-
-
Re: nieporozumienie... co robić??
Ash > 23-09-2011, 10:25
Oszalałaś?! Na nic się nie zgadzaj i szybko szukaj nowej rodziny! To, że się przyzwyczaiłaś nie znaczy, że masz za własną kasę wozić dzieciaka do szkoły! Było tu wiele historii z wykorzystywaniem ale to.. normalnie szczyt!!!! Szybko działaj i szukaj nowej rodziny i w żadnym wypadku nie kieruj się tym, że masz tu szkołę itp. -
Re: nieporozumienie... co robić??
young_lady_88 > 23-09-2011, 10:58
[quote name="Ash"]Oszalałaś?! Na nic się nie zgadzaj i szybko szukaj nowej rodziny! To, że się przyzwyczaiłaś nie znaczy, że masz za własną kasę wozić dzieciaka do szkoły! Było tu wiele historii z wykorzystywaniem ale to.. normalnie szczyt!!!! Szybko działaj i szukaj nowej rodziny i w żadnym wypadku nie kieruj się tym, że masz tu szkołę itp.[/quote]
dokladnie!! bo gwarantuje ci, ze u tej rodziny juz nigdy nie bedziesz szczesliwa. zawsze bedziesz czula sie wykorzystywana.
tatiana, a przyjechalas moze z angielskiej agencji? bo jesli tak, bo zapytaj agencje w mailu czy rodzina powinna placic za paliwo. moze zapytaj o to jakakolwiek agencje, i wtedy bedziesz sie mogla na to powolac, jesli planujesz u nich zostac. -
Re: nieporozumienie... co robić??
Yoanna > 23-09-2011, 15:53
szukaj nowej rodziny! co dala ta rozmowa? nic! dalej ci nie placa za paliwo i to ani troche! bo te 20f to bedzie za twoja dodatkowa prace.. uciekaj! tylko wpierw znajdz nowa rodzine a potem odejdz bo z takimi ludzmi nic nie wiadomo.. -
Re: nieporozumienie... co robić??
Ash > 23-09-2011, 16:33
Swoją drogą opowiedziałam to dziś swojej hostce myślałam, że zareaguje jak ja ale... usłyszałam tylko:
gdzie ona jeździ, że prawie 50 funtów traci tygodniowo na paliwo. -
Re: nieporozumienie... co robić??
paolinkaaa11 > 23-09-2011, 20:17
Szok! szczyt wszystkiego normalnie! Tak jak dziewczyny pisza musisz sobie poszukac nowej rodziny bo ci ludzie sa okropni. Piszesz ze host powiedzial ze zapomnieli Ci powiedziec o TYM DROBNYM szczególe ze za paliwo placisz sama bzdura zrobili to specjalnie !!! Bo licza na to ze jak juz ktos przyjedzie do nich to niebedzie sie mu chcialo szukac nowej rodziny . 20 funtów dlanas au perek to jest duzo wiadomo ze kazdy funt sie liczy ,ale nie dla rodzin ,które nas goszcza i to jeszcze za dodatkowe zajecia. Podczas Waszej rozmowy Twój host Ci namieszal i wywiódl Cie w pole przemysl sobie to wszystko jeszcze raz na spokojnie sama. Wydaje mi sie tez ze bedzie Ci ciezko z tymi ludzmi pracowac i ogladac ich na codzien po tej calej sprawie. Sa ludzie i parapety naprawde. Powodzenia . -
Re: nieporozumienie... co robić??
tatiana88 > 23-09-2011, 23:30
dla mnie oczywiscie to 20 funtow nie jest fair,zgodzilam sie w koncu bo zmeczyl mnie swoim gadaniem, narobil haosu w glowie, jak powiedzialam tak to i tak wiedzialam, ze musze to przemyslec co dalej zrobic. Jak mi wtedy powiedzieli, ze za paliwo mam placic sama to nie pamietam kiedy takiego szoku doznalam. ta rodzina wydawala mi sie idealna, duzo rozmawialismy, smialismy sie, pilismy razem wino a tu takie rozczarowanie mnie spotkalo, okazalo sie, ze to zwykli manipulatorzy. Wydawalo mi sie, ze spotkalam taka fajna,dobra rodzine po mojej w londynie, gdzie traktowali mnie z dystansem i sluzbowo, ale byli chociaz uczciwi, nie usmiechali sie falszywie i nie udawali, ze jestesmy wielka rodzina. Udaja takich dobrych pewnie po to, ze jak powiedza ze operka ma sama pokrywac paliwo to nie chce nic mowic,zeby nie psuc relacji, tak jak moja poprzedniczka, (ktora poznalam w pierwszy dzien gdy ona juz konczyla u nich prace a ja zaczynalam, wymienilysmy sie numerami i utrzymujemy staly kontakt)
Host jeszcze mowil, zebym pomyslala o tym, ktora operka dostaje 100, ze bycie au pairka to nie jest wielka kasa a jak chce sie miec kase na ciuchy czy pojechac do swojego kraju na wakacje to trzeba podjac dodatkowa prace, ze tak wszystkie ich operki robily. Powiedzialam, ze w Londynie tyle dostawalam, i powiedzial, ze tu nie jest londyn i tu wszystko jest tansze, dlatego operki dostaja mniej. ale znowu w Londynie mialam znajomych w poblizu gdzie w kazdej chwili moglismy isc na spacer czy piwo i nie musialam wcale wydawac duzo kasy, nie bylam odcieta od swiata na jakiejs wiosce, gdzie do miasta musze jechac 20 km i placic za paliwo i parkingi gdy chce sie chociaz spotkac z kolezanka na kawe w weekend...jakbym wiedziala, ze bede dostawac grosze to bym nie szla na wies, gdzie wszedzie musze dojezdzac by ludzi zobaczyc.
Jeszcze mi mowil, ile to oni wydaja na moje ubezpieczenie do samochodu itd, ale co mnie to obchodzi, potrzebuja kierowce do dzieciaka to musza i ubezpieczenie zaplacic.
Nie no, az slabo mi sie robi jak o nich mysle... dziwie sie, ze poprzednie operki utrzymuja z nimi kontakt, mowil, ze tylko ze mna sa problemy, ze inne byly tu szczesliwe...moze i paliwo tez bylo duzo tansze.
ehh...szkoda gadac, brak slow na to wszystko -
Re: nieporozumienie... co robić??
tatiana88 > 23-09-2011, 23:37
sorry, ze powtarzam sie z niektorymi rzeczami, juz z tego wszystkiego zapominam ze wczesniej juz to napisalam, jak np z ta dodatkowa praca zeby miec kase na ciuchy i inne wydatki -
Re: nieporozumienie... co robić??
tatiana88 > 23-09-2011, 23:47
aha, co do pytania o agencje to sama znalazlam rodzine na greataupair.com , mailowalismy i pozniej spotkalam sie z babka na kawe w Londynie zeby sie poznac i pogadac, mialam dylemat czy opuscic Londyn i isc do nich, ale rodzina wydawala mi sie tak spoko i warunki dobre, ze stwierdzilam, ze jednak wybiore ich, a do Londynu do znajomych przyjade od czasu do czasu na weekend...ale teraz nawet na to mnie nie stac
Musze teraz jeszcze dobrze przemyslec, co zrobic z tym wszystkim, troche mnie wkopali, bo zalezy mi na college i certyfikacie z ang, a jakbym miala zmieniac miejsce to bedzie maly problem w zwiazku z zapisami, ktore sa we wrzesniuprzemysle wszystko w ten weekend -
Re: nieporozumienie... co robić??
Ash > 24-09-2011, 0:11
spoko skoro tu chodzilas do szkoly wystarczy ze pojdziesz do innej i przedstawisz im sytuacjeu mnie jak ja chodzilam bylo kilka osob ktore doszly pozniej w pzdzierniku a nawet litsopadzie -
Re: nieporozumienie... co robić??
tatiana88 > 24-09-2011, 0:49
Skoro tak to bylo by super...dzieki za informacje. Myslalam, ze tylko we wrzesniu moge sie zapisac...aczkolwiek pewnie zalezy jaka szkola, bo jak chcialam dolaczyc do kursu w Londynie, to klasy byly pelne i tylko w jednym, drogim kursie w tej szkole byly miejsca, cos wymysle.
mam uraz do tych ludzi i nie chce mi sie ich ogladac jeszcze z 10 m-cy, juz nie chodzi o kase, bo niewielkie kieszonkowe jestem jeszcze w stanie zaakceptowac, tylko o sam fakt, ze postepuja w ten sposob.
Paolinkaaa11 jest tak jak mowisz, celowo wprowadza w blad, pozniej udaja ,ze zapomnieli powiedziec o tym drobnym szczegole ( choc o wszystkim co dobre nie zapomnieli napisac, nawet o tym, ze zeczy jak papier toaletowy mam zapewniony), rzna glupow, a operka jak sie juz tu przyzwyczaila, zaczela szkole to juz sie nie chce szukac rodziny tylko szuka dodatkowej pracy zeby miec na swoje potrzeby.
Bo oczywiste jest, ze jakby napisali, ze wymagaja zeby operka pokrywala koszty paliwa na dziecko, i to jeszcze tyle kasy, to ciezko byloby im znalezc operke, napisza spore kieszonkowe, a pozniej zmanipuluja i w ten sposob dzialaja, dosc zamozna rodzina, wielka chata, woza sie dobrym bmw i astonem martinem, a robia takie numery z operkami.
host kieruje duzym zespolem ludzi w swojej pracy, to jak manipulowac i wywierac wplyw na ludzi ma dobrze opanowane,az wczoraj mnie przegadal, skonczyly mi sie argumenty i jakby zmusil do powiedzenia tak. Do tego jego slowa - moglibysmy szybko znalezc inna operke, bo mamy duzo chetnych dziewczyn, ale problem jest w tym, ze my cie bardzo lubimy i nie chcielibysci Cie stracic, ale zaszlo nieporozumienie i czasu nie moge cofnac - typowe techniki manipulacji, czytalam sporo ksiazek o tym jak ludzie wywieraja wplyw i manipuluja, ze tez musialam na takich ludzi trafic...
Sorry, ze was moze zanudzam moimi dlugimi wiadomosciami, ale czuje taka potrzebe napisania tu o tym co mysle i przeczytania tez co inne operki sadza.