• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Coś trzeba zmienić :)

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • Coś trzeba zmienić :)
       
  • Coś trzeba zmienić :)
  • Re: Coś trzeba zmienić :)

    kamildzianka > 22-08-2009, 2:03

    Kevinowi pokazalam to miejsce, gdzie mieszkaja - powiedzial, ze to dobra dzielnica (bo za rzeka) i ze skoro stac ich na dom w dobrym miejscu i na operke, to biedni nie sa.
  • Re: Coś trzeba zmienić :)

    aaleeksaandraa > 22-08-2009, 12:31

    Przeznaczenie.... Ja, tak jak facet Playboya nie wierzę w przeznaczenie



    Ale dobrze niech tak myślą



    Kamildzianka mi się wydaje, że oni właśnie dla swojego synka zmienili miejsce zamieszkania, bo jest tam jakis ośrodek terapii logopedycznej. Pisali, że to ich nowy dom i że dopiero na wiosnę zbudują basen. Także faktycznie problemów z kasa to oni nie mają.



    Oni mnie z tym polskim żarciem rozbrajają

    Dziś też dostałam maila i pisał że mieli Pierogi ( jakby to co jedzą wpływało na to czy do nich przyjadę )

    będzie plama na całego, jak będę miała im coś ugotować

    w życiu pieroga jeszcze nie lepiłam bigosu tez nie umiem będzie smiesznie - to oni nauczą mnie polskiej kuchni
  • Re: Coś trzeba zmienić :)

    karolinaaa > 22-08-2009, 21:03

    "Mały komentarz - u mnie w domu, przed świętami Bożego Narodzenia wspólnie...........

    kupujemy pierogi z grzybami z Hortexu oraz barszcz czerwony Winiary

    W USA miałabym bardziej tradycyjne polskie święta niż we własnym domu "



    Ola, rozbrajasz mnie haha Ale u mnie też tak jest!
  • Re: Coś trzeba zmienić :)

    aaleeksaandraa > 23-08-2009, 0:10

    You will have your own room with a large comfortable window seat, ceiling light and fan, two closets, a double bed, dresser w/mirror, table w/lamp, Satellite TV and VCR if you like. You will have access to a portable phone and laptop. The room has a private entrance to a full bath room with double sinks, tub and shower. We also use this bath room for the boys daily baths. Is there anything else you need?



    Nie jest źle z warunkami, które oferują prawda?



    You can go out after work hours, however we would expect you to keep reasonable hours (perhaps midnight) for your safety and our consideration. Honestly, during the week we were anticipating that you would have dinner with us and help us with the boys at bed time (8pm). You see you will have mid mornings or afternoons off during a given week day. We will still have the boy's Nanny a couple mornings a week. Also depending on your needs (going to the gym, school, etc.) you may want time during the day off. Also Saturday mornings your help would be expected (if you don't have plans) and occassionally an evening for P. and I to go out to dinner or a movie.

    Is this type of flexible schedule OK with you?



    Doświadczone au pair - myslicie, że to jest ok?
  • Re: Coś trzeba zmienić :)

    ell > 23-08-2009, 8:51

    [quote name=" Also Saturday mornings your help would be expected (if you don't have plans) and occassionally an evening for P. and I to go out to dinner or a movie. [/quote]



    Warunki mieszkaniowe super, ale Twój schedule...Hmmm... Nie wiem, może to Tylko tak beznadziejnie brzmi w opisie, a w praktyce takie soboty będą bardzo rzadkie, ale... Nie wiem, trochę dziwne - tak jakby ci ludzie nie chcieli spędzać zbyt dużo czasu ze swoimi dziećmi (może ich przerażają :wink: ). Ale zastanów się, bo ta "elastyczność", której wymagają może sprawić, że będzie Ci cięzko zaplanować weekend z wyprzedzeniem, nie mówiąc już o piątkowych wyjściach (bo skoro musisz wracać ok. północy, a w sobotę rano pracujesz). Nie wiem naprawdę - ja bym nie wytrzymała takich reguł przez rok, ale każdy jest inny i może Tobie się to spodoba? Jeśli tak to bierz ich, bo przynajmniej nigdy nie zatęsknisz za polskim jedzonkiem :lol:
  • Re: Coś trzeba zmienić :)

    aaleeksaandraa > 23-08-2009, 11:39

    To ja sobie poczekam na kogos innego...

    Rzeczywiście, jak dziś na to patrzę - szału nie ma :?



    Poczekam, może znajdzie się ktoś inny...
  • Re: Coś trzeba zmienić :)

    arven86 > 23-08-2009, 12:24

    no moze faktycznie warto poczekac bardzo fajnie piszesz, bede czekac na nowe wiesci
  • Re: Coś trzeba zmienić :)

    ell > 23-08-2009, 13:33

    podobał mi się jeszcze ten zwrot: "for your safety" 8O . Chyba faktycznie nie jest to zbyt bezpieczne miasto - pewnie miałabyś szansę przeżyć to co ja w Baltimore - bezdomnych czarnoskórych na ulicach i czarne dzieci pukające Ci w szybę auta o pólnocy kiedy musisz się zatrzymać na światłach, a dla nich to okazja na wyjęczenie jałmużny.

    Z tego co pisałaś do tej pory, widzę Cię jako fajną, pewną siebie i niezależną dziewczynę, więc nie wiem czy odnalazłabyś się w takiej "niewoli" 8) . To może i jest fajna rodzina, ale raczej dla 18, 19 latki. No i fakt, że oni tak ciągle o tym jedzeniu Ci piszą - masz być ich kucharką, więc chcą Cię zapoznać z ich gustami? :wink: Nie no, żartuję, ale... Nie polubiłam ich jakoś, bo ten schedul to przegięcie - brak wyznaczonych godzin i jakieś takie nie jasne opisy kiedy będziesz miała wolne. Mogę się założyć, że nie raz Twój tydzień pracy to byłoby o wiele więcej niż 45 h. Może przesadzam, ale kiedy byłam w USA to spotkałam się z niejedną przykrą historią (niektórzy Amerykanie to prawdziwi slave drivers, nawet jeśli się przy tym ciągle głupio uśmiechają :roll: ), a choć potem niby możesz zmienić rodzinę, ale taki rematch to jednak spory stres, więc lepiej szukać pewniaka (o ile taki istnieje) na bezpiecznym gruncie, w domciu. Wiem, że trochę z tym przynudzam, ale uwierz mi - inaczej to wszystko wygląda z bliska.
  • Re: Coś trzeba zmienić :)

    aaleeksaandraa > 23-08-2009, 14:01

    I dlatego właśnie Was pytam, bo co ja o tym wiem?



    ell - Kamila mi pisała, że rzeczywiście to miasto to takie 2 obozy - jeden bogaty drugi bardzo biedny - i fakt, że oni mieszkaja w bogatej, bezpiecznej dzielnicy, nie chroni mnie przecież przed tą druga częścią miasta - tam też na bank będe się zapuszczała...



    Ale te dzieci pukające w szybę... Kurcze...



    Pytałam ich odnośnie planu tygodniowego i przysłali mi takie coś - wolałabym mieć ustalone - od tej do tej, wtedy i wtedy..



    Zaczekam na inna rodzinkę, bo ta chyba rzeczywiście powinna być przeze mnie odrzucona.



    Dzięki za oceny!
  • Re: Coś trzeba zmienić :)

    kamildzianka > 23-08-2009, 18:18

    Bethlehem wlasnie takie jest.

    Raz w nocy slyszymy, ze ktos lazi po kuchni. Kevin wyjal lom spod lozka, otworzyl cicho drzwi, ja za nim posrana i idziemy walczyc. Tu okazalo sie, ze pijany wspollokator przyszedl, ale wczesniej zdarzylo mu sie, ze sie wlamali i go okradli.

    Albo kiedys jechalismy samochodem i ulica dalej juz bylo murzynskie getto. Musielismy wybrac ich ulice, bo wyjezdzalismy z jednokierunkowej i nie bylo jak zawrocic. No to wjezdzamy, pelno Murzynow po obu stronach, kolega krzyczy "Tylko sie nie zatrzymuj, jedz, jedz, kurwa!". No to jedziemy, ja serce na ramieniu, ze nas ktos zaraz zastrzeli, czy co... Nigdy wiecej, ale jakie wrazenia!

    A ta piekna strona to bogacze, stare sklepiki z roznosciami, piekne koscioly, parki, domki, hotele. Bogacze mieszkaja za rzeka na gorce. Jest tam bardzo ladnie. Ale fakt - jesli chcesz wyjechac z Bethlehem do Filadelfii, to musisz przejechac przez biedna dzielnice. Strachu nie ma, bo jezdzilam okragly rok, ale wyglada biednie, brzydko, szaro, bezdomni tez siedza, pelno studentow. No i skoro studenci, to imprezy codziennie, szczegolnie w lecie: cala ulica zapelniona mlodymi ludzmi, kazdy sie ze soba wita, jakby sie znal. A na sylwestra wystarczy wejsc gdziekolwiek i jest imprezka, nikogo nawet nie dziwi, ze sie nie znacie. Wiecej osob - lepsza zabawa.
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia