-
-
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
MLODY-AU-PAIR > 27-08-2007, 15:44
Nie no skadze ale pomysl jak tak tylko bawisz sie z dzicmi to juz tych lalek barbi ma sie po uszy :twisted: :lol: po dluzszej zabawie kazdy facet dla CIebie wydaje sie Kenem -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
maada > 27-08-2007, 23:04
:lol:
:lol:
:lol:
Mlody masz plusa za kreatywnosc :lol: no na to bym nie wpadlafakt-ostatnio obawialam sie ze pomyle imie meskie :lol: ale nie pomyslalam ze moge je pomylic z kenem :lol:
a to wszystko dlatego ze wy mezczyzni nie jestescie az ta przystojni jak facet barbie hhiihih :twisted: :lol: -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
WAMPIREK > 28-08-2007, 12:04
Madzia,to ja mam w sumie podobnie jak Ty mialas...
Bo ja zajmuje sie 3letnim chlopcem...
I ten maly tez jest slodki i go ogolnie bardzo lubie...ale jest meczacy.
Bo tez chce zeby mu zajecia wynajdywac...rzadko sam sie bawi :/
A przez 9h kiedy ja z nim jestem to mozna zwariowac...
Dlatego nigdy wiecej dziecka ponizej 3 lat !!
P.S. No ja sie cofam...non stop Scooby-Doo albo Tom & Jerry -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
maada > 28-08-2007, 14:07
Monia, wlasnie mlodsze niz 3 lata sa fajniejsze. 3 latka to jest ten wiek przekory i 'wycwaniania' :lol: sie maluchow, kiedy to zaczynaja pyskowac, klamac, marudzic i generalnie manipulowac doroslymi. i jak takiemu 3-latkowi cos nie pasuje to poskarzy sie rodzicom,a 2-letni maluszek -never 8) :twisted:
musisz go nauczyc, zeby bawil sie sam...albo organizowac jakies playdates...ja przez jakies pierwsze 3 mies bawilam sie z moja non stop prze 10 h dziennie....szczerze nie mam teraz pojecia jak ja to robilam :wink: aupair tez zaluguje na troszke spokoju i odpoczynku :wink: :twisted: -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
WAMPIREK > 28-08-2007, 14:14
Moj cale szczescie nie klamie...poki co
Ale na poczatku...pierwsze dni to tez non stop z nim siedzialam...w sumie do chwili kiedy nie dostalam laptopa:twisted: -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
maada > 28-08-2007, 14:17
Powiem Ci ze ja przez tego laptopa a konkretniej przez gg :twisted: mialam pozniej wyrzuty sumienia ze sie dzieckiem malo zajmuje -ale dobrze ze nie jestem osamotniona w tej kwestii :wink: -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
WAMPIREK > 28-08-2007, 14:22
Ja tez mam w sumie lekkie wyrzyty...ale...
Jakos nie moge sie go pozbyc...oczywiscie jak pracuje gdy sa rodzice to moj laptop siedzi i czeka na mnie w moim pokoju...
Ale tak to jest ze mna od razu...w sumie do teraz...bo zaraz go do pokoju zaniose...bo host do domu na lunch wraca...a ja przeciez grzeczna au-pair8) -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
maada > 28-08-2007, 15:49
hahahha
dokladnie u mnie bylo tak samo
i dac tu takiej aupairce komputer :lol:
a wiesz Monia jaka ja bylam wsciekla jak host czasami siedzial caly dzien w domu i nie moglam nawet poczty sprawdzic?normalnie ze zlosci mnie skrecalo :lol: -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
MLODY-AU-PAIR > 28-08-2007, 17:30
Mi raz host zabronil uzywac laptopa caly dzien , nawet mi wylaczyl internet heh No bo co kurde mialem robic jak jego dzieciaki wola ogladac tv niz sie bawic w cos czy wyjsc z domu , najbardziej mnie wkurwiala ta bajka co taki koles jest g?bka i taka meczaca muzyka tam jest boszeee -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
black_rose1706 > 28-08-2007, 19:25
Kurde Mlody ja Cie prosze Spongebob jest zarabisty! Taka smieszna ta bajka jest momentami ze szok
Ja sie wlasnie zajmuje moja Gigi bo rodzice pojechali z Julia do szkoly na spotkanie z nauczycielka. Niedlugo wroca pewnie. U mnie w domu ogolnie jest zasada ze jak sie opiekuje dziewczynami to zero kompa, ale jakas poczte np. moge sprawdzic. Ogolnie nie siedze na kompie tylko cos tam zajrze, bo ciagle siedze z dziewczynami, albo robie ich pranie albo robie im jedzenie, albo samo jem albo cos innego wiec nie mam czasu na kompa. Duzo z nimi jezdze na plaze teraz wiec mnie w domu nie ma. Maluje z nimi, koloruje, wydurniam sie itd itp.
No wlasnie przyjechali :/ To koniec pisania poki co! Pozniej wyruszam na plaze i cholera nie mam zadnej ksiazki do czytania. Mam na mysli polskiej ksiazki.
POki co sie zmywam Pa