-
-
Re: Problem z hostką
kajtuś > 31-08-2012, 21:59
[quote name="margerich"]
[quote name="kajtuś"]I OCZYWISCIE NIE OCENIAM WAS JAKO OSOB OGOLNIE, A JEDYNIE KRYTYKUJE WASZE PODEJSCIE W TYM TEMACIE...
UWAZAM, ZE TO NIE JEST ZBYT DOJRZALE ZACHOWANIE I MUSICIE SIE CO NIEKTORZY OD ZYCIA WIELE NAUCZYC...
UCIECZKA NIC NIE DA...
A JA NE JESTEM OSOBA, KTORA MA PRAWO OCENIAC WASZ OGOLNY CHARAKTER I JAKIMI JESTESCIE LUDZMI, WIEC TEZ NIE BIERZCIE TEGO DO SIEBIE...
WY UWAZACIE TAK, JA TAK. I PRZEPRASZAM ZA CAPSA, ALE ZARAZ PEWNIE BY MNIE CO NIEKTORZY UKAMIENIOWALI... :twisted:[/quote]
To może Ty tam pojedziesz skoro jesteś taki pomocny? Zamienisz się z koleżanką? Bo łątwo tak komentować siedząc naprzeciw ekranu a co innego być w takiej sytuacji. Moim zdaniem należy zmienic rodzinę i powiadomić hosta.[/quote]
Kurde, wiadomo, ze gdybym z gory wiedzial co sie dzieje, to bym zrezygnowal... Ale jak juz bym tam byl, to bym probowal porozmawiac z HD. OMG. To juz sie zrobilo niesmacznie w tym watku. Gdyby nie ten moj nieumyslnie przybrany ton... :roll: -
Re: Problem z hostką
margerich > 31-08-2012, 22:00
[quote name="Saiisuke"]Wiem, że to nie w temacie problemu z hostką, ale muszę to powiedzieć: kajtuś, strasznego znawcę próbujesz odgrywać na tym forum, pouczasz, oceniasz, wypowiadasz się w każdym temacie, a aupair jeszcze nigdy nie byłeś. Może warto nabrać trochę pokory? Od zdecydowanej większości z nas wiele się możesz nauczyć, bo albo pracujemy jako aupair, albo mamy za sobą takie wyjazdy. Wiele można pisać i pisać, ale jak się nigdy aupair nie było to nie ma się odpowiedniego doświadczenia, żeby służyć za autorytet.
Problemy host rodziny nie są nasze. Możemy spakować walizkę i w każdej chwili wyjść, nie musimy brać na siebie ciężaru i odpowiedzialności za cudze błędy. Bycie aupair to tylko praca, wyjątkowo specyficzna, ale nadal praca. Hostka alkoholiczka to zagrożenie, dla dzieci i dla aupair. Powiedzieć hostowi można, zadzwonić na jakąś infolinię i poinformować też można. Ale po takiej próbie pomocy nie ma co liczyć się na to, że w rodzinie się zostanie. Skoro w miejscu pracy nie czujemy się dobrze to nie musimy w nim tkwić, wręcz powinnyśmy zabierać się stamtąd jak najprędzej. margerich uważam, że ma rację. Host prędzej uwierzy żonie czy dzieciom niż aupair. W domach hostów, nawet gdy są super mili, jesteśmy kimś obcym, kimś kto dostaje pieniądze za bycie z nimi, to oczywiste, że nie jesteśmy traktowane w 100% jak wiarygodny członek rodziny.[/quote]
Dokładnie tak. Zresztą gdyby coś się stało, to zapewne au pair dostałaby po d*** bo au pair jest tylko kurtuzyjnie nazywana członkiem rodziny. To nie jest tak, że jest się na tych samych prawach. Pomóc można owszem, ale są jakieś granice. Myśle, że gdyby au pair chodziła taka zalana po ich chacie, to z hukiem by ją wywalili.
Do Kajtusia: Nie jesteś autorytetem absolutnym, więc nie narzucaj swego zdania. -
Re: Problem z hostką
kajtuś > 31-08-2012, 22:06
[quote name="margerich"]
[quote name="Saiisuke"]Wiem, że to nie w temacie problemu z hostką, ale muszę to powiedzieć: kajtuś, strasznego znawcę próbujesz odgrywać na tym forum, pouczasz, oceniasz, wypowiadasz się w każdym temacie, a aupair jeszcze nigdy nie byłeś. Może warto nabrać trochę pokory? Od zdecydowanej większości z nas wiele się możesz nauczyć, bo albo pracujemy jako aupair, albo mamy za sobą takie wyjazdy. Wiele można pisać i pisać, ale jak się nigdy aupair nie było to nie ma się odpowiedniego doświadczenia, żeby służyć za autorytet.
Problemy host rodziny nie są nasze. Możemy spakować walizkę i w każdej chwili wyjść, nie musimy brać na siebie ciężaru i odpowiedzialności za cudze błędy. Bycie aupair to tylko praca, wyjątkowo specyficzna, ale nadal praca. Hostka alkoholiczka to zagrożenie, dla dzieci i dla aupair. Powiedzieć hostowi można, zadzwonić na jakąś infolinię i poinformować też można. Ale po takiej próbie pomocy nie ma co liczyć się na to, że w rodzinie się zostanie. Skoro w miejscu pracy nie czujemy się dobrze to nie musimy w nim tkwić, wręcz powinnyśmy zabierać się stamtąd jak najprędzej. margerich uważam, że ma rację. Host prędzej uwierzy żonie czy dzieciom niż aupair. W domach hostów, nawet gdy są super mili, jesteśmy kimś obcym, kimś kto dostaje pieniądze za bycie z nimi, to oczywiste, że nie jesteśmy traktowane w 100% jak wiarygodny członek rodziny.[/quote]
Dokładnie tak. Zresztą gdyby coś się stało, to zapewne au pair dostałaby po d*** bo au pair jest tylko kurtuzyjnie nazywana członkiem rodziny. To nie jest tak, że jest się na tych samych prawach. Pomóc można owszem, ale są jakieś granice. Myśle, że gdyby au pair chodziła taka zalana po ich chacie, to z hukiem by ją wywalili.
Do Kajtusia: Nie jesteś autorytetem absolutnym, więc nie narzucaj swego zdania.[/quote]
Nie mam sie za autorytet i nie gniewaj sie, ale jakbys przeczytala caly watek, a pozniej zaczela odpisywac, znajac wiecej faktow, to zaoszczedzilabys na znakach... Bo juz wiele rzeczy zostalo powiedzianych... Nie narzucam zdania, po prostu mowilem glosno, ze nie rozumiem i tyle... Ach, juz mnie tu nie ma... Mam dosc : ) -
Re: Problem z hostką
angelaa > 01-09-2012, 1:56
ogłaszam koniec kłótni jakichkolwiek !
a powracając do tematu, to zasięgnęlam opinii sił wyższych (HD) i dowiedziałam się, że najlepszym rozwiązaniem problemu będzie nagranie hostki na telefonie (jak np. śpi pod pokojem dzieci czy coś), znalezienie nowej rodziny, przy wyjeździe poinformowanie hosta dlaczego się wyjeżdża - jeśli nie uwierzy - to pokazanie filmików czy zdjęć.
btw, jak mąż może nie wiedzieć, że żona jest alkoholiczką?