-
-
Re: Sprzątanie w host domu
marvellous > 20-09-2012, 0:32
o ile samo sprzatanie czyli umycie podlogi , kuchni itd uwazam za normalne bo sami z tych miejsc przeciez kozystamy ( ja tego nie robie bo ogolnie syf w domu mamy) to sprzatanie ich pomieszczenw sensie sypialni - nigdy
i rozumeim jak to jest uslyszec pytanie czy to okej zrobic cos (- hehe no tak oczywiscie ze SPOKO! ) to ' i'm sorry, i don't feel comfortable with doing your laundry nor cleaning the rooms you are the only ones who use them ' ktore napsiala jedna z dziewczyn wyzej jest idealna odpoiwiedzia na to. Nie mozna dawc sie wykozystywac - i modle sie zeby moim hosta nie przyszlo to do glowy bo wtedy niezrecznie sie zrobi -
Re: Sprzątanie w host domu
izzieem > 08-10-2012, 16:11
Ja sprzątam kuchnie (zamiatanie i mycie podłogi) po śniadaniu dzieciaków i tyle. No i ścielę łóżka, co moim zdaniem 9 latki powinny już robić same, ale wg mamy i babci (tata w ogóle się nie wtrąca) dzieci mają tylko się uczyć, zero jakichś większych obowiązków. -
Re: Sprzątanie w host domu
dusia67 > 08-10-2012, 20:47
[quote name="izzieem"]No i ścielę łóżka, co moim zdaniem 9 latki powinny już robić same, ale wg mamy i babci (tata w ogóle się nie wtrąca) dzieci mają tylko się uczyć, zero jakichś większych obowiązków.[/quote]
No to chyba bys byla szczesciara gdyby to robily, bo moje maja 12 i 14(i jeszcze juz uznawana jako "dorosla" 16-latka ze moze robic co chce i ma syf w pokoju ze podloge widac tylko od drzwi do lozka, serio) i w zyciu by im do glowy nie przyszlo zeby to zrobic, a co dopiero w ogole miec jakies obowiazki, zeby robic za kazdym razem(chocby sie nauczyly gasic swiatlo przy wychodzeniu z lazienki!)...
No przy takim wieku dzieci to juz mi rece opadaja, no ale przeciez maja kogos takiego jak ja, wiec im to zwisa... W koncu po to mnie "zatrudnili" :/ -
Re: Sprzątanie w host domu
izzieem > 22-10-2012, 15:25
[quote name="dusia67"]
[quote name="izzieem"]No i ścielę łóżka, co moim zdaniem 9 latki powinny już robić same, ale wg mamy i babci (tata w ogóle się nie wtrąca) dzieci mają tylko się uczyć, zero jakichś większych obowiązków.[/quote]
No to chyba bys byla szczesciara gdyby to robily, bo moje maja 12 i 14(i jeszcze juz uznawana jako "dorosla" 16-latka ze moze robic co chce i ma syf w pokoju ze podloge widac tylko od drzwi do lozka, serio) i w zyciu by im do glowy nie przyszlo zeby to zrobic, a co dopiero w ogole miec jakies obowiazki, zeby robic za kazdym razem(chocby sie nauczyly gasic swiatlo przy wychodzeniu z lazienki!)...
No przy takim wieku dzieci to juz mi rece opadaja, no ale przeciez maja kogos takiego jak ja, wiec im to zwisa... W koncu po to mnie "zatrudnili" :/[/quote]
No widzisz a ja poznałam kobietkę, która ma dwójkę dzieci - dziewczyna 11 lat i chłopak 9, i rozmawiałam z nią o tych moich obowiązkach i była w szoku bo jej dzieci same ścielą łóżko i co najlepsze same sobie piorą rzeczy, więc moim zdaniem genialne wychowanie, a nie, przyzwyczaja się dzieci, że wszystko mają podane pod nosek a później w przyszłości jak przyjdzie co do czego i zabraknie im tego to popadną w jakieś choroby psychiczne, serio wierzę w to, że moje dzieci przy takim wychowaniu będą miały przesrane w przyszłości. -
Re: Sprzątanie w host domu
anko > 12-05-2013, 18:15
Jak przyjechałam do moich hostów, nie miałam żadnych obowiązków domowych,typu pranie i składanie ubrań dzieciaków. Byłam odpowiedzialna za posprzątanie po sobie czy ogarnięcie zabawek( ale to już przypilnowałam, żeby dzieciaki sprzątały po sobie). Czyli tylko opiekowałam się dzieciakami.Trzymałam się początkowo tego i nie nadużywałam mojej dobroci względem hostów. Dopiero jak zaciśniły się nasze relacje i zauważyłam, że naprawdę traktują mnie jak członka rodziny, pomagali mi w różnych sytuacjach beż żadnego "ale", zaczęłam hostkę wyręczać z różnych obowiązków. Jak np. zmianę pościeli u dzieciaków, czy składanie ich prania. Mimo, że mnie o to wciąż nie prosi, żebym to robiła. Traktujemy siebie wzajemnie jak członków rodziny, ja pomagam im, oni mnie