-
-
Re: Choroby, problemy zdrowotne a bycie au pair
dominikan@ > 19-05-2009, 18:02
Wiesz okazuje się że to bardzo "popularna choroba" i jakoś ludzi nie specjalnie odstrasza na szczęście -
Re: Choroby, problemy zdrowotne a bycie au pair
Agata89 > 19-05-2009, 23:15
mam nadzieję, że moja choroba też nie będzie problemem dla rodziny i że będę mogła wyjechać. ehh oby -
Re: Choroby, problemy zdrowotne a bycie au pair
agulka > 19-05-2009, 23:23
na pewno sie uda znalezc rodzinke. ludzie choruja..to normalne.
a propo chorob... ja dzis zaliczylam poparzenie sloneczne 1 stopnia :/ mielismy upal na maxa. bylam z mala w ogrodzie botanicznym, chowalysmy sie w cien a i tak mnie slonce dopadlo! 2 razy smarowalam sie kremem z filtrem 40 i wrocilam do domu czerwona i oparzona. wiedzialam, ze biorac leki na tarczyce i serce musze byc bardzo ostrozna ze sloncem- stad krem i unikanie slonca jak tylko sie dalo.. ale niestety ! i teraz rozpacz bo jak ja lato przezyje??? chyba sie w piwnicy zamkne. porazka! -
Re: Choroby, problemy zdrowotne a bycie au pair
dominikan@ > 22-05-2009, 20:32
Agulka o co chodzi z tym słońcem i tarczycą? Ja niegdyś (wiem że w solariach jest informacja że osoby chorujące na tarczyce nie powinny się opalac) ale ja chodziłam 2 razy w tyg po 10 min na solarium a latem cały tydzień po kilka godzin dziennie mogę leżeć plackiem i się opalac i nie bardzo wiem czemu niby osoby z tarczycą nie powinny? Moja endykronolog mówi że tarczyca absoultnie nie przeszkadza w żadnych czynnościach życiowych. Dlategeo zastanawia mnie ta notka z solarium? Caemu osoby cierpiące na tarczyce nie powinny się opalać? -
Re: Choroby, problemy zdrowotne a bycie au pair
Buuzia > 27-02-2012, 0:08
Otóż...choruję na niedoczynność tarczycy. Nie ma to właściwie wpływu na cokolwiek. Szybciej się męczę przy pracach fizycznych, potrzebuję więcej snu, muszę uważać na to co jem, brać codziennie rano leki. Czy powinnam powiedzieć o tym rodzinie? Trochę się boję, że jak powiem to się przestraszą. Bo może nagle coś się poważnego stanie i będę musiała ich opuścić. A taka sytuacja jest wręcz niemożliwa. Rozmawiałam ze swoją lekarz, powiedziała że nie ma żadnych przeciwwskazań. Podczas mojego rocznego pobytu, musiałabym raz tylko się u niej stawić z wynikami - czyli to żaden problem.
Jak myślicie, powiedzieć? -
Re: Choroby, problemy zdrowotne a bycie au pair
marvellous > 27-02-2012, 0:39
ja bym na Twoim miejscu nie mowila.
Skoro wg lekarza nie ma przeciwskazan to po co ich martwic. A niedoczynnosc nie ma ogolnie jakiegos skutku ktory moglby wplynac na dzieci, jak np jakies omdlenia itp.
ja bym radzila nie mowic bo moga sie zniechecic a nie ma takiej potrzeby jak samlekarz mowi -
Re: Choroby, problemy zdrowotne a bycie au pair
Buuzia > 27-02-2012, 0:41
skąd wiedziałam, że odpowiesz jako pierwsza?
czyli myślisz tak jak jateż nie widzę powodu żeby mówić -
Re: Choroby, problemy zdrowotne a bycie au pair
agniesia > 27-02-2012, 0:45
Myślę, że nie ma sensu oszukiwać. Ty też nie chciałabyś, żeby coś przed Tobą ukrywali. Podstawa dobrego samopoczucia w rodzince to zaufanie, więc powiedz im prawdę. Napisz, że według lekarza nie ma przeciwwskazań. Może najlepiej poproś żeby Ci coś takiego napisał i podpisał po angielsku i wyslij im skan. Niech wiedzą, że nie ściemniasz. Jeśli to odpowiednia rodzinka to na pewno to zrozumieją -
Re: Choroby, problemy zdrowotne a bycie au pair
Katasza > 27-02-2012, 0:50
Dokładnie,nie ma co mówićJak lekarz twierdzi,że wszystko w porządku to tak jest i koniec kropka.
A rodzinka nawet po Twoich przekonaniach,że nie padniesz jak długa na środku pokoju może nie czuć się pewnie i przekonana a tego nie chcemy -
Re: Choroby, problemy zdrowotne a bycie au pair
Buuzia > 27-02-2012, 0:57
agniesia - nie chciałabym by mnie oszukiwali jeśli to by mnie dotyczyło bezpośrednio. a właśnie moja choroba ich nie będzie dotyczyć. a wiadomo jak ludzie myślą...jest chora więc nigdy nic nie wiadomo..taka prawda. Mój facet choruje na epilepsję (padaczka), mówił każdemu potencjalnemu pracodawcy o swojej chorobie i o tym że jest ona nieaktywna, że jeśli będzie się stosował do pewnych zasad to nic się nie stanie. Ostatni atak miał ponad 15lat temu, ale czy kogoś to przekonało? NIE. Stwierdził, że będzie to ukrywał. I dostał pracę od razu.
Dlatego myślę, że ze mną może być tak samo. Muszę się pilnować. Spać te 8 godzin obowiązkowo...tzn nie stanie się nic jeśli zarwę jedną czy 2 noce...ale nie mogę sobie pozwolić na 5godz snu codziennie, bo w końcu żeby odespać będę potrzebowała dobyZmęczę się przy odkurzaniu...ale czy to jakiś problem? zmęczę się i tyle...skończę to odpocznę 5min przecież na codzien funkcjonuję jak au-pair. mam młodszą siostrę, zawożę ją do szkoły, potem jadę na zakupy, ogarnę trochę dom, zrobię obiad, odbiorę ją ze szkoły, odrobimy lekcje, zjemy...i wszyscy mamy się dobrze...nikt nie narzeka