-
-
Re: Polska rodzina
Yoanna > 09-06-2006, 13:01
no u mnie host polakiem i bardzo mnie to cieszy, chociaz nie powiedzieli mi tego wczesniej :\ ale tak jak na 3 tyg tylko to fajnie, przynajmniej mam z kim gadac. wczesniej tez mieli kiedys operke z polski, to przez rok tylko po niemiecku z nia gadal heheh bo tak chciala. -
Re: Polska rodzina
xMala__Mi > 17-06-2006, 13:47
i madra byla;> bo jak sie juz jedzie na aupair, to przynajmniej mozna sie czegos nauczyc. no, ale akurat twoja syt. inna, bo tylko 3tyg;> (chociaz mi po 3 tyg juz sie umiala dogadac, trzeba sie pochwalic lol) -
Re: Polska rodzina
sylwiaQ > 19-05-2011, 17:12
Ja również jadę do Polskiej rodziny, troszkę nie rozumiem waszych wątpliwości,bo nauczyć się języka i tak można,
rodzina jest polska ale mówi też po angielsku więc mogę poprosić by mówili po angielsku, a wystarczy troszkę się poduczyć, złapać jakieś podstawy i potem już z górki... ja akurat mam nadzieję, że dam radę mimo to się nauczyć..
Mimo to fajnie jest pojechać, pozwiedzać, poznać kraj a w Polsce nie ma takiej frajdy z opieki nad dziećmi, bo któraś z Was napisała że jak rodzina polska to lepiej opiekować się w Polsce... -
Re: Polska rodzina
clio > 19-05-2011, 19:51
Podziwiam Cie za Twoj optymizmZa nic nie zdecydowalabym sie na polska rodzine, po pierwsze wlasnie ze wzgledu na jezyk, po drugie chce poznac inna kulture, z polska mialam doczynienia przez 20 lat- wystarczy. Mtka przyjaciolki mojego dziecka jest Polka, mieszka tu juz wiele lat, wiem ze nie mozna generalizowac, ale jak Twoja Host mum mialaby jej charakter- to wspolczuje. Z Takia doza negatywnej energii jaka wydziela ta kobieta, to sie zrzadko kiedy mozna spotkac -
Re: Polska rodzina
dosiunia > 19-05-2011, 20:17
i bardzi często jest tak, że polska rodzina traktuje polaków gorzej niż innych, co jest też minusem, ja nie mówię, bo może i bym pojechała, chociaż pewnie bym się kłóciła wtedy i by mnie wywalili -
Re: Polska rodzina
sylwiaQ > 19-05-2011, 20:44
Moja host mum była też aupair i nie miała fajnie w rodzinie angielskiej,
nie warto wrzucać wszystkich do jednego worka... jest bardzo fajna!
Chyba że jak już tam będę to mieszkając tam nie dopasują nam sie charaktery,
ale tego bym się obawiała nawet w ang rodzinie więc bez różnicy...
mam ciężki charakter. -
Re: Polska rodzina
tosia_ > 19-05-2011, 22:18
Ja popieram przedmowczynie. Moim zdaniem nie po to wyjezdza sie jako au-pair, zeby trafic do rodziny z kraju, z ktorego sie pochodzi. To sie mija z celem troszke.
Nie da sie nauczyc jezyka bedac w polskiej rodzinie (no chyba, ze uczeszczasz na kursy, albo weekendy spedzasz tylko z obcokrajcowami), bo uwierz mi, ze to z nimi spedzasz najwiecej czasu i to z nimi rozmawiasz, a przynajmniej powinnas najwiecej. -
Re: Polska rodzina
89dzoana89 > 21-05-2011, 22:25
Ja bylam au pair u rodziny polskie w tamtym roku i moge sie wypowiedziec na ten temat.
Co do nauki jezyka to nie skorzystasz na tym tak wiele jak moglabys gdybys mieszkala z brytyjska czy ogolnie inna ktora sie tylko w jezyku ang porozumiewaJa po roku u nich, kursie 5miesiecznym i nawiazaniu znajomosci z obcokrajowcami i tak niewiele sie nauczylam ( tzn porozumiewam sie bez problemow ale wiem ze mam wciaz duuuze braki i jestem zawiedziona mimo postepow jakie zrobilam ).
Moja rodzina nie traktowala mnie gorzej dlatego ze jestem Polka, super mi u nich bylo i niczego nie zaluje poza tym angielskim.
Teraz mieszkajac z brytyjska rodzina tez niewiele korzystam ( oni ciagle w pracy albo w rozjazdach, z dzieciakiem nie spedza wiele czasu ) ale poprawa i tak jest, osluchuje sie z akcentem, podlapuje slowka i konstrukcje zdaniowe nawet podczas krotkiej wymiany zdan no i placa o wiele lepiej niz Polacy
Aaa i maja sprzataczke wiec nawet porzadkami sobie zawracac glowy nie musze
Ale jakby nie bylo zycze Ci super spedzonego roku ze swoja rodzinka
I taka moja rada ( oczywiscie nikt nie musi sie do niej stosowac, pisze na swoim przykladze): Nie staralabym sie robic nic ponad to czego oczekuja, nie wychodzia z inicjatywa ze mozecie zrobic to czy tamto i nie staralabym sie byc jak czlonek rodziny. Ja tak mialam w poprzedniej rodzince, kontakt z hostka boski, godzinne rozmowy o wszystkim a potem pretensje ze nie angazuje sie w zycie rodzinne, nie spedzam wiecej czasu z dzieckiem (oczywiscie poza godzinami pracy ) itp.
Teraz robie tylko to co do mnie nalezy, nie zwierzam im sie bardzo, oni mi z reszta tez, w wolnym czasie wychodze ze znajomymi i nie angazuje sie w ich zycie wogole i ten uklad odpowiada mi w 100%. Nie maja o nic pretensji, szanuja moj czas wolny i wrecz nie pozwalaja maluszkowi mi go zaklocac. Kocham tego malego urwisa ale wiem ze pewnego dnia nadejdzie dzien w ktorym od nich odejde. To jest tylko moja praca, wykonuje obowiazki za ktore mi placa i oni nie oczekuja wiecej. -
Re: Polska rodzina
WhiteDove > 22-05-2011, 0:29
Zgadzam się, stosunki ciepłe ale nie rodzinne+ własne życie niezwiązane z rodzinką, to jest to. W sumie gdybym była tylko summer au pair na 2 miesiące to moze ni byłoby źle, ale cały rok można dostac małych frustracji. Szczególnie że żadna rodzina nie jest idealna.
A co do tematu, to uważam, że owszem łatwiej uczyć się od anglików, szczególnie kultury ale jak ktoś chce, to nauczy się wszedzie. A akcent możemy podłapać w collegu, czy od innych ludzi, niekoniecznie od hostow. Też zależy od wieku dzieci, bo założę się, że jak w wieku szkolnym i urodzone w UK to można ich uznać za równych angielskim. -
Re: Polska rodzina
Minus > 15-08-2012, 0:12
Właśnie to: http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=4647201 znalazłam.