wysłała mi (po tym jak nie odpisywała na maile i próbowałam do niej zadzwonić, myślałam, że ma problem ze skrzynką) :!: SMSA :!: , że jednak nie( wiem, tu nie ma sensu gramatycznego, ale tak właśnie napisała, bez żadnego wyjaśnienia, ani nic) , ale jakbym chciała przyjechać w przyszłym roku to będzie bardzo contenta. A i że życzy mi powodzenia i że jest dużo innych rodzin(to już po mojej odpowiedzi). Bardzo dziękuję, już wolałabym żeby napisała "Pocałuj mnie w ****". Znajdę rodzinę w 2 tygodnie, na pewno.Jaaassssne.Odechciało mi się. Nie wiem co teraz robić. Siedzę na kanapie i chce mi się ryczeć, a pieprzona polska pogoda odzwierciedla mój nastrój. Dobrze, że biletu na busa jeszcze nie zdążyłam kupić, tylko zrobiłam rezerwację. -
Re: dziewczeta pomocy, oni mnie juz nie chca...
dosiunia > 31-05-2010, 20:35
vaszka! szukaj, szukaj, szukaj! zarejestruj sie na wszystkich mozliwych stronach i szukaj! moze nie w 2 tyg, a moz w 3 Ci sie uda! nie poddawaj sie!