-
-
Re: Summer au pair
rosario > 03-05-2011, 23:24
[quote name="alexandra085"]Wyraznie zapytali mnei czy I will take a call on skype. Wg mnie wypadaloby aby oni sie odezwali. Raz juz chcieli rozmowe na skype w konkretny dzien, ale jak napisalm ze ok, odpisali ze dadza mi znac kiedy , ze odezwa sie(?). Po tyg sie odezwali i co? :/
[/quote]
widac, ze sa po prostu nieslowni... chyba lepiej daj sobie spokoj z nimi, skoro to juz nie pierwszy raz cie wystawiaja... bo jak maja takie sklonnosci, to moze na lotnisko tez by sobie zapomnieli po au pair wyjechac? ;/
[quote name="anetaar"]Kurde, czasem mam naprawde wrazenie,ze te rodziny traktuja nas jakby kupowali konia na targu. Co z tego,ze ona czeka na rozmowe, co z tego,ze sie umawialismy, przeciez one nie maja uczuc i sa tylko towarem, ktory my wezmiemy albo nie. Szkoda,ze jest czesc rodzin, ktora tak mysli o au pair. Moze zle sie wyrazilam, kupuja niewolnika na targu, dobrze,ze nie sprawdzaja nam uzebienia tak jak kiedys sie robilo wybierajac niewolnika.[/quote]
racja...sporo rodzin ma w dupie to, ze ktos czeka, denerwuje sie, przygotowuje, ustawia sobie plany tak, aby moc o danej godzinie byc na skype itd... wedlug mnie to jest po prostu brak szacunku -
Re: Summer au pair
alexandra085 > 03-05-2011, 23:26
[quote name="anetaar"]Kurde, czasem mam naprawde wrazenie,ze te rodziny traktuja nas jakby kupowali konia na targu. Co z tego,ze ona czeka na rozmowe, co z tego,ze sie umawialismy, przeciez one nie maja uczuc i sa tylko towarem, ktory my wezmiemy albo nie. Szkoda,ze jest czesc rodzin, ktora tak mysli o au pair. Moze zle sie wyrazilam, kupuja niewolnika na targu, dobrze,ze nie sprawdzaja nam uzebienia tak jak kiedys sie robilo wybierajac niewolnika.[/quote]
dokladnie, ja mam wrazenie, ze te rodziny sadza ze daja nam niesamowita, zyciowa szanse a my zrobimy wszystko aby byc au pair u nich. Otoz nie, ja nie podchodze w ten sposob...Mam swoje lata zreszta i chyba jestem niewiele mlodsza od tych ludzi co mieli dzwonic. Chce bardzo wyjechac- ale nie za wszelka cene, chce rodzine, ktora chce rowniez mnie i podchodzi do mnie powaznie i z szacunkiem. -
Re: Summer au pair
anetaar > 03-05-2011, 23:35
Czesto ci ludzie po prostu "wyzej sra** niz dupe maja" i tak jak piszecie, wydaje im sie, ze dla nas to zyciowa szansa pracowac dla nich, bo mozemy sie wyrwac ze swoich szalasow, bo przeciez my tu w polsce (jak i takze innych krajach) nie mamy elektrycznosci, bierzacej wody, spimy w szalasach i wigwanach, a na internet chodzimy do miejskiej biblioteki,zeby skorzystac. Moim skromnym zdaniem sadze,ze oni sa przekonani,ze chcemy poznac zycie z dogodnosciami i pochwalic sie naszym czlonkom plemiennym,ze bylysmy za granica. Wiemy co to TV i zmywarka do naczyn, ba nawet umiemy taka obslugiwac, bo oni nas tego naucza. Dodatkowo przez okres pracy u nich, juz nie bedziemy musialy chodzic na codzienne polowania na mamuty,zeby zdobyc cos do zjedzenia. Troszke mnie ponioslo, ale wszyscy wiemy,ze zachod ma Polske i inne kraje wschodniej Europy za kraj trzeciego swiata. -
Re: Summer au pair
blackcar > 03-05-2011, 23:47
Ja mam tak samo z moja wloska rodziną. Agencja załatwila mi rodzinke , zaakceptowała mnie itd i w srodę powiedziala mi ze wysle mi blizsze info i zdjecia, a dzis , wt i nic. Napisała mi matka w pt ze wyjezdzaja na weekend i wysla mi maila w tygodniu "asap" i nic,,, a ja czekam jak idiotka. Tak se mysle, że jak teraz mnie tak traktuje to co bedzie tam! -
Re: Summer au pair
strawberries > 03-05-2011, 23:49
[quote name="alexandra085"]Wyraznie zapytali mnei czy I will take a call on skype. Wg mnie wypadaloby aby oni sie odezwali. Raz juz chcieli rozmowe na skype w konkretny dzien, ale jak napisalm ze ok, odpisali ze dadza mi znac kiedy , ze odezwa sie(?). Po tyg sie odezwali i co? :/
strawberries, a dlaczego oni nie mogli? Czy im nie zalezy aby porozmawiac ze mna? Widocznie nie... To ja sie rozpisywalam w mailach, to ja czekalam az laskawie dadza mi termin rozmowy a teraz mam jeszcze dzwonic...[/quote]
no to skoro juz raz Ci taki numer wykrecili to moze faktycznie nie zawracaj sobie nimi glowy:/ ja w sumie traktuje to jako partnerstwo wiec bez roznicy mi czy ja zadzwonie czy oni, dwie strony powinny tak samo chciec ale jak tak czytam, co piszsesz to nie fajnie sie zachowali w stosunku do Ciebie, ale z drugiej strony to moze zle mysle, ale prawda niestety jest taka, ze to my musimy sie troche bardziej starac od rodzin, ofert jest mniej niz chetnych aupairek... -
Re: Summer au pair
rosario > 03-05-2011, 23:53
[quote name="anetaar"]pochwalic sie naszym czlonkom plemiennym,ze bylysmy za granica. [/quote]
hahahha, dobre!usmialam sie z tych czlonkow!
ale masz racje - na wlasnej skorze sie przekonalam, ze ludzie z zachodu tak mysla o polsce i o polakach...
pamietam taka sytuacje na pierwszej kolacji w domu mojej pierwszej hostki: jemy sobie, jemy, no i maly chcial odejsc juz od stolu, ale jeszcze nie zjadl wszystkiego co mial na talerzu, wiec matka mu mowi: 'jack, przeciez wiesz, ze my nie marnujemy jedzenia, masz wszystko zjesc'. Po czym odezwala sie do mnie " wlasnie taka mamy zasade, szczegolnie, ze ojciec Jacka jest z afryki. Zreszta, chyba sama rozumiesz, bo w polsce tak jak w afryce duzo ludzi rowniez gloduje".... normalnie o malo co nie wypuscilam widelca z reki jak to uslyszalam !!
od razu bylo dla mnie jasne, ze ona podchodzi do tego tak, ze daje wielka laske, mi dziewczynie z trzeciego swiata pomieszkania i zobaczenia wspanialej, cudownej anglii... -
Re: Summer au pair
alexandra085 > 04-05-2011, 18:57
hehehhe ale sie usmialam :lol:
napisal mi jeszcze wczoraj wieczorem maila:
Aleks I am really sorry I am only home from work and I have to travel again tomorrow so could we do Thursday night at the same time?
I am very sorry again for tonight.
sluchajcie zamierzam napsiac, ze jesli mna nie jest zbytnio zainteresowany to zeby mi dal znac...ze ja podchodze do tego powaznie...nie wiem co jeszcze napisac...naprawde zla jestem. -
Re: Summer au pair
rosario > 04-05-2011, 19:13
moze powiedz, ze ty tez dosc zajeta bylas, ale skoro sie umowiliscie to potrafilas sie zorganizowac, poniewaz powaznie o nich myslisz i ci zalezy, i ze chcialabys aby z ich strony bylo podobnie -
Re: Summer au pair
alexandra085 > 04-05-2011, 19:58
napisalam! a co! niech se nie mysla ze moga ze mna robic co chca
juz ich sobie darowalam. Napisalam, ze ja rowniez jestem b. zajeta ale zawsze znajde czas na skype interview. I ze bardzo mi przykro, ze nie porozmawialismy a takze zeby byl szczery ze mna i jesli nie rozwaza mojej kandydatury powaznie i nie jest zainteresowany na powaznie to niech mi dac znac. Wiec domyslam sie ze raczej maila zwrotnego juz nie dostane :wink:
nie wiem czy w tym roku nie daruje sobie tego summer au pair... -
Re: Summer au pair
strawberries > 04-05-2011, 20:16
eeee! nie poddawaj sie! takie rzeczy to mozesz mowic pod koniec czerwca! jest jeszcze duzo czasu! na pewno kogos znajdziesz