-
-
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
angelinaa.star > 24-10-2007, 16:49
nie musisz od razu rzucać studiów ja sobie wzięłam dziekankę na rok na przemy?lenienie mowie że w dziwnym okresie bo teraz powinnam być na 4 roku :/
a co studiujesz że my?lisz że pracy nie będziesz miała?? -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
Yoanna > 24-10-2007, 18:13
monia, u ok?
jak to rzucila? toz mowilas ze uwielbiasz swoje studia? dla nich m.in. wrocilas do pl? i w ogole? przez ta jesien glupoty zaczynasz gadac ;P -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
WAMPIREK > 24-10-2007, 22:11
Bo uwielbiam ... ale po prostu ostatnio mam depresje jesienna i wszystko jest na NIE...
A studiow nie rzuce
A s?dzę ,że każdy z nas ma czasami takie chwile załamania i my?li co to będzie... -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
WAMPIREK > 24-10-2007, 22:12
P.s. Studiuję admnistrację...a za rok w planach mam ekonomie/prawo (cóż ja pocznę ,że kocham przepisy :lol: ) -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
Ninka Jones > 25-10-2007, 1:41
nie rzucisz, nie rzucisz
głupoty gadasz ^^ -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
WAMPIREK > 25-10-2007, 15:36
Wiem, że nie rzucę
Dzisiaj mi już lepiej ... o wiele lepiej -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
Gość > 26-10-2007, 5:01
Oh Ty babajago.. idz na jakis rollercoster albo bungee...
odrazu sie poczujesz lepiej -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
Gość > 26-10-2007, 12:45
Moze bo takich administracjach, ekonomiach i prawach to praca bedzie... Przynajmniej w Szwecji by byla, jakby czlowiek cos takiego pokonczyl. A tu tez z praca nie jest wcale ciekawie - oczywiscie jesli bierze sie pod uwage inne "zawody" niz sprzataczka, niania czy kasjerka w McDonald's.
Depresja jesienna to i mnie dopada, ale ostatnie pare dni mialam na szczescie fantastyczne
A wracajac do tematu studiow i pracy po nich - wlasnie dlatego mysle sobie podobnie jak moj facet, chyba bez sensu ladowac sie w jakis program i siedziec na uczelni 3-6 lat, aby potem sie borykac z takimi samymi problemami przy znalezieniu pracy co osoba bez zadnych studiow. Na szczescie sa tu inne opcje nauki, tzw szkoly ludowe czy kursy kierunkowe, ktore czasami nawet wyzsze znaczenie dla pracodawcy przyszlego maja niz teoretyczne studia uniwersyteckie ze wzgledu na rozwinieta praktyke (30% studiow to praktyka). -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
WAMPIREK > 26-10-2007, 12:59
Kolejna sprawa odno?nie studiów...muszę zrobić 40 dni praktyk w ci?gu 3lat moich studiów (licencjata).Na wakacjach zrobiłam 20 dni.Została mi połowa i chciałam to zrobić teraz w ci?gu roku ... mogłobym to robić w ?rody i czwartki (bo wtedy mam wolne).
Pojechałam dzisiaj do UM (tam gdzie wtedy miałam praktyki),porozmawialam sobie z dyrektorem wydziału i powiedzial ,ze mam załatwić sprawę z kadrami (biurokracja) i on mnie zaopininiuj i ,że w ogóle przyjmuje mnie na swój oddział i będę mogła odbyć praktyki.
No to szczę?liwa udałam się do Działu Kadr (Pani już mnie zna więc było łatwiej)...mówię wszystko o co chodzi, a ona do mnie mówi ,że moja uczelnia nie przedłużyła porozumienia o praktykach z UM 8O .
Ale mówi ,że to nie jest nic skomplikowanego i po prostu moja uczelnia musi wysłać porozumienie do Urzedu i bedzie dobrze.
Po powrocie do domu dzwonie do uczelni i mowie jak sprawa wyglada...a oni do mnie,ze do Urz?d Miasta musi wyst?pić do uczelni z pro?b? o porozumienie, a oni to wy?l? (trochę dziwna kolejno?ć)
Dzwonię znowu do UM i mówię, że uczelnia mówiła, że to UM ma pierwszy jakby wyj?ć z inicjatyw? porozumienia do uczelni. Na to potwierdziła ona moje podejrzenia ,że to uczelnia powinna pierwsza wysłać takie porozumieni do Urzedu ,a nie odwrotnie...
Moja uczelnia jak zwykle stwarza problemy :/ Póki co jestem w kropce...teoretycznie jestem przyjęta -jednakże gorzej z t? praktyk? :mad: :? -
Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
edytag > 26-10-2007, 13:29
ja podpisze sie pod Emi, teraz nie studia sa wazne a praktyka, wszyscy moi znajomi co poszli na zaoczne i zaczeli pracowac, bez ukonczenia studiow maja sie dobrzem ja po dziennym kierunku mam sie 100 razy gorzej, bo pracodawcy czasem nawet nie sprawdzaja jakie studia sie konczy nie prosza o papierek , czasem mysle sobie, zeby powiedziec, ze cos innego studiowalami jeszcze jedno moja kolezanka skonczyla psychologie a pracuje w wawie w marketingu a to dzieki praktykom studenckim, 2 razy na wakcjach byla na takich praktykach tylko nie takich w UM, bo i ja tam bylam i na te ppraktyki nikt nie patrzy, bo student musi je odbebnic, a praktykach wakcyjnych w duzych firmach, gdzie czasem dostaje sie za to kase, na taka praktyke czlowiek sie stara jak o prace, wiec ona ma barzo duze znaczenie, radze Ci pomyslec raczej o czyms takim serio jakbym mogla cosfnac czas to wlasnie bym zaczela tak a nie tylko te co na studiach trzeba odbebnic, ale prywatnie sobie cos poszukac, na maly skrawek etatu czy cos, ja teraz patzre z perspektywy warszawy, ale moj kumpela tak robila we wroclawiu i ma o niebo lepiej!w naszym kraju za duzo osob studiuje, i studja nie maja juz takiej renommy, bo w kazdym malym miasteczku sa juz jakies studi i pozniej naprodukuja takich osob i nie wiadomo co ze soba zrobic, bo czlowiek po technikum ma zawod a po studiach to nawet czasem nie wiadomo jak sie nazywa jego tytul!
moja rada z zycia, prac podczas studiow bardziej sie oplaca!!wiem ciezko ja dostac, ale pracodawca nie zapyta sie pozniej czego nie pracowalas, tylko zobaczy osobe , ktora konczyla jenoczesnie studia i juz pracowala! moj kolega jest kierownikiem w duzej firmie a jest na 3 roku studiow, wiec moznaa zaczal prace tuz po lo i studia, ja zaluje bardzo, ze nie poszlam po rozum do glowy wczesniej!