-
-
Re: KASIK - to ja:)
kasik > 10-12-2005, 17:51
Odnosnie sniegu.
Ja na prawde nie przesadzam z tymi 5 cm. sniegu!! Do tego w dzien temp. dodatnia, wiec nie bylo lodu. Pod wieczor troche zmrozilo przy ziemi, ale to juz tak na noc. Teraz najlepsze. Ewka wczoraj pojechala do dmv prawko robic i co??? Egzaminy odolany because of the snow, myslalalm, ze spadne z krzesla jak mi powiedziala. Dziwic sie pozniej, ze oni nie umieja jezdzic przy kilku cm. sniegu i wielka panika!! Do tego Ewki host powiedzial, ze jak na nastepny dzien zapowiadaja snieg to ludzie oblegaja grocery, zeby czasem nie przyszlo im jechac po zakupy nastepnego dnia w snieg!!!! Czy oni sa normalni??
:? :twisted:
I na koniec maly przyklad. Pomiedzy osiedlami moim i Ewy jest recreation center z duzymi parkingami, gdzie zwykle spotykamy sie zapalic. Wczoraj wieczorem jedziemy i co ukazuje sie naszym oczom? Parkingi poodsniezane tak jak drogi tzn. jeden pas posrodku odsniezony, a te wlasciwe miejsa parkingowe zasypane. No to ja w smiech i sie pytam Ewki czy Meksyki jak odsniezaly nie zauwazyly, ze to nie droga tylko parking i ludzie tu zazwyczaj przyjezdzaja zaparkowac anie jezdzic po lini w te i nazad!! Ech, szkoda gadac...
Wieczorem Aska wrocila...juz sie z nia nie widzialam, dopiero dzisiaj. I pyta sie mnie " No jak tam przezylas ten tydzien beze mnie???" Smiac mi sie zachcialo, jak pomyslalam jak doskonale go przezylam bez niej! A teraz prezenty jakie mi przywiozla, tym razem przeszla sama siebie! Tak wiec: czekoladka z napisem Moskwa na papierku oraz torebka z Cosmopolitan, taki dodatek do gazety, wiecie o co chodzi. Ona na prawde mysli, ze ja sie nie zorientuje skad ma te torebke jak na niej wielki napis Cosmopolitan... zalosne.. zaraz na poprawe nastroju chyba zjem te czekoladke! :wink: -
Re: KASIK - to ja:)
Gość > 10-12-2005, 18:43
z parkingiem mnie rozwalilas...
ja bym w tym kraju zyc nie mogla, nawet miesiac bym nie wytrzymala :lol:
a co do hostki - wspolczuje serdecznie... -
Re: KASIK - to ja:)
martamaua > 10-12-2005, 19:39
Hahahha o nie jaka debilka.Wielka Amerykanka.No smiech na sali aaaaahahaaaahahaaaaa -
Re: KASIK - to ja:)
kasik > 16-12-2005, 17:57
Jestem dzis bardzo smutna i rozczarowana, ale bogatsza i madzrzejsza o jedno powazne doswiadczenie zyciowe. Czlowiek ewidentnie sie uczy na wlasnych bledach.
Nie chce pisac na forum o co dokladnie chodzi, to jest dla mnie bardzo prywatna i przykra sprawa, ale mialam potrzebe napisania tego gdzies i uznalam moja historie za najodpowiedniejsze miejsce.
Mimo wszystko starm sie nie lamac za bardzo, wiem, ze jeszcze nie jedno glebokie rozczarowanie czeka mnie w zyciu
pozdrawiam Was dzielne operki -
Re: KASIK - to ja:)
bahaha20 > 16-12-2005, 19:59
Glowa do gory! Co Cie nie zabije to Cie wzmocni -
Re: KASIK - to ja:)
agulka > 16-12-2005, 20:34
uzy do gory slonce. nie martw sie..dzielna jestes i dasz rade -
Re: KASIK - to ja:)
MONIKA > 17-12-2005, 4:23
coz w zyciu nie raz przychodzi nam sie rozczarowywac, zawodzic, "przejezdzac" na kims lub na czyms, ale... dobrze, jak potrafimy wyciagnac z tego wnioski i zyc dalej nie popelniajac kolejny raz tego samego bledu.
patrz moje motto.
glowa do gory. -
Re: KASIK - to ja:)
Gość > 18-12-2005, 11:07
Kasia wszystko juz w porzadku ?? -
Re: KASIK - to ja:)
Emm > 18-12-2005, 21:57
Kasik przezyjeJuz ja ja wylecze ze smutku.
pakuj sie powoli. -
Re: KASIK - to ja:)
kasik > 20-12-2005, 2:33
Dzieki dziewczynki, dzieki
Przezylam! Piatek byl dla mnie dniem okropnym, ale wierze, ze nic sie nie dzieje bez przyczyny. Juz jest ok. W sobote zrobilam swiateczny szoping, w tym kupilam sobie nowa cyfrowke z czego jetsem najbardziej zadowolona, traktuje to jako prezent swiateczny dla siebie :wink: Wieczorem udalam sie na domoweczke do kolegi, gdzie zawsze dobrze sie bawie i jak zwykle nie rozczarowalam sie. Odbilam sobie moje smutki (w sposob kontrolowany :wink: ) i choc wczoraj nieco bolala mnie glowa psychicznie czulam sie o niebo lepiej. Dzisiaj juz w ogole spox
No i rozmawialam wczoraj i dzis ze zrodlem mojej frustracji, troche sie wyjasnilo, troche pozostaje dla mnie tajemnica, ale w sumie czuje sie z tym dobrze. Mam wolna reka a z drugiej strony wiem, ze komus zalezy. Niech tak na razie zostanie
Nie moge uwierzyc, ze jeszcze tylko 2 dni pracy i lece!!!!!! I 10 dni urlopu, ja sie chyba posram ze szczescia :wink: :lol: