-
-
Re: troche z zycia marty
martamaua > 01-04-2005, 17:07
. -
Re: troche z zycia marty
martamaua > 01-04-2005, 17:08
. -
Re: troche z zycia marty
Gość > 01-04-2005, 19:51
boze, a ja sie martwie ze mi przyjdzie 21€ w tym miesiacuMarta, dziecko drogie, boj sie boga :lol:
abonament mam 10€ i w tym 1000sms'ow ale zadnej min darmoweji dzwonilam do australii do d.pka i nagadalismy 10 -
Re: troche z zycia marty
martamaua > 01-04-2005, 20:55
. -
Re: troche z zycia marty
Ally > 12-04-2005, 0:20
Każdy mam doły. Często też się człowiek, zwłaszcza Polacy maj? tendencje do narzekaniaSama mam takie skłono?ci. Też często źle odbieram sytuacje niż s? w rzeczywisto?ci. Ale dobra co ja tutaj piszę. Cieszę się z twojego szczę?cia Marto. Oby tak dalej -
Re: troche z zycia marty
martamaua > 12-04-2005, 0:28
. -
Re: troche z zycia marty
martamaua > 25-04-2005, 22:14
. -
Re: troche z zycia marty
martamaua > 26-04-2005, 18:38
. -
Re: troche z zycia marty
Ally > 27-04-2005, 2:34
Wiesz zawsze zastanawiałam się czy operki jedz? razem z cał? rodzin?. U mnie w domu nie ma czego? takiego jak posiłki z cał? rodzin? (no może jest to na jaki? uroczysto?ciach). Przeważniej wygl?da to tak, że każdy sobie nakłada i rozchodzi się po pokojach. Typowe dla mnie jest jedzenie przy kompie albo przed tv, dla niektórych może się to wydawać dziwne, ale u mnie tak jest. No i zmiarzam do pytanka czy Ty Martu? (nie wiem może Ci przeszkadza jak tak się do Ciebie zwracam, napisz) jak była? u tej rodzinki w Holandii albo teraz w Danii to zawsze jesz posiłek razem z nimi? Wiem dręczę wszystkich moimi pytaniami, ale jestem bezlitosna -
Re: troche z zycia marty
Gość > 27-04-2005, 10:03
A ja jestem bezlitosna we wtracaniu sie i powiem, ze w domu tez jadlam przy kompie, ale w sumie we Wrocku w ostatnim wynajmowanym mieszkaniu sobie razem gotowalysmy i razem jadlysmy przez 2miesiace jako ze wszystkie trzy z moimi kumpelami bylysmy bezrobotne.
A tutaj? Tutaj mamy obiad rodzinny, siadamy wszyscy, nikt nie zaczyna jesc dopoki hostka nie powie, ze mozna i w ogole... Czasami czuje sie dziwnie, ale ogolnie to mi sie to podoba, czuje sie jak w XIXwiecznej Anglii :lol: I przede wszystkim nareszcie udalo mi sie opanowac ciezka sztuke jedzenia nozem i ta druga, tylna strona widelca