-
-
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
Ninka Jones > 30-08-2007, 23:37
no to fajnie Kamilka ze tyle kasy sobie zarobiszco ja bym dala za tyle czasu wolnego... ja jutro ostatni dzien pracy :mrgreen: juz nawet sie spakowalam -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
black_rose1706 > 31-08-2007, 3:29
No wlasnie o to chodzi, ze ja nie mam az tak duzo czasu wolnego. Tzn. pracuje 45godz tygodniowo i jak sie Anne spoznia to czasem wiecej. Tylko ze ja jestem rpzyzwyczajona ze mialam w Polsce studia od pon do piatku, w 2 weekendy mialam szkole wiec tylko 4 dni w miesiacu mialam wolne. Takze teraz jak mam piatki wolne, ponad polowe soboty i niedziele to mnie skreca. A jak dziewczyny beda mialy obydwie szkole to bede miala od jakiejs 8.15 do 12.00 albo 13.40 ( zaleznie od dnia) wolne. I co ja bede robila w tym czasie? Nosi mnie jak tak nie ma co robic tzn. mozna by bylo duzo rzeczy robic ale ja chce zaoszczedzic na podroze
Zaraz przyjedzie do mnie kilka dziewczyn i bedziemy jakis film ogladacW sumie nas bedzie chyba z 5 o juz przyjechaly MUSZE leciec -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
WAMPIREK > 31-08-2007, 11:37
Kamilka,ja Ciebie rozumiem.
Ja tez pracuje ok 45h w tygodniu.Koncze po 17...pozniej jeszcze jakies gadu gadu z hostami czyli jest 18.00 .Do centrum mam okolo 50 min drogi ...(i tyle samo do kolezanki)...
Czas mi tutaj strasznie szybko leci...
P.S.Kamka,gdzie te Twoje zdjecia ?;> -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
black_rose1706 > 31-08-2007, 18:19
Jupi jupi jupi dzisiaj mam wolnetzn. wolne mam u swojej rodzinki ale wieczorem jade na extra babysitting. Za chwile przyjdzie Justyna i zakonczymy nasze woskowanie sie a pozniej jedziemy zalozyc mi konto, wlacic kase na konto najprawdopodobniej i gdzies tam jeszcze pojechac. A wiem...do polskiego sklepu Chyba sobie dzisiaj zafunduje cos z polskiego sklepu mimo ze najtaniej to tam nie jest No i wlasnie nie wiem czy placic za to sama i nic nie mowic Anne czy powiedziec jej ze sobie cos kupilam. Ogolnie to ona chyba kupowala troche operkom poprzednim ale nie jestem pewna. Chyba ja zapytam czy od czasu do czasu moglabym soie kupic cos w polskim sklepie.
Nie powiem, ze oni tu zle jedza bo nie. Nie powiem, ze to wszystko jest niedobre bo nie jest. Tylko ten chleb mi nie pasuje i nie przypasuje! A ja lubie pieczywo!
Wczoraj pojechalam z malymi na plaze po szkole i jade sobie a tu mi sie wlacza ze mam malo paliwa! Mysle sobie "O kur..wde!!! A ja nawet jednego dolara przy sobie nie mam". Justyna byla na plazy wiec mi pozyczyla 20$ i jak wrocilam do domu to mowie hostce ze pozyczylam 20$ na benzyne i musze oddac. Ona mi "ojej zapomnialam Ci powiedziec ze trzeba zatankowac. Zaraz Ci dam pieniadze dla Justyny i poki paniemtam 10$ dla Ciebie". Ja tam sobie mysle za co 10$ a ona mi mowi, ze w tamtym tygodniu zadzwonila do mnie i poprosila o to zebym posiedziala godzine dluzej z dziewczynami na plazy. Ja mowie spoko i tak mi sie fajnie siedzi, planow na popolunie nie mam a poza tym rano host wzial dzieci i go nie bylo ze 2 godziny. Nawet nie pomyslalam, ze za to kase dostane bo mowie, ze nie pracowalam przez te 2 godziny jak ich nie bylo wiec ta godzina z dziecmi byla jakby (w moim mniemaniu) jedna z tych 45-ciu tygodniowo.
Teraz musze leciec bo justyna juz jest -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
black_rose1706 > 31-08-2007, 22:21
O JAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ale sobie humor poprawilam i dogodzilam!!! POjechalam dzisiaj z Justyna do polskiego sklepu. Boze myslalam,ze nie wyjde z niego! Sklepik nie za duzy, ale na widok polskich napisow i polskich firm zwariowalam. Mialam ochote kupic wszystko. No i takim sposobem kupilam:
duzy polski bigos domowej roboty zamrozony\
2 kabanosy
ogorki konserwowe
sos slodko kwasny Pudliszek
sos grzybowy Knorra
20dag szynki
chleb jakis
I sobie na obiad strzelilam dzis bigos z chlebkiem!!! Jeja...jakie dobreMusze zapytac hostki czy raz na jakis czas moglabym sobie cos kupic w polskim sklepie. ha zpomnialam dodac ze wydalam na te bzdety 19$. I pomyslec ze te 19$ sobie pojdzie do brzucha
Zalozylam sobie konto w banku. wybralam bank of america bo mam tam za darmoSzybko poszlo Dali karte, wplacilam kase. Mam konto oszczednosciowe i do wydawania kasy. W kazdym momencie moge w necie sprawdzic co i jak, moge dokonywac zmian i przelewac kase z oszczednosciowgo konta na konto do wydawania i odwrotnie. Ogolnie wszystko spoko -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
MLODY-AU-PAIR > 01-09-2007, 2:47
[quote name="black_rose1706"]
I sobie na obiad strzelilam dzis bigos z chlebkiem!!! Jeja...jakie dobreMusze zapytac hostki czy raz na jakis czas moglabym sobie cos kupic w polskim sklepie. ha zpomnialam dodac ze wydalam na te bzdety 19$. I pomyslec ze te 19$ sobie pojdzie do brzucha
[/quote]
Bosze Kamila ale ty przezywasz z ta kasa :lol: Przestan wkoncu przeliczac na te złotówkiJak tak bedziesz robic to bedziesz sobie wszystkiego żałowac . A i tak dobra masz kaske u rodzinki , widze ze obrotna dziewczyna jestes -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
black_rose1706 > 01-09-2007, 5:36
Mariusz ja nie przeliczam na zlotowki wcale tutaj, bo wiem ze to nie ma sensu. A z tymi 19$ za jedzenie to ja nie napisalam w takim sensie, ze sobie zaluje, wrecz przeciwnieBede sobie kupowala na pewno jakies polskie jedzenie, bo inaczej sie nie da tutaj. Tzn. na 100% chleb bo ja tego ich chleba to nie moge. Hostka mowila mi, ze nigdy operkom nie kupowali jedzenia takiego bo jest drozsze, ale porozmawia o jakiejs drobnej sumie z hostem i uzgodnia. Mysle jednak ze im powiem, ze bede sobie sama kupowala. I tak sa dla mnie dobrzy
A Mariusz dzieki za komplement.
Ja wlasnie sobie siedze druga godzine w extra pracy. Boze jak ja to uwielbiam. Przyjechalam tutaj na godzine 8.00 tzn. bylam wczesniej kilka minut, ale wchodze do domu, wita mnie Neil - ojciec dzieci. Swoja droga nie znam dobrze goscia, ale strasznie go lubie. Zawsze mozemy o czym pogadac. Lubi temat Europy bo mu sie bardzo podoba Europa. Mieszkal 2 lata w Brukselii u troche podrozowal. Mowi, ze chcialby zobaczyc wiecej z rodzina i planuja jakies podrozePogadalismy sobie, bo oczywiscie Mary byla na gorze (szykowala sie do wyjscia). Pewnie sobie zadajecie pytanie: a gdzie dzieci??? Otoz dzieci sobie juz smacznie spaly wiec nawet je na oczy nie widzialam Mary poprosila mnie tylko o zlozenie prania ktore zrobila dzieciom (jeden sredniej wielkosci koszyk) i wyczyszczenie krzeselka malej, bo zapomniala. No mowie, ze spoko,nie ma problemu. I sobie pojechali. Ja zlozylam pranie ogladajac TV i wyczyscilam krzeselko. Zanioslam wszystko na gore a teraz sobie pisze.
No a wczesniej to sobie arbuza pojadlam. W ogole Amerykanie to sa zarabisci. Pamietam pierwszy raz jak tu bylam to MAry pokazala mi wszysto gdzie jest. Mam na mysli w pierwszej kolejnosci dom, a pozniej gdzie jakie jedzenie jest i jak to oni zawsze mowia powiedziala HELP YOURSELF!!! Kurde oni nawet nie znali mnie a mnie w domu zostawiaja i mowia ze jak nie bedziesz mogla czegos znalezc to buszuj sobieW POlsce to przeciez zaraz by sie myslalo, ze ktos grzebie po szafkach, ze ciekawski jest i Bog wie co jeszcze. Jak ja to mowie AMERYKANIE SA SPECYFICZNI, ale ja wiekszosc z tej ich specyficznosci poki co lubie.
Dobra ide na dol poczytac ksiazke. Justyna mi przysiola "Nanie w Londynie". Dopiero zaczne czytac. Ciekawe czy to bedzie cos dobrego. Swoja droga ksiazka bardzo tematycznie zwiazana z moim zycie tutejszym -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
MLODY-AU-PAIR > 01-09-2007, 23:28
[quote name="black_rose1706"] HELP YOURSELF!!! Kurde oni nawet nie znali mnie a mnie w domu zostawiaja i mowia ze jak nie bedziesz mogla czegos znalezc to buszuj sobieW POlsce to przeciez zaraz by sie myslalo, ze ktos grzebie po szafkach, ze ciekawski jest i Bog wie co jeszcze. Jak ja to mowie AMERYKANIE SA SPECYFICZNI, ale ja wiekszosc z tej ich specyficznosci poki co lubie.
[/quote]
w Holandii jak idziesz na kawke to daja ci jedno maxymalnie dwa ciasteczka :lol: daja taka tace z ciastkami z pokrywka raz otwieraja bierzesz ciasteczko i zamykaja i koniec obzarstwa :lol: To sie nazywa ekonmicznosc -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
black_rose1706 > 02-09-2007, 0:02
Matko to niezle! Ja bym powiedziala,ze to skapstwo ale z drugiej strony moze i dobrze robiaJedno ze nie wydaja za duzo na ciasteczka a dwa to dbaja o linie osob ich odwiedzajacych
Niedlugo sie konczy czas mojego lenistwa i bede dziecmi sie zajmowac. Kurde wlasnie na MTV leci sobie "I will always love you" Whitney. Matko jak ja ubostwiam ta piosenke i jej glosAz mnie ciarki przechodza.
Mariusz a Ty teraz gdzie jestes?> Ciagle w Holandii jak mi sie zdaje? -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
MLODY-AU-PAIR > 02-09-2007, 13:41
Nie ja jestem juz w Belgii
Co do ciasteczek to zwykle daja takie z Lidla za 75 centow gdzie w pudełku jest 150 ciasteczekRaz na pol roku starczy heh