-
-
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
madzieeek > 29-06-2007, 11:39
Zgadzam sie z moimi przedmowczyniami!
Powiem Wam szczerze,ze mi osobiscie rozne plany chodza po glowie...
I ponownie Francja i Paryz sie przewijaja. I au pair tez.
Ale nigdy, przenigdy mieszkanie pod jednym dachem z rodzina!
W Paryzu jest mnostwo operek.
I co druga praktycznie ma swoje wlasne "studio" (10 m2 na siodmym pietrze bez windy ;p ale zawsze jest to niezaleznosc!).
Wiec jesli bym sie keidys zdecydowala ponownie uderzyc w zabojadow, to tylko w takeij opcji
I mysle sobie, ze Tobie byloby bardoz ciezko przestawic sie na mieszkanie z rodzina.
I popieram, ze mowiac o pogodzeniu pracy ze studiami, mieli na mysli raczej dobro wlasne... :evil: -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
edytag > 29-06-2007, 12:49
ja tez mowie nie mieszkaniu z rodzina ta rodzina, bo pewnie jak dziecko zachoruje to Ty je bedziesz pilnowac a jak bedzie siedziec tydzien w domu to Ty razem z nim, i wtedy szkola przepadnie, jakby to byla rodzina, ktora nie widzi od poczatku problemu to fajnie a tak jak beda wrzeszczec jak sie pouczysz?i babysittingi a jak Ty bedziesz chciala wyjsc ze znajomymi? -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Gość > 29-06-2007, 12:57
Ja juz z gory wiem mniej wiecej, ze rodzina, ktora chce miec au pair dostepna 24/7 pyta wlasnie z przestrachem: "a pogodzisz to ze studiami?", gdy tymczasem ci, ktorzy biora pod uwage mozliwosc wzajemnej wspolpracy mowia: "pozycja ta da sie pogodzic ze studiami" - jak moi ostatni. Z tym ze ja nie mialam jak studiowac - ale to juz inna bajka. -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
edytag > 29-06-2007, 13:12
no wlasnie bo powiedzieli a jak beda twoje zajecia rozlozone i zainteresowaliby sie tym, czy da sie pogodzic to i porozmawialiby o sprawach wlasnie jak dziecko jest chore itp, mozna z nimi jeszcze raz porozmawiac ze studia to studia anie kurs angielskiego ze nic sie nie stanie jak raz nie pojdziesz -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
maada > 29-06-2007, 13:19
Yoanna, ja na takie pytanie glupiej :lol: rodzinki 'czy pogodzisz prace ze studiami' musialam odpowiedziec NIE. hostka na poczatku napisala mi wlasnie taki grafik -7.30-8.30, 15.30-18 +babysittingi i ja odpisalam ze mi pasuje, po czym ona napisala ze godziny z dziecmi sa takie, ale przeciez jeszcze sprzatanie, pranie, prasowanie, gotowanie i ze ona moze byc z tym flexible lol ale jak zaczne po 18 to do 21 musialabym skonczyc bo dzieci ida spac i mam nie halasowac. i ze 3 h sprzatania dziennie to raczej za malo wiec powinnam sprzatac od 8.30 do 15.30 ! i "czy pogodze to ze studiami" fajne nie ? :roll: -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
edyta_s > 29-06-2007, 17:34
:lol: a moze jeszcze cala noc powinnas czuwac przy dzieciach? :roll: -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 29-06-2007, 19:37
:wink:
rozne pomysly mi po glowie chodza hehe.
anyway, menedzerka mi dzis powiedziala, ze next week chce mnie znowu widziec. i sie zgodzilam. bo bardzo lubie ta prace, nie wiem ile tam jeszcze pobede ale skoro jest mozliwosc to skorzystam. w ogole to jest niewiarygodne co sie z ta praca dzieje... pisalam na flogu, ze juz mialo mnie nie byc, bardzo to przezywalam.. potem zostalam na kolejny tydzien przyuczac nowa, potem na kolejny bo nowa okazala sie dobra w czyms innym i kucharz bardzo byl z niej zadowolony, ale od tego pon miala sie zajac juz moja praca, bo 'dzoana is not here on monday' tak menedzerki powiedzialy. czyli bylo 100% pewne ze juz mnie nie bedzie. temu majac wizje braku pracy rozejrzalam sie na necie i znalazlam ta rodzinke, na ktora zwrocilam uwage tylko temu ze jest z greenwich i godziny w miare i start asap.. ale ale. glupi ma szczescie... ale moje szczescie kosztem czyjegos nieszczescia.. wczoraj jedna z dziewczyn dostala wypowiedzenie. nie wiem o co poszlo, ale wszyscy juz jej mieli dosc. takze zostaje tam kolejny tydzien a mysle ze nawet dluzej. takze jest ok. tylko ze musze sie jeszcze za jakas praca rozejrzec, tu niby mam 40 godz, ale zarobek maly, ay, no ale to za jakies dwa tyg bede myslec, jak bede miala czas, bo jutro mama przyjezdzai temu sie ciesze, ze zostaje w tej pracy, bo jakby mama przyjechala a ja bezrobotna to chyba by sie zalamala hahahah.
no to odswiezylam historie ;P -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 01-08-2007, 0:42
post 2100. czyli wypada cos niezlego zapodac :wink:
09.09.07 powracam do operkowania :lol:
mowcie co chcecie, ja sie ciesze! -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Ninka Jones > 01-08-2007, 1:38
opowiadaj co i jak -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Gość > 01-08-2007, 18:23
A mnie sie w glowie od razu pojawilo pytanie: ciekawe na jak dlugo tym razem