-
-
Re: Marlena-historia prawdziwa
89dzoana89 > 09-01-2010, 11:20
Uuuu;/
A to dupek noo
Ale moze znajdziesz innego zolnierzyka :mrgreen:
A i ty naprawde na powaznie myslisz zeby sie do amerykanskiej armii zaciagnac? -
Re: Marlena-historia prawdziwa
adziszkowa > 09-01-2010, 13:11
hmmm amerykanski zolniez kojarzy mi sie z twarda klata, super zarysowanymi mieśniami, wysoki, odważny ahhh wiem naogadałam się za dużo filmow -
Re: Marlena-historia prawdziwa
marlenao > 10-01-2010, 0:01
tak mysle o tym, zeby tutaj zostac i wstapic do wojka, zgłosze sie na testy i zobaczymy. chcialam isc do wojska w pl ale cos mi sie wydaje ze tutaj bedzie lepiej i ciekawiej :d no a jak sie nie uda to wroce ale nie chce wracac! nie wyobrazam sobie ze teraz zotsawie tu wszystko i wszystkich! nie nie nie! -
Re: Marlena-historia prawdziwa
karolinka > 10-01-2010, 0:02
ooo a to tak mozna do wojska wstapic? a nie zostajesz na 2gi rok? -
Re: Marlena-historia prawdziwa
marlenao > 10-01-2010, 0:04
nie zostane juz jako nianka, nie nie i jeszcze raz nie! lubie dzieciaki, lubie swoja rodzine ale co za duzo to nie zdrwowo :d Mozna wstapic tak o , ludzie specjalnie przyjezdzaja tutaj z wizami na kilka miesiecy i wstepuja do wojka, zeby potem miec po 2-3 latach obywatelstwo US Nawet ostatnio gadałam tu z kominiarzem i potwierdził to, przytoczył mi historie swojego kuzyna i jestem na 100% penw aze moge wstapictylko trzeba testy zdaaac :d -
Re: Marlena-historia prawdziwa
karolinka > 10-01-2010, 0:13
aa to siwetnietym bardziej ze chcialas w pl wstapic.. w pl chyba tez masz testy..moj kuzyn staral sie w pl o wstapienie do policji..i sprawnosciowe zdal.. ale chyba go uziemili na psychologicznych.. bo mowil ze tak glupie i irracjonalne pytania mu zadawali.. -
Re: Marlena-historia prawdziwa
agulka > 10-01-2010, 0:57
Marlena, ale Ty zdajesz sobie sprawe, ze wojsko tutaj to nie zabawa? Przewaznie zaczynasz dzien o 5:30 am i konczysz przed polnoca... Mnostwo cwiczen, pracy fizycznej. Nie ma litosci dla kobiet. Bardzo malo wolnego i przepustek na samym poczatku. Przenosza Cie z jednej bazy do drugiej. Bazy sa przewaznie na obrebach miast, ot takie sztuczne zycie jak u simsow , bo te bazy sa z reguly takie same.. Czy obywatelstwo jest tego warte?
Zeby nie bylo, ze jestem mega negatywnie nastawiona - ale mam chlopaka, ktory sluzy w Air Force 3 rok i do najszczesliwszych nie nalezy...A Air Force bylo jego marzeniem od dziecka.
Chyba jedynym plusem jest dobre ubezpieczenie, ktore w normalnych warunkach jest drogie. -
Re: Marlena-historia prawdziwa
marlenao > 10-01-2010, 1:08
Tak, zdaje sobie sprawe z tego wszystkiego. Ale ja marze od dawna zeby wstapic do wojska i sprobuje -
Re: Marlena-historia prawdziwa
agulka > 10-01-2010, 2:17
Good luck w takim razie ;-) -
Re: Marlena-historia prawdziwa
Dytka90 > 11-01-2010, 23:39
[quote name="adziszkowa"]hmmm amerykanski zolniez kojarzy mi sie z twarda klata, super zarysowanymi mieśniami, wysoki, odważny ahhh wiem naogadałam się za dużo filmow[/quote]
Hehhe ale tu naprawde tak jest ja mieszkam w Colorado springs tutaj mam 4 bazy wojskowe w okolicy 90% gosci ktorzy poznaje to zolnierze sa przypakowani, wysocy to zalezy roznie jak wszedzie ale nie jest zle. Caly weekend spedzilam z moimi dwoma kolezankami operkami wlasnie z zolnierzami w bazie u nich i w klubach gralismy w ping ponga piwowego slyszeliscie o tym to chyba najardziej popularna zabawa tutaj poczas picia alkoholu. Oni jak sa mlodzi i nie maja zony dzieci to mieszkaja w bazie to jest wielkosci miasteczka w srodku jest wszystko sklepy, silownia, wszystko oni zyja jak w akademiku mieszkaja razem bawia sie razem i ze im sie nudzi to duzo cwicza silownia biegaja duzo tez imprezuja. Wiekszosc z nich ma dobre samochody bo sa po misjach czyli dobrze zarabiaja. Jedyny minus ryzykanci misje typu Irak Afganistan zmieniaja ludzi oni sa zadni adrenaliny widac to po tym jak np jezdza autem sami to potwierdziaja dla nich jazda po alkoholu to norma jedyne czego nie robia to nie biora narkotykow zadko bo maja testy i ja ich sprawdza i wykryja to maja przerabane ale radza sobie w ten sposob ze pala np cos typu marichuana ale slabsze i prawie niewykrywalne. Duza czesc zolnierzy w wieku 20-25lat ma byle zony czasami dzieci zony ich zostawiaja jak sa na misjach pewnie oni tez bez winy nie sa. Wogole duzo amerykanow wczesnie wychodzi za maz ja tego nie ogarniamTo sie rozpisalam