• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

MONIKA. MOJA HISTORIA.

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • MONIKA. MOJA HISTORIA.
       
  • Wątek zamknięty
  • MONIKA. MOJA HISTORIA.
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    Mlody > 21-02-2005, 2:25

    No ewidentnie sie podjarali :-)

    Proponuje napisac im szczerze - no tak mniej wiecej ;-) - tak jak w poscie powyzej, ze nic im nie obiecywals, a i ze oni rowniez mieli sie jeszcze zastanowic. Napisz, ze cenisz sobie ich szczerosc i zaangazowanie w caly temat, ale obawiasz sie, ze nie byla bys w stanie dostosowac sie do ich rul i zasad panujacych w ich domu. Napisz, ze twoje obawy sa zwiazane z tym ze poznalas juz zycie w Ameryce i wydaje Ci sie, ze niedala bys rady znalezc kontaktu z dziecmi i z nimi.

    Oczywiscie przepros im jeszcze raz i napisz, ze milo Ci bylo ich poznac...

    No cos w tym stylu ;-)

    powodzonka mlody
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    Caroline > 21-02-2005, 8:13

    Monia co Ty tam zrobiła? że oni tak się na Ciebie nagrzali?

    Z ich maili wynika że jeste? super kandydatk? na au pair

    Popieram Młodego, odpisać im musisz a wydaje mi się że im mniej będziesz się zagłębiać w szczegóły tym lepiej.

    Uprzejmie ale krótko i na temat...

    Powodzenia
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    martamaua > 21-02-2005, 11:03

    Jaka zawiedziona familia.No listy pelne gorzkiego zalu.Uwazaj,bo to moze sie przerodzic w zlosliwosc nawet.Oni tacy niesamowici i wspamialomyslni a ty rezygnujesz.Napisz im definitywnie,mam nadzieje,ze sie odczepia.
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    Emm > 22-02-2005, 0:38

    odpisuje na twoim watku.

    Rodzina sie napalila.Ale jesli ich nie czujesz, to krotka pilka-do widzenia.Nic na sile.W przypadku bycia au pair intuicja chyba liczy sie najbardziej.Nie pieniadze, nie ilosc dzieci, nie miasto, po prostu intuicja.jesli choc jedna mala rzecz nie pasuje, to ona sie potem rozrosnie,a w koncu dobije.Nie ma sensu sie meczyc.Nic na sile.To ma byc twoj czas i twoja zabawa.

    Ja bym uprzejmie, choc stanowczo napisala, ze nie, dziekuje.Na razie zdecydowalam sie zostac przy mojej rodzinie.Mam nadzieje, ze zrozumieja.

    Co do samej rodziny nie bede sie wypowiadac, jacy sa, bo ich nie znam, nigdy ich nie widzialam i pewnie nie zobacze.Mogloby sie okazac, ze na przyklad innej dziewczynie by bardzo przypasowali.Ale to kwestia gustu , a o gustach sie nie dyskutuje.

    W kazdym badz razie, Ty Monika sama wiesz najlepiej co dla ciebie jest dobre.Jesli tylko czujesz, ze powinnas zrobic tak a nie inaczej, to rob to.

    Bo w byciu au pair trzeba byc egoista i w pierszej kolejnosci dbac o siebie.

    Pozdrawiam.

    Co z tym privem???Nadal lata po orbicie...Moze cos na naszych laczach jest nie tak?To w takim razie ja poprosze na maila
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    martamaua > 22-02-2005, 0:47

    Emm zgadzam sie z toba w 100%!Trzeba byc egoista,bo cie zmiazdza.No a te czynniki,ktore wymienilas dzieci itd sa po trosze skladnikiem intuicji nie prawdaz?Bez ich znajomosci nie ''wyczulabys'' czy ci rodzinka pasuje czy nieMonisia powiedz nie i koniec!
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    MONIKA > 23-02-2005, 4:16

    "PROBLEM MARTYMONIALNY"



    Mam swoje trzy profile na zakazanych stronkach juz od grudnia. Przychodza powiadomionka o zaintersowanych mna rodzinkach, maile od owych potencjalnych hostow, ja rozsylam wiadomosci do fajnych familii, ale dostaje tez... oferty matrymonialne. 8O

    Poczatkowo bylam zdziwiona, wrecz zniesmaczona, teraz po prostu wywalam do smietnika. Dostalam dwie propozycje zostania zonka i od razu matka (niby fajnie, bo bez rozstepow :wink: ) w USA. Jeden pan byl z Nowego Jorku. Jedyne czworo dzieci, chlopa do tego. Nice, nice. 8O Drugi, mateczko, z Hollywood. Z jednym jedynym malym, bardzo milusi synkiem, (ok 4 latek). Pan niczego sobie, ale tak pod 35. 8) Dostalam tez oferte (zesz tez tego dlugasnego maila wywalilam) ze slonecznej Italii od jednego panoczka, takiego gejowatego, bym powiedziala, bezdzietnego.





    Najlepsza jazde odwalil niejaki Martin. To czwarty pan, ktory byl mna zainteresowany. Smiesznie bylo. :wink:



    Pierwszy mail.



    Dear Monika,

    I am very sorry you don't want to be an aupair in Europe.

    Although my girlfriend would probably become jalours because you are so pritty!

    I just wanted to tell you how beautifull you are.

    Kind regards,

    Martijn

    PLUS ZALACZYL SWOJE ZDJECIE, NO NICZEGO SOBIE, ALE BLONDAS, A JA WOLE "CIEMNYCH".





    Odpisalam mu:

    Hi.

    Uff, I don't like your e-mail.

    I'm taking care of kids, not of daddys!

    My private life is very nice so I don't need adventures in my work

    Monika

    You are from Germany, Austria or you are Swiss?

    PLUS ZALACZYLAM FOTO Z DZIECMI Z PODPISAM, ZE TO MOJA PRACA I Z THIAGO, ZE TO MOJE ZYCIE PRYWATNE.



    Odpisal:



    Monika,

    Well I understand your opinion. I didn't mean to make trouble.

    I just like your looks very much!

    You seem like a very intelligent lady. Besides you are very pritty.

    It's is a shame we are just looking for an aupair and not someone to fall in love with. What do you think I come from ;-)

    Your guess was quite close. Hansome boyfriens you have there

    I wouldn't mind you being our nanny, although I think my girlfriend would

    become very jalours.

    To be hounest: you are too good looking for an au-pair. I couldnt ask you to clean my house or anything. I would clean it for you and cook you diner and give you the best wine.



    Take my email as a compliment. Okay probably I am sensitive for such beauty; please excuse me!

    I don't want an angry boyfriend visiting me and shoot me on sight..



    But if you ever like to share your life with me, don't hessitate to send me

    an email. I think you are very special not only by your looks but even more in your eyes.

    I consider myself to be lucky to just only receive 1 email from you.

    I you want me to, I will not email you anymore, but if you want to get to

    know me... that would be very nice ;-)

    Regards,

    Martijn

    PS. Thank you for the pictures; I didn't look at your boyfriend..





    No i nic nie odpisalam, ale sie usmialam nieco. :lol:

    Teraz wyslalam ten stuff tutaj i nawet sie usmieszki z jego maila przekleily w forumowe.



    Co o tym myslicie Babki? :twisted:
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    Emm > 23-02-2005, 11:02

    a co tu komentowac?Mi sie nasuwa tylko jedna mysl-siedza takie napalone dziady w internecie i szukaja swiezej krwi na stronach au pair!Zgroza!ja bym nawet nie odpisywala, strata czasu.Poza tym balabym sie, ze sie bedzie brandzlowac przed monitorem ogladajac moje zdjecia.Fuuuu.Swoja droga-ciekawe ilu operkom jeszcze wyslal tego samego wstepnego maila, zmieniajac tylko imie.Haha.

    Ze tez takie zboki po swiecie jeszcze chodza.
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    Sunny > 23-02-2005, 11:14

    Hahah, Emm, to samo sobie pomyslalam! Swoja droga..musza byc niezle zdesperowani, ze szukaja sobie kobity w internecie.Szkoda energii na takich napalonych dziadow! :lol:
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    MONIKA > 02-03-2005, 7:28

    Czy ktoras z obecnie przebywajacych w Stanach dziewczyn planuje zostac na drugi rok...?
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    cioska > 03-03-2005, 5:57

    ja chce zostac i najlepiej przenies sie do nyc lub do bostonu, a czemu pytasz?
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia