• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
       
  • Wątek zamknięty
  • MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
  • Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'

    monica07 > 15-07-2006, 3:07

    hej,,

    jak ja dawno tu nie zagladalam 8O



    Ela- mialam tak samo - klima w lipcu. najgorsza rzecz. na dworzu 35-37 C. W srodku- 17. Albos ie gotujesz albo marzniesz. Innej opcji nie ma.

    Zarcie.. wiadomo. Amerykanskie. W w tym miejscu stawiam kopke bo nic wiecej dodawac nie trzeba. kazdy wie jak jest \



    A co u mnie?


    U mnei przygotowania do WYJAZDU.

    Zalatwianie miliona spraw.

    -Papierki z collegu.

    -Rachunek ze szpitala za pobyt na ER (bo mialam wypadek samochodowy. - nei z mojej winy:/),

    -faksowanie informacji do firmy ubezpieczeniowej,

    -wysylka paczek do Polski (2 wielkie z ciuchami i 1 mala z ksiazkami), -wielkie porzadki pod tytulem- 'wyrzucam 45% ciuchow ktore nagromadzilam przez rok'- bo jest zaa duuuuuzo tego stuffu, za duuuzo

    -kupowanie prezentow dla rodziny i przyjaciol (tez za duuuzo ich mam

    -zamykanie ostatnich spraw (jak konta w banku, membershipy na silowni etc)



    Tyle sie tego porobilo, ze ledwo nadazam.



    I jestem EXCITED. I ciesze sie ze wracam. Koncze pewien rozdzial z mojego zycia. Niedlugo otworze nowy, ale o tym kiedy indziej.
  • Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'

    Gość > 15-07-2006, 9:31

    czas leci naprawdę szybko - pamiętam, jak Monica dopiero miała jechać, jak ta historia się rozpoczęła... Chyba pierwsza forumowa historia, która ma swój operski pocz?tek i koniec

    Bo Marty to taka urwana została pod koniec...
  • Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'

    maya > 15-07-2006, 10:01

    Ciesze się,że udało Ci się przezyć ten rok i dotrwać do końca-gratuluje wytrwało?ci
  • Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'

    kate-nasti > 19-07-2006, 15:30

    A ja JUZ chce wiedziec co to za nowy rozdzial zycia rozpoczniesz



    :*
  • Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'

    oliwka911gt > 20-07-2006, 4:47

    pamietam jak monika pisala posta o pierwszej rodzinie co sie zglosila i niedoszla hostka powiedzial jej ze nie moze nosic bluzek z odkrytmi ramionami bo oni tego nietoleruje i sasikedzi rowniez. kiedy to bylo ... ponad rok temu 8O
  • Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'

    maya > 20-07-2006, 9:16

    Ale ten czas szybko zleciał... :wink:
  • Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'

    monica07 > 24-07-2006, 21:01

    rok zlecial jak z bicza trzasnal :o 8O



    haha ja tez to pamietam- tych moich pierwszych swirusow z rowerem do dyspozycji Boze az mi sie smiac chce i plakac jak sobie przypomne :lol:



    Ale szczesliwie wszystko sie ulozylo jakos w moim zyciu, trafilam na cudna rodzine i czuje wewnetrznie ze wykorzystalam ten rok.



    Wszystko ma jednak swoj poczatek i koniec.

    Juz za kilkanascie dni przyjdzie czas pozegnac sie z tym wszystkim.

    Az mi trudno w to uwierzyc.

    ...

    Nie wiem co pisac, az tak mi dziwnie na sercu sie zrobilo.

    Chyba nostalgia mnie dopada :roll:
  • Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'

    Yoanna > 24-07-2006, 21:05

    monic i co dalej? do pl wracasz?
  • Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'

    agulka > 24-07-2006, 21:08

    ja tak samo monia mam, tez nie wierze ze rok tak szybko minal. jutro wracalabym do polski..a tak lece do waszyngtonu do nowej rodziny i znow wszystko od nowa.



    powodzenia w pl, co bedziesz robic po powrocie, szkola?!
  • Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'

    monica07 > 24-07-2006, 21:10

    Dobre pytanie 'co dalej?' 8O



    Zebym to ja sama wiedziala... Znaczy troche wiem :wink: , ale nie chce zapeszac. Decyzje podejme juz po powrocie do kraju, poki co odsuwam od siebie te wszystkie 'problemy doroslosci'.
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia