-
-
Re: Cos od Marzenki :D
WAMPIREK > 24-06-2007, 15:06
Marzena ja sie wczoraj uczylam calej nauki o panstwie i polityce..no masakra !!! Tego jest fuuullll..ale egzamin jakos dzisiaj napisalam...
Wierze,ze dasz jakos rade..tylko sie nie załamuj -
Re: Cos od Marzenki :D
(-:MARZENA:-) > 26-06-2007, 0:46
wiadomosc z dzis....sa juz wyniki z mojego drugiego egzaminu...jedyne co z nich moge wydedukowac to to ze nie zdalo go 137 osob co rowna sie 72% mojego roku...swojego wyniku niestety nie znam bo wykladowcy cos sie odwidzialo i umiescil wyniki numerami testow (ktorych nikt nam pamietac nie kazal) a nie nazwiskami jak to zwykle bywalo na kolokwiach i 1 sesji....dunno what to think dunno what to do....buuu
wyslalam maila z prosba przypomnienia numerku...moze sie doczekam na odpowiedz ...... life's cruel... -
Re: Cos od Marzenki :D
Gość > 29-06-2007, 8:19
1. ile ludzi macie na roku, btw 8O u nas bylo 145 a i tak wydawalo mi sie, ze cholernie duzo
2. jesli egz nie zdaje 72% roku to wedlug oficjalnych praw studenta egzamin nalezy POWTORZYC - bo to oznacza, ze cos jest z nim nie tak, nie ze zdajacymi; zgloscie to gdzies
3. trzymaj sie - tyle moge dodac -
Re: Cos od Marzenki :D
(-:MARZENA:-) > 30-06-2007, 20:42
juz po sesji....jakos sie 3mam... :/
bilans...3 ulane...1 zdany...1 czekam na wyniki pelna nadziei
jesli chodzi o ten egzamin...ciagle walczymy...uniewaznic go nie mozna bo nie bylo zadnych bledow w procedurze a jesli chodzi o procent 'niezdania' musialby wynosic 90% (chwala UJ!), jedyny haczyk to to ze o wszelkich zmianach dotyczacych zmiany zasad dotyczacych egzaminu wykladowca zobowiazany jest powiadomic studentow 2 tygodnie przed egzaminem...w 1 semestrze tez mielismy ten przedmiot i prog wynosil 51%....o zmianach zostalismy poinformowani gdy juz siedzielismy w sali egzaminacyjnej....
acha bo sie nie pochwalilam:
aby zdac nalezalo miec 66,70%...mialam 64,71%...dramat!
poki co 3 poprawki mnie czekaja...chyba ze zdarzy sie cud i profesor doktor habilitowany zostanie zmuszony do zmiany progu...w co sczerze watpie...wtedy byly by tylko 2...tak czy siak dupa zbita....dramatu by nie bylo jakbym studiowala na normalnej uczelni gdzie ma sie 1 termin, 2 termin i komis....na moim wydziale nie ma takich luksosow... terminy dwa jak nie to OUT...omojboziu :roll:
plany na wakacje...zabawa z dzidziusiem...w chwilach wolnych wkuwanie na pamiec trzech 600 stronicowych ksiag :/
najbardziej szlag mnie trafia jak pomysle jak niewiele mi brakowalo zeby sie cieszyc wakacjami...1-2 punkty/procenty do kazdego ulanego.....koniec swiata... -
Re: Cos od Marzenki :D
(-:MARZENA:-) > 30-06-2007, 21:03
Dzoana zazdroszcze Ci studiowania w normalnym kraju!!!!
swoja droga w domu mam przerypane... zadne argumenty do moich rodzicow nie docieraja...za bardzo ich przyzwyczailam ze wszystko mi w zyciu wychodzilo...nie sa w stanie zrozumiec ze mozna miec po prostu 'niefart' na egzaminie ktory ulala co 3 osoba, ze moze braknac niecalych 2% na kolejnym z mega wysokim progiem (bo zawze jest te 50 osob ktore byly w stanie to zdac) i ze w stanie silnego stresu, problemow sercowych, mieszkaniowych nie jest sie w stanie uczyc statystyki...no nic... ja sie latwo nie poddaje...bede walczyc we wrzesniu...jak nie to bede planowac czym sie zajac przez nastepny rok bo juz niestety terminy skladania podan na jakiekolwiek interesujace mnie studia dzienne minely.....keep your fingers crossed!!!!!
tymczasem wracam do pakowania sie po pojutrze WELCOME TO ENGLAND ;D jakis pozytyw w tej calej sutuacji...i dobrze przynajmniej bede sie uczyc w zdrowej atmosferze....rodzice usiluja na mnie wymusic zebym wrocila na poczatku sierpnia niedowierzajac ze mam zamiar sie tam uczyc (nie meczylam sie na tej *** uczelni caly rok zeby sie teraz poddac bez walki!!!)...I DO NOT THINK SO!
z host rodzinka kontakt mailowy jest taki jak nigdy z zadna inna przedtem...dzis rano dostalam maila od hostki ze byli wczoraj na imprezie (i tu fotki) i ze ma kaca strasznego i ze napisze mi cos wiecej wieczorem....eh wogole to dalam ciala wczoraj...musialam odreagowac poszlam do znajomych...o pustym zoladku...wykonczona po 3 tygodniach nauki non stop...nie wypilam duzo ale rano nie moglam uwierzyc jak mi mowiono ze wracalam z sasiadem (studentem) spiewajac 'I BELIEVE I CAN FLY'...eh....pokutowalam za to do poznego popoludnia...najgorsze w najgorszym ze wracalam przeladowanym pociagiem do domu i jedyne miejsce gdzie ludzie nie kisili sie jak ogorki w sloiku bylo WC...i chwala mu za to bo w mojej sytuacji bylo to miejsce idealne :roll:
i jak wygladalo dzis pozegnnie z moim chlopakiem? wlazi kochanie moje do swojego mieszkania (na przeciwko mojego) i widzi zwloki wpollokatora...idzie do mnie...ja tez zwloki...2 minuty rozmowy..'przepraszam kochanie ale bede zygac'...blee....dramat...ale twierdzi ze i tak mnie kocha -
Re: Cos od Marzenki :D
edyta_s > 30-06-2007, 22:52
To fajnie Cie rodzice wspieraja... :/ Czasem sie po prostu ma pecha i nic sie na to nie poradzi przeciec.
Heheh ale pozegnanie bylo boskie :lol: Dobrze sie chociaz bawilas? -
Re: Cos od Marzenki :D
oliwka911gt > 01-07-2007, 4:58
rodzice?? skad to znam! marzena to i tak ze ci pozwalaja gdzie kolewik jechac w wakacje. ja jak mialam poprawke we wrzesniu to musialam siedziec cale wakacje na dupie i sie uczyc bp inaczej japa byla :roll: -
Re: Cos od Marzenki :D
WAMPIREK > 01-07-2007, 10:39
Ojjj widze,ze tez masz ciekawie na studiach.
Ja teraz mialam 8 (!) egzaminow i zaliczylam wszystkie od razu (jakims cudem)...ale tez byly cyrki na niektorych...np. 90% oceny to ładny charakter pisma a 10% to wiedza....
POWODZENIA ANGLIi -
Re: Cos od Marzenki :D
(-:MARZENA:-) > 01-07-2007, 14:48
juz prawie spakowana jestem....zobacze jak mi sie bedzie u tej rodzinki uczylo...na pewno przyjade do PL na tydzien przed egzaminem (kolo 23 sierpnia)...no chyba ze nie bede sie w stanie tam uczyc to w polowie sierpnia...sie zobaczy...oficjalna wersja dla rodzicow przedstawiona im dzis to ze najpozniej wracam 15 sierpnia...oficjalna wersja dla host rodzinki ze koncze 30 sierpnia....eh sa wporzadku mysle ze jakby cos to zrozumieja....na swoje miejsce pomoge kogos znalezc...wprawe mam... -
Re: Cos od Marzenki :D
WAMPIREK > 01-07-2007, 16:45
Na pewno dasz sobie rade
Ja poczatkowo zakładałam,że jak nie uda mi sie teraz zaliczyc egzaminow to przylece na 1 tydz we wrzesniu do PL i jakos zalicze...
A teraz jak mam wszystko zaliczone...to chyba zawitam w PL dopiero w grudniu...czas pokaze
Teraz mnie tylko denerwuje ta "akcja terrorystyczna "itd. pewnie bedzie sporo utrudnien...no ale mam nadzieje,ze do sierpnia jakos to ucichnie