-
-
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
martamaua > 18-05-2005, 23:01
Ewelinka ja slyszalam,ze nie zwracaja.Chociaz jak to teraz jest to nie wiem..Ewelinka9 ja jestem w sumie drugi raz.Pierwszy byl krociutki,ale swoje tez sie nauczylo.Czy bym pojechala jeszcze na au pair?Chyba raczej nie.Ale jakby sie nie znalazlo innej pracy to niestety...Ale nie chce juz.Tylko,ze to dobra szkola jezyka...Ale coz no wole cos normalnego w koncu
Emm gratulacje!!!!!!!!
Ice zdarzalo sie.Ale za duzo nie pomagalam.Nie uwazam zeby te stronki byly tak mega skomplikowane,ludziom sie poprostu nie chce.No wybacz... -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
MONIKA > 19-05-2005, 1:14
Zwracaja! Buhahahaha! Jasne ze nie.
Chodzi o statu s absolwenta, ktory masz do tzech miesiecy po obronie. Dlatego nie rok. -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
oliwka911gt > 19-05-2005, 8:22
ok, status absolwenta trwa 3 miesiace, ale ... 3 miesiace od dnia obrony czy 3 miesiace od dnia odebrania/wystawienia przez uczelnie dyplomu?? -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
Emm > 19-05-2005, 19:25
Sluchajcie, to sie w pale nie miesci!
Patrze dzis maile, mam cos od jakiejs rodzinki ze Stanow-nowej rodzinki (tamtej odmowilam). Czytam, czytam i oczom nie dowierzam. A w mailu napisane, ze wlasnie dostali moja aplikacje, ze mieszkaja pod washingtonem i maja dziecko 22 miesiace.
I teraz mam pytanie-Czy te cipy z biura na Marszalkowskiej powalilo???Czy moze cos ze mna jest nie halo?
Bo przeciez wyraznie zaznaczylam, ze chce tylko i wylacznie Boston, i dzieci od lat 4 wzwyz.
No i co teraz?
dzwonic jutro?Robic avanti?
Bo rodzince juz napisalam, ze pomylka chyba zaszla, bo ja Boston chcialam. -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
ewelinka > 19-05-2005, 19:34
wiesz Emm sa rodiznki ktore nie bacza na to gdzie chcesz ja lece do USa a do mnie zglosily sie rodzinki z kanady Uk i niemiec wiec sama widzisz ze to z rodzinkami jest cos nie tak :? :lol: -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
MONIKA > 19-05-2005, 19:42
Aga, przeciez masz juz nie jeden dowod na to, ze cipy z Marszalkowskiej maja zle we lbach! :evil: -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
Sunny > 21-05-2005, 10:05
:lol: Widze, ze sytuacja sie powtarza...Nie, to przechodzi ludzkie pojecie!!1 8O One maja to gdzies, ze chcesz do Bostonu, dopoki tam nie zadzwonisz i wyraznie nie zaznaczysz(nie wkurwisz sie), ze chcesz TYLKO I WYLACZNIE Boston. Na kartce moglas sobie zaznaczyc..Tak bylo ze mna, pamietasz? Nie denerwuj sie, laska, szkoda energii -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
Emm > 21-05-2005, 17:22
Bozeeeee, a sunny o tej porze za tydzien juz pod Bostonem bedzie
Sunnyyyy, nie lec)))
Jak ja wstane o 5.30 w pon?No stara, docen mnie, czego sie nie robi dla kumpel z Bostonu -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
Emm > 22-05-2005, 17:06
bozeeeee, mam tyle nauki w tym momencie , ze szok!!!Ale za dwa dni bede miec juz absolutorium , a potem laba, laba i jeszcze raz laba!!
Mam nadzieje, ze innym tegorocznym absolwentkom pisanie pracy idzie sprawnie
A ja jutro wstaje o 5 rano , zeby pozegnac Sunny na lotnisku ( 5 rano!!!!!!!). A potem spadam na egzamin z etyki
Zycie jest okrutne. -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
Ally > 22-05-2005, 17:19
Emm co tak wcze?nie o 5 rano na lotnisku?? A nie było lotów o późniejszej godzinie?? Nie wiem czy wstałabym o tej porze