-
-
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
monica07 > 01-04-2006, 21:45
kochane moje, wiec tak:
1) wyjasniam niescislosi zwiazane z wypadkiem.
ja nie prowadzilam. kierowala Lidia, samochod byl Michala (jej chlopaka) wiec zadne konsekwencje nam z tego powodu nie groza. Wszystko jest oczywiscie rozj**ne, podrapane i az szkoda patrzec, golf obecnie w warsztacie, ale Michal nie jest zly, bo za bardzo sie o nas bal.
Ja sama teraz troche inaczej jezdze, zatrzymuje sie nawet na zotltych swiatlach, co wczesniej sie nie zdarzalo. I przestrzegam ogolnych limitow predkosci. :|
life is sooooo fragile.
2) zaczelo sie.
topic pt. 'extension' czyli hosci chca zebym zostala na drugi rok. lub chociaz na kilka miesiecy.
Pat powiedzial do mnie ostatnio- 'Bedziemy szczesliwi, z kazdej chwili na ktora dluzej z nami zostaniesz, nawet gdyby byly to tylko 3 tygodnie'
Smutno mi sie zrobilo strasznie, bo pokochalam ich naprawde. Maja swoje wady, ale sa niesamowicie kochani i zzylismy sie przez ten czas.
Dzieci jak to dzieci, ale mala ostatnio do mnie przyszla i powiedziala: 'Monica, I love you so much. If you don't wanna take care of me anymore - don't worry - mummy and daddy will, but please at least live with us'.
Smutno mi ogolnie bo naprawde nie wiem co robic.Moi rodzice w Pl chca zebym wracala, tesknei za przyjaciolmi, za rodzina, tyle tam sie dzieje i mnie omija.
Z drugiej strony chcialabym w jakims stopniu zostac tu. Nie na cale zycie ofkors, ale na jeszcze troche.
a teraz news roku:Moj brat dostal sie na Boston University.(!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!)
Obecnie jest w Philladelfii, jako exchange student na ostatnim roku high school i duzo wysilku wlozyl w to zeby nagrac sobie jakies opcje edukacyjne w US lub GB.
Boston go przyjal, dostal stypendium wiec oplaty za szkole odpadaja. Czeka nadal na odpoweidz Londynu i mniE tez namawia na to samo.
Sam powiedzial ze nie bardzo usmiecha mu sie zostac w US.
I ja go teraz troche rozumiem.
Jak przylatywalam moim najwiekszym marzeniem bylo zeby tu zostac na studia, jego takze. Zycie weryfikuje takie postawy.I co bardzo wazne- nie chodzi mi o US same w sobie, tylko prywatne sprawy rodzinne. Glownie to. Gdyby nie ten aspekt penwie nie bylo by sie nad czym zastanawiac, a tak...
Ale zakrecilam.
Mam nadzieje ze mnei ktos rozumie. Chcialabym zeby z tej calej pogmatwanej sytuacji bylo jedno uniwersalne wyjscie. Ale nie ma. -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
MONIKA > 01-04-2006, 22:29
Monika, wielkie gratulacje dla brata!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
A my musimy pogadac, pisac tu nic nie bede. :wink: -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
jojo2525 > 03-04-2006, 21:32
NO ladnie, bo z tego co pamietam, wyszlyscie z wypadku calo, wiec super, ze tak to sie wszystko dobrze konczy.
Co do drugiego roku, ja juz Ci moge powiedziec, ja bym sie nie zdecydowala, gdybym wiedziala jak to bedzie wygladac. Moi hosci tez sa swietni, tylko naginaja na maxa, bo wiedza ze juz zostalam, i ze tak czy siak bede tu kolejny rok, ja zdecydowalam sie glownie przez mojego chlopaka i Ize, bo nie chcialam wyladowac zbyt daleko od nich, a teraz, porazka, od kiedy trawa moj drugi rok tutaj jestem wiecznie zmeczona, znudzona wszystkim, pracuje za duzo, mam dosyc.
A hosci sa kochani i wierze ze im na mnie zalezy i wiele by dla mnie zrobili, ale sa nieswiadomi na maxa, nie wiedza, chyba, dlaczego ja taka zmeczona jestem. Ale mam nadzieje ze przyjdzie lato, i wszystko sie zmieni na lepsze.musze leciec -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
MONIKA > 16-04-2006, 18:43
STOLATSTOLAT!
WSZYSTKIEGO NAJ, KOCHANA!
zadzwonie po poludniu!
buziaki. -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
Gość > 16-04-2006, 19:01
sto lat ,sto lat niech zyje zyje nam
sto lat ,sto lat niech zyje zyje nam...
i wszyscy razem ...
wszystkiego naj naj naj -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
Yoanna > 16-04-2006, 20:45
Alles Gute zum Geburtstag :lol: -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
joelle > 16-04-2006, 21:39
STO LAT MONIKA!
chciałam się wpisać na flogu,ale już nie było miejsca ;-)
STO LAT! :-) :* -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
Pigwa > 16-04-2006, 22:40
Sto lat i wszystkiego NAJ NAJ NAJ NAJ NAJ NAJ NAJ NAJ NAJ NAJ
NAJLEPSZEGO!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :wink: -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
kate-nasti > 16-04-2006, 22:47
Monica wszystkiego najlepszego! Buziaki Kochana! ;**** -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
monica07 > 17-04-2006, 4:00
ojej na flogu dostalam piekne zyczenia i tutaj tez?
podwojnie dziekuje :*:*:*
buzki dla was wszystkie laski, cieplo mi sie na sercu zrobilo
dziekuje pieknie!
btw..wiecie jaka akcja..?
dostalam CUDNY PREZENT od hostow.
Oni sa kochani, poplakalam sie dzis z wrazenia. :oops:
Nie kazdy wie, ze moim najwiekszym marzeniem bylo od zawsze latanie.W Polsce wybieralam sie do WSOSP w Deblinie, ale jakos mi nie wyszlo bo Stany, bo facet bo to i tamto. Wspomnialam jednak w aplikacji, ze interesuje sie lotnictwem.
Pamietali.
Dostalam kurs pilotazu i godzine w powietrzu za sterami samolotu z instruktorem.
BEDE LATAC!