-
-
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
Caroline > 12-03-2005, 8:57
O żesz kurwa! Przecież nie wymy?lili tego z dnia na dzień! Już kiedy? o tym wspominali , nie?
Monka może wzięcie nowej rodzinki, tak na wariackich papierach wyjdzie Ci na plus? Już od kilku miesięcy planujesz zmianę famili a zawsze znalazło się jakie? "ale".
Mi zawsze decyzdje na "wariata" wychodziły na dobre
Trzymam kciuki że jak dojdze do zmiany rodzinki to żeby była, close to Brazil :wink: -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
oliwka911gt > 12-03-2005, 9:53
a jak maura zaregowala na pornole?? -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
agulka > 12-03-2005, 13:48
no to juz sa szczyty! Monia, pakuj sie i zmieniaj rodzinke, zobaczysz wyjdzie Ci to na plus. Tak jak juz ktos wspomnial..decyzje podejmowane na "wariata" zawsze sa najlepsze. W koncu co masz do stracenia??!! Raz sie zyjeMy tu wszyscy 3mamy kciuki i czekamy na wiesci od Ciebie.
I kobieto, nie denerwuj sie tak, bedzie dobrze -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 14-03-2005, 6:59
Opowiem kolejno, co i jak sie wydarzylo.
Poniedzialek.
Przyblizam sylwetke Svetlany.
Dziewczyna pochodzaca z Serbii, studentka anglistyki, lat 22, w domu czeka na nia facet. Poznalam ja w szkole w NYC, pozniej jechalysmy razem do Bostonu i mialysmy kontakt mailowy, bo byla daleko od Bostonu. Pierwsza rodzina, w ktorej operkowala, byla bardzo bogata i skapa. Siedziala dziewczyna w lesie (bo duze domy bogatych ludzi sa najczesciej w lasach, moze niebawe sprawdze, jak to jest :? ), nie mogla uzywac auta, a mieli piec samochodow, a dwoje z czteroletnich trojaczkow kolapalo ja, gryzlo i ciagalo za wlosy. Zdecydowala sie zmienic rodzine po dwoch miesiacach pobytu w Stanach, a hosci zazyczyli sobie nowej dojrzalej operki. :?
Zmienila rodzine i trafila do samego centrum Bostonu, Newburry Street, zwanej "Manhatanem Bostonu". Jedna dziewczynka, lat piec, chodzaca do szkoly, cudna lokalizacja, fantastyczny dom, pokoj z wszystkim, czego czlowiekowi potrzeba, cieplo w domu. Byla zachwycona przez miesiac. Pozniej nie mialaysmy kontaktow zbyt czestych, bo ona zakolegowala sie z dziewczynami z Serbii, a ja poznalam Thiago. Jakis czas temu wyslalam do niej maila z pytaniem, jak tam? A ona, ze marzy, zeby do domu wracac, ze jej sie nie podoba, ze hostka stala sie diablem.
A tu juz zaczyna sie historia poniedzialkowa.
Spotkalysmy sie w Starbucks'ie, bo u niej w domu nie moglaby gadac.
Ogolnie chodzi o to, ze jej hostka ma z glowa, normalnie ma kobita zwaly wyprostowane.
No zaczelo sie od tego, ze baba oczekiwala, ze Svetlana bedzie odkurzac caly dom kazdego dnia. Umowily sie, ze bedzie za to dodatkowo wynagradzana. Nigdy kasy nie zobaczyla, wiec przestala sprzatac. A hostka zadzwonila do LCC, ze operka nie zamierza wakjumowac chaty. LCC sie oburzyla, przeciez to nie jej obowiazek.
Druga rzecz, kobita oczekuje, ze Svetlana bedzie zostawac w domu z rodzina w jej wolnym czasie i znow wkurzona dzwonie do LCC z wyrzutem, ze operka nie jest rodzinna. 8O LCC odpowiada, ze to jej czas wolny, w ktorym robi, co uwaza za stosowne.
Trzeci problem, hostka, lekarz neurolog i profesor na Harvardzie nie moze sie nadziwic, jak to jest, ze Svetlana wydaje tak duzo (140$ dla jasnosci) pieniedzy i nic nie oszczedza. Faktycznie dziewczyna lubi zaszalec, przykladowo, okulary diora za 200$, buty za 400$, ale to jej kasa, robi, co chce. Hostka ponownie dzwoni do LCC, bo operka wydaje pieniadze. :roll: Malo tego, kobita za kazdym razem pyta sie na co Svetlana kase wydala, gdzie byla. Doradza jej takze, ze nie powinna sie do diorowo-gucziowych malli wybierac, ze powinna kupowac w Targecie, Marshallu, TJ maxie. :lol: To jak w Tesco, czy Auchanie. :lol:
Cztery, za kazdym razem, kiedy w weekend Svetlana wybywa, pani komentuje jej wyglad, przykladowo, "A twoj bojfrend wie, ze Ty tak wygladasz, jak wychodzisz, a czy on tez tak balanguje, jak ty, oj biedny on jest". Ostatnio powiedziala, ze ma uwazac, zeby jej Mary Rose (pieciolatka) nie zobaczyla z tym makijazem i w hilsach. 8O Bo co mala sobie pomysli, jak cos takiego zobaczy. :roll: Malo tego, za kazdym razem pyta, jak bylo, ale chodzi tu o bardzo szczegolowa relacje z wychodnego. 8O
Piate jest najlepsze. Po prostu pelen odjazd.
Svetlana nie jadla tydzien, bo chciala sie odchudzic. Zrobila sie jej opryszczka na ustach. Hostka na to (teraz uwaga, pelen odjazd),
-"Pewnie myslisz, ze seks oralny to nie seks, ale ja ci mowie, ze to seks, wiec lepiej uwazaj, co robisz, bo mozesz sobie powaznie zaszkodzic". 8O
Na nic pomogly tlumaczenia dziewczyny, ze ona na imprezach nie "bawi sie" w ten sposob, ani nawet w tym "lekkim stylu".
Hostka tym razem zadzwonila do CVS Pharmacy z zapytaniem o lek na opryszczke, dodajac, ze jej operka nabyla ja, bo sie lekko prowadzi. 8O Zaproponowali jej lek za 300$, a hostka wrzeszczy do opeki, czy ta ma 300 baksow na swoj lek, Svetlana, ktora jest mega rozrzutna oczywiscie nie miala, a wiec pani zapytala o tanszy lek, tak za stowe. No maja. Takze ponownie zapytala, czy Svetlana ma kase na ten tanszy lek. Kolejny raz uslyszala tlumaczenie, ze opryszczke ma od oslabienia orgaznizmu, ze miala to juz nie raz i sie samo goi, wiec nie bedzie wydawac 100 na lek. Hostka byla bardzo nieusatyswakcjonowana. Powiedziala, ze na pewno jej sie to na wagine przeniesie. 8O Dala jej wiec wolne, bo czasem sie mala zarazi i zakazala sie do dziewczynki zblizac. Wydrukowala jej tez z netu wszelkie informacje o seksie oralnym i dala do przeczytania.
Po szostke, hostka ciagle powtarza, ze niech czasem ona sobie nie mysli, ale ona i jej maz maja seks i to bardzo udany. 8O Gada jej to niemalze kazdego dnia. A to z powodu oddzielnych sypialani na oddzielnych pietrach domu.
I co Wy na to?
Dziewczyna jest totalnie rozwalona, bo hostka codziennymi odjazdami daje jej niezle popalic. Do tego stopnia, ze Svetlana w maju chce po prostu zrezygnowac z rodziny i wracac do domu.
PS> A ja myslalam, ze wezme te rodzine na drugi rok... -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 14-03-2005, 7:15
Jutro realacja z "pornolskiej" wizyty u Maury, a takze temat "przeprowadzka.
Mam teraz cudny weekend, bo erotoman gdzies polecial.
Jupi, dzieci beda jadly gumisie i liazki, a ja bede dzwonic do wszystkich znajomych. :wink: -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
nikka > 14-03-2005, 10:21
8O 8O 8O Slyszalam juz rozne dziwne historie na temat rodzin, ale cos takiego 8O Kobieta sie leczyc powinna :!:
I ta dziewczyna wytrzyma tam do maja? -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
martamaua > 14-03-2005, 11:13
O Jezu.....Przeciez ta kobiete powinni zamknac gdzies...Moje dzieciaki to sie razem ze mna ''szykuja'' jak gdzies wychodze,nie ma mnie caly weekend i jeszcze sie pytaja czy sie dobrze bawilam....Nie moge.....A o tym oralu to chyba bym ja zdzielila w leb,bo irytuje mnie jak mi ktos cos wmawia a jeszcze takie rzeczy to juz w ogole....Tepe babsko.No i zakompleksione na dodatek.Co te dziewczyne obchodzi czy ona ma udany seks??!!Do jasnej cholery...Z takiego ciaglego gadania wynika,ze chyba raczej tego seksu wcale nie ma i babka cwiczy autosugestie mowiac to operce.....Ale sie zbulwersowalam.biedna laska...i jeszcze do maja z takimi odpalami codziennie?! :mad: W ogole laska ma zero prywatnosci-a tak zawsze chcemy byc czlonkiem rodziny.....Ta baba to przegina na maxa z tym kontrolowaniem,az sie dziwie,ze dziewczyna jej nie krzyknie w twarz co o niej mysli i sie nie wyniesie.....
Fajnie tam macie...tutaj okularki Diora to nie wiem gdzie bym znalazla hehe...Monka wysle ci kase i zamowienie i mi wyslesz haha -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
oliwka911gt > 14-03-2005, 17:45
z tym oralaem to suuper rewelacja :lol: ciekawa jestem co by ten babsztyl powiedzial gdyby mnie widzial z oprychami, a u mnie opryszczka to nie jedna tylko od razu hurtem sztuk 15. niech zmienia rodzine :!: a to ze dziweczyna chce wracac do kraju to sie jej niedziwe. jedna rodzina klapa, druga tez ... -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
Ice Wolf > 15-03-2005, 0:07
No, a to mnie straszycie, ze mi geje beda jakies podchody robic. Tutaj babka ewidentnie sie w za bardzo wczula w role hostki. Jak sie chce bawic w mamusie ok, ale dziewczyna tez powinna sie babie przeciwstawic. No ja na jej miejscu bym rodzine zmienil w trybie express. -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
kasik > 17-03-2005, 20:04
Ale jazda! Ja bym z takim wscibskim babskiem nie wytrzymala chyba :twisted: A co z pornolami i przeprowadzka?