-
-
Re: Summer Adventure
idril > 29-08-2007, 13:36
Emi tak, ale to jest na tej zasadzie ze jesli ja daje dla faceta od kantoru zlotowki i chce je wymienic na korony to on liczy za 0,42zl.
ale jesli juz daje mu korony a dostaje zlotowki to on przelicza wedlug 0,33zl.
tak wszedzie jest w Suwalkach (moje miasto i tam wymieniam)
tzn. bylo jak wyjezdzalam bo nie sledze tego teraz na bierzaco. -
Re: Summer Adventure
WAMPIREK > 29-08-2007, 14:21
Asia...on ogolnie jest OK.Ale ja ostatnio jakos poddenerwowana chodze i wszystko mnie szybciej irytuje i zlosci ...i dlatego tak :/ -
Re: Summer Adventure
Grizzly > 29-08-2007, 14:50
Niestety, jak sie jest poddenerwowanym to nawet taki slodki 3latek moze wkur.wic. I to niczym.. po prostu tak o. -
Re: Summer Adventure
WAMPIREK > 29-08-2007, 16:13
DOKLADNIE...
Ale teraz spi, wiec jest dobrze :lol: -
Re: Summer Adventure
(-:MARZENA:-) > 29-08-2007, 17:23
buuuuu a moje malenstwo dzis mialo najkrotsza napke odkad tu jestem....25 min :/ teraz z nim nie idzie wytrzymac...wiec go wsadzilam do chodzika i olalam... i lazi i krzyczy.... -
Re: Summer Adventure
Ninka Jones > 29-08-2007, 19:42
a ja padam na twarz... jestem tak zmeczona ze nie wiem czy jeszcze te 2 dni przepracuje... ogolnie mam troche luzniej bo host w tym tygodniu wzial wolne, bo chlopcy ida do szkoly w poniedzialek i chcial z nimi troche czasu spedzic (isn't that sweet?). wiec troche mnie odciaza, ale wciaz mam sprzatanie, robilam sobie dzisiaj juz ostatnie pranie, jeszcze tylko moje Lacosty mi do umycia zostaly i pol walizki mam juz spakowanej. marze o snie i zeby mi wreszcie zaplacili! mam taki niedobor cukru, nie wiem kiedy czekolade jadlam ostatnio atu kilka doslownie pensow w portfelu chce spac i do domu! -
Re: Summer Adventure
WAMPIREK > 30-08-2007, 11:34
Ninka,spytaj sie ich dzisiaj o kase....bo jak tak dalej bedzie to Tobie w ogole ne zaplaca....
No qrcze...ale oni juz przynajmniej placic powinni :evil: :?
Walcz o swoje,zostaly Ci w sumie tylko 2 dni...teraz juz Tobie nic nie moga zrobic !!!!!
A musza Tobie zaplacic...i oszczedzaj sie Kochana,bo umrzesz :*:*:* -
Re: Summer Adventure
Ninka Jones > 30-08-2007, 19:02
wiecie co? myslalam ze te ostatnie dni beda spokojne a tu takie numery...
zaczne od rzeczy o ktorej mialam napisac wczoraj ale nie chcialo mi sie... zauwazylam jakies 1,5 tygodnia temu ze host zachowuje sie... dziwnie... jak Vivian ma nocke, to przylazi na przyklad do kuchni jak zmywam i mnie zagaduje i w kolko powtarza ze uwielbia moje towarzystwo i ze bedzie tesknil. na tygodniu przyniosl wino do domu, pierwszy raz zobaczylam w tym domu alkohol... Paula mi powiedziala ze on jest juz troche podpity, bo wrocil wtedy z BBQ i ze mam dzwonic jakby sie cos dzialo :? w tamtym tygodniu, jak Ronnie byl w szpitalu i Vivian z nim dostala dotknal mojej lydki 8O i spytal wtedy czy mi nie zimno 8O wczoraj kolana, niby przez koldre, rano jak sie bawilam z Keke i przyszedl... w sumie to kolano caly czas macal, bo w samochodzie musialam siedziec rozkraczona bo Ronnie siedzial ze mna z przodu, a jedynke wrzuca to mnie w kolano, bo przeciez on tu ma z prawej strony fotel a biegi identycznie jak u nas (i mnie to nie ruszalo). Ale wieczorem mnie zabil... jak mi wyslal zdjecia z Brighton to ja je wybieralam na dole a potem poszlam na gore je zlapac na mojego kompa zeby rodzicom wyslac... wiec jak poszlam to dostalam wiadomosc od niego:
"I hope they are fine. You look so beautiful in them."
8O 8O 8O 8O 8O
wczoraj ona byla w domu, nie wiem co on daje, nie wiem nawet jak Vivian pracuje przez te 2 ostatnie noce... wczoraj przez ten pusty leb przeszly juz najgorsze scenariusze, nawet sie dzisiaj spakowalam, a wyjezdzam pojutrze... moze histeryzuje ale troche to krepujace :?
no ale to nie koniec. dzisiaj sobie rano zmywam, czuje ze host juz wlazl do kuchni, nagle mnie klepie po plecach 8O i to nie tak w ramie czy cos tylko pod zapieciem od stanika 8O 8O 8O odwracam sie i pytam co sie stalo a ten z tym debilnym usmiechem "Nothing...". potem zaczelismy gadac, nie wytrzymalam i zrobilam mu jazde na Vivian. w kazdym razie, potem poszlismy do salonu i wiecie co on mi powiedzial? 2 dni przed wyjazdem dowiaduje sie ze dziecko ktorym sie opiekuje jest chore na padaczke 8O wiedzialam ze z Shawnem jest cos nie tak, gdzies to nawet juz pisalam u kogos (albo tutaj) a on mi zaczal opowiadac... wiec Shawn majac 3 latka mial bardzo powazny atak i prawie przez dobe byl nieprzytomny, mial skurcz w lewej konczynie i mu sie wykrzywila. niby z mozgiem bylo wszystko ok, ale oni musieli go wszedzie nosic, chodzic od nowa nauczyl sie dopiero na fizykoterapii. i wlasciwie od tamtej pory uczyl sie wszystkiego od nowa. powiedzial ze jest cofniety w rozwoju o 3 lata i ze chodzi do szkoly specjalnej... mozecie sobie wyobrazic moja mine jak mi to opowiadal... i jednoczesnie jego mine, jak mu powiedzialam ze Vivian NIC KOMPLETNIE mi o tym nie wspomniala. co z niej za matka? czy tam macocha? whatever. wogole jej nie zalezy, chyba najchetniej by sie go pozbyla bo widac ze jej przeszkadza. w kazdym razie nawet nie chce myslec o tym co by sie stalo jakby on mial atak kiedy bylabym z nim sama... co gorsza jakby mu sie cos stalo 8O nienawidze tej baby, a jakbym wiedziala o tym ze on jest chory przed wyjazdem (podobno kilka dni przed moim przyjazdem mial ostatni atak, musieli przelozyc wycieczke do Szkocji) to NA PEWNO bym sie nie zdecydowala!
wyrzylam sieod razu lepiej... -
Re: Summer Adventure
WAMPIREK > 30-08-2007, 20:18
No nie wierze... 8O 8O 8O
Przeciez tutaj nawet nie chodzi o to czy przez jego choroba by sie jakas au-pair bala przyjechac...ale glownie chodzi o dobro dziecka.
Nie wyobrazam sobie jak mozna byc tak nieodpowiedzialnym i nic nie powiedziec au-pair.
Przeciez to nie jest zwykly kaszel lub katar.A jakby sie cos zaczelo dziac podczas Twojej obecnosci ?
No qrcze !! Powinna byla Ciebie poinformowac...no ale ona chyba uznala,ze to malo istotne... :?
P.S.Dostalas kase ? -
Re: Summer Adventure
Klarasek > 30-08-2007, 21:25
swoja droga dziwne ze on tez Ci dopiero teraz o tym malym szczegole wspomina...