-
-
Re: Dziewuszki pomocy! jadę na własną rękę!!!
Mangom > 17-09-2007, 15:25
Witaj Ninka!
to prawda ja tak samo czytałam, czytałam potem czekałam, czekałam(za rejestracja) no i w końcu JESTEM 8)
a Twoj w?tek...no czytałamrzeczywi?cie - nie miała? lekko...ale miło, że miała? tam przyjaciółkę, my?lę, ze to tez jest bardzo ważne! W ogóle pocz?tek chyba nieźle się zapowiadał co? na pocz?tku taka pełna entuzjazmu i euforii pisała?...a potem sie zmieniło! No ale naprawdę jak tak czytam te wasze wszystkie opowie?ci to strrrrrrasznie się boję! :roll:
a mój wyjazd już za kilka dni, wyjeżdżam 27... -
Re: Dziewuszki pomocy! jadę na własną rękę!!!
Mangom > 17-09-2007, 15:28
aaaaaaaaaaaa to dokładnie za 1o dni. Za 10 dni o tej porze będę wła?nie l?dowała w Bournemouth... nie mogę się doczekać!!! -
Re: Dziewuszki pomocy! jadę na własną rękę!!!
Ninka Jones > 17-09-2007, 15:37
hmmm ciekawe porównanie mi przyszło na my?l
to jest tak jak ze zwi?zkiem
najpierw jeste? zakochana, motyle w brzuchu itp. tak tutaj w trakcie au pairkowania wszystko wydaje sie nowe i fajne. INNE
a w sytuacji kryzysowej zaczynasz widzieć ciemniejsze strony faceta/host rodzinki.
w moim przypadku sytuacj? kryzysow? była gor?czka 39. wtedy zobaczyłam że nie traktuj? mnie jak swojej przyjaciółki/pracownicy/aupairki/CZŁOWIEKA, tylko jak robota czy też służ?c?.
Ale Ty na pewno trafisz lepiej. Ja nie mieszkałam u Anglików, ludzie z Afryki maj? zupełnie inn? mentalno?ć :?
skoro przebrnęła? przez mój w?tek to sporo o mnie wiesz
kończę kawe i spadam na miasto, buziaki -
Re: Dziewuszki pomocy! jadę na własną rękę!!!
Mangom > 17-09-2007, 18:12
hehe...
no tylko, oby tych minusów i negatywnych stron było jak najmniej..ale wła?nie tak jak idril gdzie?, kiedy? napisała...że je trzeba po prostu przeżyć. Tylko je?li ich za dużo to trzeba sie zastanowić...na summer to ok, da się, ale na dłużej...
no, ale Ci Twoi to "troszku" przesadzili,od tej choroby się chyba zaczęło co nie? ale dzięki temu sie na nich poznała?...spoko, ale nowych do?wiadczeń nikt Ci nie odbierze...
pozdrawiam -
Re: Dziewuszki pomocy! jadę na własną rękę!!!
Ninka Jones > 17-09-2007, 21:01
pięknie powiedziane, je?li chodzi o te do?wiadczenia
tak, od choroby się zaczęło... :? je?li chodzi o te ich wady, to gdybym nie miała tam Pauliny i forum to po 2 tygodniach spakowałabym się. To samo by było gdybym miała zostać u nich na przykład na rok, z tym że wtedy zwaliłabym do Londynuno ale ta głupia matura, Boże znów się poryczę
Julka weź mnie pociesz, czy Ty też tak masz? -
Re: Dziewuszki pomocy! jadę na własną rękę!!!
Mangom > 17-09-2007, 21:13
dziewuchy przestańcie z t? matur?ja liceum tak miło wspominam...a matura rzeczywi?cie było sporo nauki...ale bez przesady..zobaczycie z perspektywy czasu... no i sesji na studiach...Laughing
ale przyznam, że ja się ssstrasznie stresowałam, ale ja zawsze tak mam :wink: wiec wiecie
ale wierzcie mi będzie ok!! trzymam kciuki 8)
ps. studia to naprawdę cudowny czas, poznałam tutaj full ?wietnych ludzi, ale to w liceum zawi?załam najlepsze przyjaźnie...taki sentymencior...ahhhhhh.. -
Re: Dziewuszki pomocy! jadę na własną rękę!!!
Ninka Jones > 17-09-2007, 21:19
wła?nie najgorsze jest to że ja mam t? mature kompletnie w d...
najchętniej bym uciekła do Watford/Londynu...
nic mnie nie rusza, wogóle sie nie ucze... -
Re: Dziewuszki pomocy! jadę na własną rękę!!!
Mangom > 17-09-2007, 22:13
no ja zdawałam star? maturę jeszcze więc trochę inaczej wszystko wygl?dało...ale we wrze?niu to ja tez się jeszcze nie uczyłam..co nie znaczy, że to było dobre :lol:
przyjdzie czas będzie radaspoko masz jeszcze trochę czasu Moja Droga!
powodzenia i sił do nauki życzę!!!! -
Re: Dziewuszki pomocy! jadę na własną rękę!!!
Ninka Jones > 18-09-2007, 1:03
póki co to ich nie ma...
teraz mam w głowie tylko 18tke, prawko, zakupy, Dannego, Patryka i jak tu sobie weekend poza domem zorganizować. My?le że do nauki mnie tak poważnie popchnie po Wielkanocygeneralnie zbyt mocno sie uczyć nie zamierzam do końca grudnia. Tylko mam zajęcia z polskiego do matury rozszerzonej, ale polski to inna bajka -
Re: Dziewuszki pomocy! jadę na własną rękę!!!
Mangom > 18-09-2007, 14:23
hihi...jaka zmiana nastroju...tak trzymaj!
ale wiesz co mnie pocieszało i mobilizowało do nauki??!! ..perspektywa studiów i mojego wymarzonego kierunku. choć za czasów starej matury to niewiele znaczyło..jednak zdać trzeba było
ale spoko...jesień mamy... a to wszystko dopiero wiosn?, co by kasztany mogły zakwitn?ć
ps. boję się, że podczas operkowania studiów będzie mi brakowało (czyt. wszystkich moich kochanych znajomych)