-
-
Re: Moja historia pobytu w USA, Atlantic Beach,FL
Ninka Jones > 18-08-2007, 1:52
Kotek ja z Twojego rocznika
chodzilo mi o to ze myslami jestem daleko za matura, zle sie wyslowilamprzepraszam
a Ty zle czytasz bo Cie glowa przeciez boli, ahhh te Twoje migreny :* -
Re: Moja historia pobytu w USA, Atlantic Beach,FL
Kitens > 18-08-2007, 12:12
Macie dobre pomysly z tymi kursami. Tez bym jakis zrobila jakbym chciala na au pair leciec, ale juz za pozno. Wy za to bedziecie swiecic przykladem i sie wyrozniac
Z tego co przegladalam kiedys na CC profile wyroznione au pairek i au pairkow to zazwyczaj meska czesc miala porobione rozne kursy a dziewczyny nie, wiec do dziela -
Re: Moja historia pobytu w USA, Atlantic Beach,FL
MLODY-AU-PAIR > 18-08-2007, 14:47
Z tymi referncjami to jest dobry pomyslJa niestety nie moglem wzi??ć od zadnej mojej rodzinki bo od kazdej nie mialem najlepszych wspomnien w NL to mi host napisal mail ze mu ukradłem pieniadze i zebym wyjechal z NL bo poinforumje policje , takiego mu maila szczeliłem w odpowiedzi ze chyba zapamieta do konca zycia
Kursy tez sa bardzo wazne , ja nie mialem zadnego , to pewnie tez byl powod ze nie wyjechalem do US jako au paira szkoda ale moze jeszcze kiedys ..... -
Re: Moja historia pobytu w USA, Atlantic Beach,FL
Ninka Jones > 18-08-2007, 15:11
no moja aktulana rodzinka jest beznadziejna, nie wiem co mi ta jedza napisze, jak cos beznadziejnego to nie dam i poszukam jeszcze kogos w Polsce do referencji. Moja bardzo dobra kolezanka ma termin w lutym wiec bede miec akurat przed wyjazdem doswiadczenie z infantamilool jak to smiesznie brzmi -
Re: Moja historia pobytu w USA, Atlantic Beach,FL
Kierlajn > 18-08-2007, 16:36
A ja jak tak sobie czytam moje poczatki tutaj, to bylo tak cudownie ze az przewiec kolezanko, nie chce straszyc ale znajac zycie Twoje godziny pracy w praktyce beda zupelnie inne...
zreszta zobaczymy -
Re: Moja historia pobytu w USA, Atlantic Beach,FL
Kitens > 18-08-2007, 17:14
Nie wiem czy gdzies nie wspomnialam tutaj tego na forum , ale biura au pair nie sprawdzaja w ogole referencji co dostaja w dokumentach od au pair.Przynajmniej mi na pewno nie sprawdzali a bylam zapisana w 2 biurach...wiec.. hmm.. jak cos chcecie to mozecie przykoloryzowac.. oczywiscie do niczego nie namawiam :twisted:
Co do moich godzin pracy to tez sie zdziwialam jak tak bylo napisane na ich profilu jeszcze na greataupair.com i nstepnie w mailu mi napisala jak sie spytalam o dokladne godziny. Za kilka dni jak cos sie pytalam o obowiazki to jeszcze raz mi to napisala w innej formie (tzn. nie miala gotowego textu) a juz na sam koniec dostalam z CC tabele z wypisanymi godzinami pracy i czynnosciami...ufff... mam nadzieje, ze jednak to prawda.. ale w koncu po to tez zalozylam ten watek, ze jak co bedzie zle to sie mozna zawsze poradzic tutaj wsrod wszystkich kumatych w sprawach au pair.
Dostalam maila od LCC o spotkaniu najblizszym i tam zauwazylam do kogo jeszcze go pisala..ojejj ile tam imion niemieckich heh.. nawet z mexyku jakis chlopak chyba jest (albo tak brzmi jego imie i nazwisko).
Kierlajn -> a Ciebie oszukali z godzinami pracy? Gdzie bylas dokladnie au pair? -
Re: Moja historia pobytu w USA, Atlantic Beach,FL
Kierlajn > 18-08-2007, 21:04
ja ciagle jestem au pair w Niemczech - marzenia au pair rowniez moze spelniac, toz to moje
wiec nie to ze oszukali, ale to wychodzi w praktyce zupelnie inaczej niz w teorii. Mialam miec 4-5h dziennie i weekendy wolne, a w praktyce w normalne dni mam cos ponad 5h (jak jest cala rodzina albo hostka) i jeszcze jakies bonusy, a i w weekendy tez cos mi daja, a to sprzatnij lodowke, kuchenke, czy zrob pranie, rozwies, czy wyjdz z psami, czy tak jak dzis zbieraj maliny w chwastach :/ Mozesz zreszta poczytac... -
Re: Moja historia pobytu w USA, Atlantic Beach,FL
Kitens > 18-08-2007, 22:19
u naszych sasiadow to slyszalam ze troche inna mentalnosc jest niestety. jedna dziewczyna na spotkaniu przed zapisaniem sie do CC opowiadala jak byla au pair tam, tez kazali jej sprzatac, ale zwiala jak najszybciej. Amerykanie sa zazwyczaj luzniejsi i akurat ci maja 2 x w tygodniu sprzatanie, no ale nie wiem. mam nadzieje ze jakos to przebrne jak bedzie cos zle albo hmm.. najlepiej bede myslec o tym jak juz do nich trafie i cos bedzie zlego. narazie jak kiedys wspomnial mlody trzeba miec nastawienie "neutral" a ja tylko dodam, ze lepiej milo sie zaskoczyc niz rozczarowac -
Re: Moja historia pobytu w USA, Atlantic Beach,FL
idril > 18-08-2007, 23:19
no ja na prawde dobze zyje z hostami i tez bede prosic o referencje.
a co do godzin pracy to ja mam zgodnie z umowa.
cholera ja niechce nic krakac ale u mnie jak w bajce jest. wszytko wedlug planu i mila rodzinna amosfera jest tutaj.
mialam na prawde szczescie! -
Re: Moja historia pobytu w USA, Atlantic Beach,FL
Ninka Jones > 19-08-2007, 1:34
oj, Julka mialas...
ja mialam pracowac 6 godzin dziennie, lub mniej, zero babysittingow i 2 dni wolne w tygodniu. W praktyce jest tak ze pracuje kiedy wstaje (czesto jestem budzona przez hostow podrzuceniem 7miesiecznego) i kiedy klade sie spac, konczy sie moja praca. A jesli chodzi o dni wolne to w tamtym tygodniu mialam pol niedzieli. Jutro mam swoj drugi w tym tygodniu. A placa mi 240£ miesiecznie, tak jak sie umawialismy NIBY. Z tego co ja wiem to mialo byc 60 tygodniowo, a jestem tutaj 9 tygodni :?