• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
       
  • MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.
  • Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.

    Ninka Jones > 06-10-2007, 9:12

    Ty znów o tym?
  • Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.

    WAMPIREK > 06-10-2007, 13:10

    Tzn. ?
  • Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.

    Ninka Jones > 06-10-2007, 15:02

    nasza klasa

    pamiętam jak mnie nakręcała? żebym zrobiła sobie konto

    a Ty miała? zrobić myspace'a
  • Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.

    WAMPIREK > 06-10-2007, 19:01

    Hehhe..

    No ba !

  • Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.

    WAMPIREK > 06-10-2007, 19:45

    Ostatnio na forum dało się zauważyć wzmożon? ilo?ć w?tków o emigracji , wyzysku , edukacji...



    Znane mi s? doskonale te tematy gdyż sama (jak już wiecie) mam za sob? pewien etap emigracji ,wyzysku i edukacji za sob?.

    Ok 2 tygodni temu wróciłam do Polski z Jersey (UK) ,na pocz?tku było mi strasznie ciężko się przestawić. Miałam ochotę wracać...gdziekolwiek,byle nie w Polsce. Kocham ten kraj, ale nie chce tutaj mieszkac-b?dź nie mogę ! (tak pisałam).



    Jednakże wakacje się skończyły, zaczęłam swój drugi rok na uczelni ... i nagle wszystko przybrało inne barwy.Jak już wiecie (lub też nie) studiuje administracje publiczn? (je?li kto? by się nie orientował to jest to ok 80-90% prawa),tak więc na moich zajęciach bardzo często przewijaj? się tematy zwi?zane chociażby z emigracj?...Na jednych zajęciach miałam bardzo obszerny wykład o tej całej emigracji Polaków.

    O tym ,że NIE OSZUKUJMY się, zawsze będziemy obywatelami drugiej kategorii .Rzadko kiedy będziemy zajmować stanowiska ,które będ? w pełni nas satysfakcjonować...Owszem praca jako kelner, sprz?taczka czy praca na budowach będzie nam się może bardzij opłacała niż praca na jakim? wyższym stanowisku w kraju...tylko pytanie polega na tym czy warto w ogóle studiować w Polsce.Włożyć w to tyle serca, tyle wysiłku by wyjechać za granicę i podj?ć pracę do której nie potrzebne nam były żadne studia ?!



    Odwołuj?c się do artykułu http://wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=9754 (który poleciła Agata (grizzly) na swoim w?tku)...nie mam ochoty być osob? drugiej kategorii.Nie mam ochoty być wykorzystywana...a teraz tak szczerze, czy żadna z au-pair nie jest wykorzystywana ? Chociaż trochę ?! Ja byłam i znam wiele osób,które s?.Bo przecież au-pair powinna być szczę?liwa będ?c u jakiej? rodziny i powinna być jej wierna. Tak my?lizazwyczaj hostrodzina.



    Dużo osób będacych poza granicami Polski mówi, że chce wrócić do kraju je?li sytuacja się zmieni. Ok, rozumiem.Tylko zaraz nasuwa mi się pytanie ... ale jak ma się sytuacja zmienić ? Wszyscy narzekaj? na polityków. Nie w?tpie, jaki? procent winy spoczywa na polityce...ale to od nas,Polaków,wszystko zależy jak nam się będzie żyło.To my wkońcu idziemy do wyborów i oddajemy swój głos na jakiego? kandydata...A najgorsze jest to je?li Polak,mog?cy głosować,nie korzysta z tego przywileju (obowi?zku społecznego)...Kiedy? ludzie oddaliby życie za to by móc głosować,a teraz kiedy już mog? tak po prostu z tego rezygnuj? uznaj?c ,że nie ma na kogo głosować...Może i racja.Natomiast jestem zdania ,że zawsze można wybrać mniejsze zło...a je?li już nie to,to lepiej zrobić tak by nasz głos był nieważny,ale zagłosować !



    Wracaj?c do Polski miałam sprecyzowane plany...kończę studia licencjackie i wyjeżdzam z kraju. Też chodziło mi po głowie,że wrócę tutaj jak co? się zmieni..ale byłoby to zakopanie głowy w piasek.Po prostu ucieknięcie od problemu...Jak ma się co? zmienić je?li każdy wyjeżdza...

    Przez te 2 tygodnie prowadziłam przeróżne rozmowy z wieloma osobami,gdzie tematem nr 1 była wła?nie emigracja.

    Wiadomo,że za granic? może zarobimy więcej...ale czy prace,które będziemy tam wykonywać będ? nas satysfakcjonować ?

    Przed dwoma tygodniami chciałam wyjechać z tego kraju, a po dwóch tygodniach chce zaczynać drugi kierunek studiów. I mimo wszystko marzę o tym by osi?gn?ć sukces w tym kraju. Po prostu bycie KIM?, robienie tego co mnie satysfakcjonuje bardziej mnie kręci niż praca na zmywaku (za większe pieni?dze).Po prostu moja ambicja.Ale nie po to tak się trudzę na tych studiach, by później tytuł mgr włożyć do szuflady i nic z niego nie mieć.

    Nie neguję emigracji, bo sama nie wiem czy w przyszło?ci mnie ona nie czeka...Je?li już byłaby to tylko emigracja chwilowa. Nastawiona tylko i wył?cznie na zarobek ,który przydałby mi się do spełnienia moich marzeń w Polsce np. zakup mieszkania.
  • Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.

    Ninka Jones > 06-10-2007, 20:14

    pominęła? jeszcze fakt że miesi?c czy dwa temu my?lała? że zostaniesz na emigracji przez rok.

    ja od stycznia wiem że wyjadę i skoro przez 9 miesięcy nic się nie zmieniło to w?tpie że ma szansę się jeszcze zmienić.

    A nie.

    Jedna kwestia się zmieniła.

    Nie będę au pair dłużej niż 3 miesi?ce, wła?nie z powodu na wyzysk i wykorzystywanie jakiego do?wiadczyłam przez wakacje. NIGDY W ŻYCIU NA DŁUŻSZˇ METĄ.



    Amen.
  • Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.

    Gość > 06-10-2007, 21:37

    Pomineliscie tam w tych rozmyslaniach i wykladach jedna jeszcze tylko kwestie - co z tymi, co wyemigrowali z mysla o edukacji wlasnie (czyli tacy, ktorzy studia maja zamiar rozpoczac i zakonczyc za granica)? Mysle ze nie na kazdym ciazy "przeznaczenie" "obywatela drugiej kategorii", wszystko zalezy od tego jak sami sie staramy, na ile potrafimy myslec i troche jednak - nie oszukujmy sie - kombinowac, na ile chcemy i dajemy sie zintegrowac ze spoleczenstwem, na ile jestesmy konsekwentni itd.

    Oczywiscie, start utrudniony chocby z uwagi na jezyk, ale nic nie jest niemozliwe. Jesli dostane sie na dziennikarstwo i chociaz troche uda mi sie utrzymac, bedzie to najlepszy dowod na to



    Prace, do ktorej nie potrzebne sa zadne studia mam obecnie - i jak wiadomo mniej lub bardziej, zadnych studiow ukonczonych nie mam, wiec chyba jakis porzadek jest



    Troszke innym problemem jest jednak to, ze nie za bardzo wiem, co tak naprawde robic chce, ale mysle, ze z czasem i to sie rozjasni.



    Obecnie nie czuje sie w zaden sposob wykorzystywana, wrecz przeciwnie, w pelni zadowolona z dzisiejszego stanu rzeczy Czasami sobie pomarudze, ale tak chyba ma juz kazdy.



    Znam tu ludzi, ktorzy wcale nie potrzebuja ludzic sie, ze kiedys bedzie im lepiej, bo robia to, co chcieli i do czego sie przygotowywali w szkolnych i uniwersyteckich lawach i tez kiedys bede jedna z nich - ja nie tylko mam nadzieje, ja jestem tego pewna.
  • Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.

    Yoanna > 09-10-2007, 11:54

    ja tez przyjechalam tutaj, zeby studiowac to, co lubie i to co zawsze chcialam, bo niestety w pl nie bylo to mozliwe.

    i jako au pair nie czuje sie wykorzystywana. wszystko zalezy od rodziny na jaka sie trafi. w sumie na 4 moje rodziny moge powiedziec, ze 2 byly ok, nie bylo wyzysku.

    a do pl kiedys pewnie wroce. ale poki co - to anglia daje mi szanse na spelnianie moich marzen!!
  • Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.

    Vorissa > 09-10-2007, 13:41

    Ja raczej zawsze my?lałam o tym, żeby pozostać w Polsce, a do innych krajów wyjechać w celu "poznawczym" - pozwiedzać, obaczić obce kultury, tradycje itp. My?lę, że au-pair ma tak? szansę, w dodatku podszkolić język, nie wiem czy chciałabym studiować za granic?, ale my?lę o tym.
  • Re: MoNiA (wampirek).MOJA HISTORIA.

    WAMPIREK > 11-10-2007, 14:16

    Wreszcie działa forum
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia