-
-
Re: amerykański sen po mojemu:]- Monika
kamysia > 20-09-2009, 20:48
. -
Re: amerykański sen po mojemu:]- Monika
monita > 20-09-2009, 22:59
nie no spoko, nie bede do niej dzwonic bo nie czuje takiej potrzby ona mi napisala, ze chciala tylko tak o pogadac...wiec jak ja tez bede chciala tak o pogadac to siebie zadzwonie :]
wiecie co?? nigdy nie sadzilam, ze tak bardzo bede chciala juz zaczac pracowac...to dziwne jak czlowiek dostosowuje sie do sytuacji:]
rozmawialam dzisiaj chwile z Kamila, i jakos mi tak lepiej, ze mopglam sie do kogos po Polsku odezwac:]
a tearz ide poplywac sobie...taka ladna pogoda:]
Kamilidzanka- ja naprawde czekam na Twoja ksiazke!!!!:] takze bierz sie do roboty i pisz pisz pisz...heh a potem pomyslimy o ekranizacji:]
ni i nie moge sie doczekac soboty:]to juz tylko tydzien:] -
Re: amerykański sen po mojemu:]- Monika
ell > 24-09-2009, 9:22
no i jak tam Monia? przyzwyczajasz się? napisz jak dzieciak i hosci, bom ciekawa :lol: . Aha, jakie auto host Ci przywiózł? -
Re: amerykański sen po mojemu:]- Monika
monita > 28-09-2009, 6:44
no to od poczatkuna razie nie pisalam ,bo w sumie sie nic nie dzialo,ale teraz mam co pisac
no to host przywiozl mi biala jette, strasznie capila nowym samochodem,ale juz udalo mi sie to wywietrzyc wiec jezdzi sie o wiele przyjemniejale ja wymagajaca jestem hehe
Hosci sa bardzo w porzadku, mala jest rozpieszczona,ale generalnie jest naprawde fajnym dzieckiem narazie sie "docieramy" ale to normalne i to ten etap, ktory chce przetrwacMala rozumie po polsku poniewaz jej poprzednia opiekunka byla polka i mowila do niej tylko po polsku, wiec jak ja jestem na nia zla to tez mowie po polsku i mala zawsze wie,ze cos jest nie tak mowi"prosze' i 'dziekuje" co mnie zawsze jakos tak rozczula heh
pierwsze dwa dni pracy spedzialm pod nadzorem,ale od srody siedze z mala zupelnie sama co ejst dobre poniewaz mala baaaardzo histeryzuje przy rodzicach. ja koncze prace o 18;30 czasami wczesniej i ide do siebie. kolacji z nimi nie jadam bo dla mnie to zdecydowanie za poznojak maialm czas wolny w tym tygodniu to albo zwiedzalam okolice, albo i to przedewszystkim siedzialam przy necie i odpisywalam na wiadomosci, ale w tym tygodniu to sie zdecydowanie zmieni gdyz odkrylam gdzie jest metro
i tak oto przyszedl piatek...napisalam do Agi czy moglybysmy sie spotkac ona na szczescie miala czas i wyszlam sobie na wieczorna kawkeheh oczywiscie przy pierwszym zakupie biletu na metro narobilam tyle zamieszania, ze pan z obslugi metra napewno dobrze mnie zapamieta
w sobote bylysmy umowione z Kamila i Aga na zwiedzanie Waszyngtonu,ale tak jakby nie mialysmy za bardzo szczescia, nie dosc,ze lalo, to jeszcze Kamili hostka oszczedza na zegarku i jakos tak to sie wszystko opoznilo i w ogole...ostatecznie ze zwiedzania wyszlo tyle,ze zobaczylysmy ten piekny dworzec w Waszygtonie zjadlysmy obiadek...obowiazkowa kawka w starbucksie i odwiozlysmy Kamile do jej hmmm cioci/kuzynki/siostry...no jakby nie wazneheh lalo nie milosiernie a my musialysmy znalezc jej dom po jakis 30 min czlapania w strugach deszczu kamila dotarla szczesliwie na miejsce my z Aga poszlysmy sie wysuszyc do starbucksa i do domku generalnie pogoda nie byla wazna o tyle,ze wyszlam gdzies pogadalam sobie a to to co naprawde lubie robic wiec bylo NAPRAWDE ok
dzisiaj zwiedzalam DC z Kamila porobilysmy mnostwo zdjec pogoda byla sliczna, chwilke padalo,ale do przezyciai zjadlam moje pierwsze sushi...alez jestem z siebie dumna heh oczywiscie dla mnie w wersji wege ale i tak ja jedzaca paleczkami to cos nowego nikomu sie krzywda nie stala wiec jest dobrze nachodzilysmy sie dzisiaj jak glupie. Kamila biedna z poobcierana noga, ja z lewa opuchnieta dwie kaleki w wielkim miescie ale bylo naprawde fajnie
moj wniosek jest taki ze ja musze cos robic, bo wtedy wiem dlaczego chcialam tu przyjechac...wtedy nie mysle o tym jak bardzo tesknie za wszystkim co w Polsce zostawilam i czuje duuuuuzo lepiej
ojjjj chyba za duzo i za szczegolowo napisalam, ale jak komus sie chce czytac to sie bardzo cieszesory za bledy ortograficzne,ale to u mnie standard no narazie u mnie wszystko ok...aha...zapomnialam napisac,ze moja LCC jakos no zapomniala sie ze mna skontaktowac, ja ja w koncu sama namierzylam bo nikt nie mial do niej zadnego telefonu ani nic i ona dzisiaj dzwoni do moich hostow i mowi,ze ona byla pewna ze ja w ten piatek dopiero pzryjechalam...i bla bla blaa i ze dzisiaj jest spotkanie o 19...taaa super o 19 to ja zwiedzalam DC mam nadzieje,ze zaszczyci mnie jeszcze jakims telefonem, bo fajnie by bylo dostac od niej chociaz liste operek z okolicy, bo inaczej bede biednej Agnieszcze na glowie wciaz siedziala no i to na tyle dziekuje dziewczynki za mily weekend -
Re: amerykański sen po mojemu:]- Monika
agulka > 28-09-2009, 18:17
Nie siedzisz mi na glowi! Bardzo milo bylo Was poznacKiedy tylko masz ochote na spotkanko daj znac!! Jak na odleglosci w usa to w koncu jestesmy sasiadkami
twoja lcc to jakas dupa! jak mozna zapomniec ze operka przyjezdza..
ciesze sie ze nd sie wam udala i ze nie padalomoj brunch z ex bf calkiem milusi
do zobaczenia w tyg
ps. na pentagon city station jest fajny mall. Nie jak tysons corner ale tez niezly. Na stacji rosslyn przesiaska w niebieska linie i juz jestes!
na virginia square jest fajna biblioteka -
Re: amerykański sen po mojemu:]- Monika
ell > 29-09-2009, 9:52
Hihi... śmigasz nowym VW i Ci śmierdzi?! :lol: W głowie się poprzewracało z tego dobrobytu :wink: .
Świetnie, że jesteś zadowolona i korzystasz z tego wyjazdu jak się da. Pamiętam mój pierwszy raz w metrze DC - przejście przez bramkę okazało się traumą 8) -
Re: amerykański sen po mojemu:]- Monika
fed_up > 29-09-2009, 16:20
dziewczyny weźcie mnie ze sobą, mam na imię Dawid, 18 lat i RZYGAM już Polską!!! Co wy na to? -
Re: amerykański sen po mojemu:]- Monika
kamysia > 30-09-2009, 5:24
. -
Re: amerykański sen po mojemu:]- Monika
marlenao > 01-10-2009, 5:14
[quote name="fed_up"]dziewczyny weźcie mnie ze sobą, mam na imię Dawid, 18 lat i RZYGAM już Polską!!! Co wy na to?[/quote]
a Tobie gorzej czy coco Ci sie w Pl nie podoba ?? lol -
Re: amerykański sen po mojemu:]- Monika
kamysia > 01-10-2009, 5:16
.