-
-
Re: Cos od Marzenki :D
Gość > 02-07-2007, 13:04
Pojedziesz faris to jej pokazesz -
Re: Cos od Marzenki :D
WAMPIREK > 02-07-2007, 17:46
Mlodsze rodzenstwo ma o niebo lepiej niz starsze ... -
Re: Cos od Marzenki :D
faris > 02-07-2007, 18:47
Młodsze rodzeństwo ma czasami lepiej bo nie powtarza błędów starszych ^.^
Ja jestem autorytetem w domu :lol: :lol: :lol: :lol: -
Re: Cos od Marzenki :D
edyta_s > 02-07-2007, 21:42
Faris, jakbym moja babcie slyszala... :lol: Co to sie dzieje na swiecie, strach z domu wychodzic, a ludziom to nie mozna ufac. NIKOMU! No kurde, rownie dobrze moze mnie ktos potracic w drodze do szkoly albo spalic sie dom w ktorym mieszkam. (tfu, tfu) :/ To dlatego nie powinnam robic nic, bo nie warto, niebezpiecznie, a nuz mi sie cos stanie. Dramat. Nie, to nie chodzi o to, ze jest juz starsza kobieta, ona w kazdej kwestii jest nie do wytrzymania.
Ja jestem mlodsza, co prawda siostra rodzicow troche juz wychowala, ale ona zawsze dostaje to co chce, a ja nie. Mimo ze to ona podburza nasza spokojna atmosfere w domu, jest troche egoistyczna i wredna, to zawsze osiagnie to, co sobie zyczy. (Poza tym to bardzo ja kocham) Ale gdyby nie to, ze mam starsza siostre, to nie wiem, czy bym wlasnie siedziala w Niemczech. -
Re: Cos od Marzenki :D
faris > 02-07-2007, 22:32
A mnie siostra nienawidzi xD
Najchętniej to by mnie zabiła,a w ogóle to 10 razy dziennie powtarza jak to sie cieszy, że ja kiedy? tam wyjadę xD
No cóż, nie przepadamy za sob?, ale zdarza się i tak xD
Ogólnie z mam? nie jest tak źle, ona też ma swoje problemy, dużo różnych sytuacji zna, widziała i słyszała (jako pielęgniarka obracaj?ca się w do?ć ciekawym ?rodowisku naprawdę zna różne sytuacje) więc to chyba normalne, że się martwi... Ale póki co nie ma nic przeciwko mojemu wyjazdowi :roll: :roll: :roll: :roll:
No, a kto jak nie mamusia załatwi mi wolontariat w szpitalu ?
Poza tym czasami nadopiekuńczo?ć ma też swoje dobre strony... nie zawsze, ale czasami się zdarza. xD -
Re: Cos od Marzenki :D
(-:MARZENA:-) > 03-07-2007, 13:43
mowicie ze rodzice bez studiow podchodza do sprawy bardziej na lajcie niz Ci ze studiami....i tu blad!!!...edukacja taty skonczyla sie na zawodowce a mama wprawdzie studiowala wychowanie przedszkolne ale zaocznie :/ i zrozum ich tu..no nic...wlasnie ciesze sie laptopem w swoim pokoju bo wczoraj nie dalo sie wireless go podlaczyc a od dzis all dziala perfectly
cos mi sie wydaje ze jednak chyba zawiode rodzicow i nie wroce w polowie sierpnia....rozwalilabym plany moim hostom (jak na 2 dni mojego pobytu to musze przyznac ze fajniejszych nie mialam)...zreszta...mam w *** wolnego czasu....nawet jak pracuje mam wolne...wiec uczyc bede sie tu mogla na spokojnie...nigdy w zyciu nie widzialam tak wychowanego niemowlaka...dziecko budzi sie...nakarmic....posadzic miedzy zabawkami i 2h spokoj bo sie samo soba zajmuje
pozniej butelka mleka....wlozyc do lozeczka i zostawic.....samo zasypia....odkad tu jestem jeszcze nie slyszalam zeby plakal...za to smieje sie caly czas....przesypia cala noc....chlonie jedzenie jak odkurzaczjednym slowem zero problemow...nawet dzisiaj go sama wykapalam
heh sa tez 2 psy..kochane....i tez chodza jak w zegarku...powiem do lozka...ida do lozka....cos czuje ze sie tu duzo naucze
generalnie jest bardzo przyjemnie...mam najladniejszy pokoj jesli chodzi o moje wczesniejsze pobyty jako au pair, jak do niego weszlam zastalam slodycze i kartke z podziekowaniami ze przyjechalamhosci chyba sa bardziej excited ze tu jestem niz ja ;P jest milo....juz wczoraj mi zaproponowali ze jesli moj chlopak bedzie chcial przyjechac na kilka dni to nie maja nic przeciwko temu generalnie cudownie teraz mi tak dziwnie bo w sumie nic od rana nie zrobilam (poza kapaniem i karmieniem dziecka- ale jakos nie czuje ze to praca)...
najsmieszniejsze....przywiozlam hostowi wisniowke...a co...65% heh ten patrzy i pyta...'do you wanna kill us?' lol...a za chwile przychodzi taki skwaszony ze szklanka w rece i mowi...'ugh strong'cene wazniejszych trunkow w Polsce juz obgadalismy ...hihi... eh jak hosci stwierdzili...ulalam egzaminy bo w Krk za duzo pubow mam dookola generalnie spotkalam sie tu z ukojeniem moich nerwow... nie wiem co wam jeszcze napisac poznalam wczoraj au pair z Czech ktora mieszka 2 domy dalej- Martina- smieszna troche...jak okreslila wyjezdzajac z domu oznajmila wszystkim ze wyjdzie tu za maz za jakiegos bogatego anglika bedzie miala duzo dzieci i wiodla dostatnie zycie, ale niestety ciezko jest tu upolowac jakiegos single and handsome soldier (mieszkamy na terenie bazy lotniczej) -> juz ja lubie- dzis mam nadzieje poznam druga Katke...tez Czeszke...acha...za 2 tygodnie bede pierwszy raz w zyciu latac helikopterem...i zwiedzac baze wojskowa ...szkoda tylko ze hosta juz nie bedzie bo leci na misje do Afganistanu...heh jak go pytalam czy sie nie boi to stwierdzil ze najgorzej jest jak pilotuje a oni do niego strzelaja...a tak ogolnie to ok
sie rozpisalam...ok koncze i ide sie czyms zajac... -
Re: Cos od Marzenki :D
Asienka > 03-07-2007, 14:44
Marzena to kiedy sie widzimy? -
Re: Cos od Marzenki :D
WAMPIREK > 03-07-2007, 17:00
To swietnie,ze jestes zadowolona i bedziesz miala mozliwosc nauki (czas + spokój)
Powodzonka zycze -
Re: Cos od Marzenki :D
(-:MARZENA:-) > 04-07-2007, 22:04
Witam ponownie
good news today....zdalam egzamin z historii psychologhii na 4.0jakis pozytyw....hehe zadzwonilam do taty i tekst do mnie 'no widzisz jak chcesz to potrafisz'
dzisiaj dzien fajny byl...eh kocham tu byc...kocham tego dzidziai wogole nie czuje ze pracuje...cale popoludnie spedzilismy cala czworka na zakupach...hostce ciuchy do pracy kupowalismy bo od jutra wraca bylo smiesznie...a i przy okazji i mi sie dostal do pokoju kosz na smieci, laundry basket i antena do telewizora bo stara cos zle odbierala teraz sobie siedze i mysle co by tu robic...host cos pichci, hostka na gym a dzidzi kweka sobie na kocyku
Asienka gdzie ty mieszkasz dokladnie? Basignstoke czy cos takiego moze? (bylam tam dzis na zakupach btw)...nie wiem czy sie tu odwaze jezdzic samochodem..hmm...zapraszam do mnie...hmm...sobota?...daj mi znac czy mialabys ochote wpasc...jak Ci driving idzie??? I hope good!!!
EH...CHYBA SIADE CHWILKE NAD KSIAZKAMI...im wczesniej tym lepiej i mniej na pozniej...zdecydowalam dzis ze na pewno nie wroce do domu w polowie sierpnia....i juz nawet chyba wiem jak to powiem rodzicom..zrozumia czy nie- niewazne...ja swoje wiem...czy tu czy tam i tak naucze sie tyle samo...
pozdrowienia :*:*:*
ktos mi powie kiedy przestanie padac?!?!?!? -
Re: Cos od Marzenki :D
(-:MARZENA:-) > 04-07-2007, 22:06
jaka ja malo inteligentna jestem...przeciez Asienka masz w opisie gdzie mieszkasz...anyway...zapraszam do mnie