-
-
Re: Przyjaźń z hostami. Czy to możliwe??
KajaWroc > 10-09-2011, 15:06
[quote="Agnes
Nikt nie mówi o byciu Au Pair jako celu życiowym czy powołaniu. Ja nie zamierzam opiekować się dziecmi całe życie, tylko chcę sprawdzić się również w takiej roli i jak napisała Adderall gdybym nie lubiła dzieci nie odważyła bym się na bycie Au Pairką a podjęcie się tego skutkuje tym, że można trafić na różne dzieci, te rozpieszczone też. Ja rozumię że jest Ci ciężko, ale z takim nastawieniem nigdy nie będzie dobrze...W umowie miałaś że będziesz pracowała 8 godzin dziennie. A we Włoszech byłam, konkretniej w Rzymie, poznałam wielu Włochów, moja przyjaciółka mieszka tam na stałe i ja mogę powiedzieć, że nie odważyłabym się tam pojechać do pracy bo wiem jaki styl życia mają ludzie tam mieszkający.[/quote]
nastawienie mam dobre bo dzieci lubię ,dzieci też mnie lubią, pytałam zupełnie o coś innego - O ILOSC WOLNEGO CZASU INNYCH AU PAIR bo chcę pogadac z rodziną na ten temat ale musze miec najpierw jakieś porównanie ,a dyskusja o moim nastawieniu, powodach wyboru Włoch jako miejsca pracy i powodach wyboru właśnie pracy jako au pair jest zbędna, moge tylko dodać ,że również wiem i WIEDZIAŁAM wcześniej jak wygląda włoski styl życia i mowię po włosku
ps.- Agnes- a Ty jesteś/byłaś już gdzieś aupair czy dopiero zaczynasz? -
Re: Przyjaźń z hostami. Czy to możliwe??
blackcar > 10-09-2011, 15:44
[quote name="Agnes"]Czytając posty niektórych osób wydaje mi się, że troszkę minęły sie z powołaniem... Jeżli na dziecko z którym się jest, non stop mówi się "okropny bachor" tylko się narzeka to napewno nie bedzie nigdy dobrze i praca jako Au pair nie będzie przyjemnością. Wypełniając aplikację i decydując się na bycie Au Pair zdajemy sobie sprawdę z tego, że jedziemy do obcego kraju opiekować się dziećmi. To nie są wakacje. Ja rozumię, potrzebny jest czas dla siebie, czas na odpoczynak, zwiedzanie, ale przede wszystim rodziny które chcą Au Pair, szukają osoby która będzie opiekowała sie ich dziećmi jak najlepiej i zabawiała je. Taka jest nasza rola. Rozumię również, że niektóre dzieci są cieżkie ale trzeba robić wszystko żeby sie z nimi dogadać a nie tylko marudzić na nie. A co do przyjażni z hostami wydaje mi sie, że to zależy od chęci obu stron, jeżeli jesteśmy my dla nich dobre to i oni raczej będą, ale czy to już przyjaźń cieżko powiedzieć. No chyba że trafi się na naprawdę okropnych ludzi to wtedy będzie problem.[/quote]
Ja tez bylam we wloszech jako ap i uwierz ze wloskie dziciaki, nawet najgrzeczniejsze (jak moje)maja chwile kiedy sa agresywne, krzycza i biją, i to jest normalne!! I one sie nie zmienia, bo taki jest tam system wychowania dzieci, na nie sie krzyczy i tyle. Ja na poczatku starałam sie, tlumaczyc im itd, byc cierpliwa, ale pozniej zrozumialam ze szkoda moich nerwow, wiec jak dzieci mialy chwile agresji, to je zostawialam mowiac po polsku: np. "a w dupie cie mam,narazie". ale za to z amerykanskimi dzieciakami, jak bym krzyknęła do mojego Lucka to by ojciec mnie zjadł chybai wtedy na pewno było by to niewychowawcze.
Tez myslalam przed wyjazdem ze powinnam je zabawiac itd, bo od tego jestem, ale jak dziecko mnie bije i krzyczy na mnie, to dlaczego ja mam sobie niszczyc pobyt i psychike
I ja byłam we wloszech jako summer au pair, i co jak co,ale jako pracy tego nie traktowalam, bo praca jest bardziej platna itd, to jest pomoc rodzinie , wiec dlaczego nie mialam sie czuc tam jak na wakacjachDla mnie to byly holidays jakich mało -
Re: Przyjaźń z hostami. Czy to możliwe??
Agnes > 12-09-2011, 15:33
KajaWroc, ja absolutnie nie chciałam na Ciebie w jaki kolwiek sposób naskoczyć, tylko rzuciły mi się w oczy Twoje niemiłe komentrze o dzieciach i jakoś tak wyszło. Zdaję sobie sprawę że nie jest łatwo, bo takie dzieci są ciężkie, ale kurcze w takich przypadkach najmniej jest ich winy tylko rodziców , że w tak wychowują dzieci. Nie jestem au pair za granicą w tym momencie, ale mam cały czas doczynienia z tego typu dziećmi i jakoś muszę sobie radzić chociaz nie raz puszczały mi nerwy, nie będę mówiła na nich w taki sposób. A jeżeli spedzasz z nimi tyle czasu to może z czasem jednak się bardziej dogadacie. Życze Ci tego , bo to ma byc Twój rok spędzony dobrze, mimo tego że to nie są wakacje. -
Re: Przyjaźń z hostami. Czy to możliwe??
KajaWroc > 12-09-2011, 19:15
dzięki dzięki, teraz jest troche lepiej bo sie szkoła zaczela... wiec sa dla mnie "trochę" spokojniejsze a tak z ciekawosci zapytam- studiujesz pedagogikę lub pracujesz w Polsce jako opiekunka?to jest bardzo ciezka praca a w naszym kraju przedszkolanka po studiach zarabia jedynie ledwo 1000zl... masakra! -
Re: Przyjaźń z hostami. Czy to możliwe??
Agnes > 13-09-2011, 11:36
W szkole się wyżyją i w domu już nie mają siłyNo to dobrze jak tak . A ja nie studiuje pedagogiki ani nic w tym stylu. Mój kierunek w ogóle nie jest związany z dziećmi. A doczynienie z nimi mam z tego wzgledu, że pomagam znajomym przy dzieciach. I całe wakacje miałam trójkę chyba jednych z najbardziej rozpieszczonych dzieci na świecie;p dzień w dzień. Wiesz ogólnie mam duży konkatk z dziećmi , jestem najmłodsza z rodzeństwa a oni już mają swoich potomków, ciocia zawsze pomaga...wprawiam się w rolę Au Pair, bo już w poniedziałek lecę. Mam nadzieję, że ze swoimi host dziećmi się dogadam, bo naprawdę, różnie można trafić. -
Re: Przyjaźń z hostami. Czy to możliwe??
Saiisuke > 13-09-2011, 12:42
Agnes, z dzieciakami na pewno dasz radę. Masz duże doświadczenie z tego co piszesz, więc nie ma powodów do obawja pojechałam praktycznie bez żadnego doświadczenia, za tydzień wracam do Polski i przyznam, że wszystko wyszło nawet lepiej niż się spodziewałam.
A wracając do tematu w tytule - z hostami mam dosyć dobry kontakt, może nie przyjaźń, no ale jest ok. Teraz bardzo gorąco mnie zapraszają na przyszłe wakacje, już bez udziału agencji, i przyznam, że trochę się obawiam, że po "starej znajomości" będą mnie chcieli w przyszłym roku bardziej wykorzystywać. Czy któraś z Was miała tak, żeby najpierw pojechać z agencji, a potem do tej samej rodziny na własną rękę? zmieniły Wam się warunki albo coś? -
Re: Przyjaźń z hostami. Czy to możliwe??
young_lady_88 > 13-09-2011, 14:29
moim zdaniem nie zapraszaja cie na wakacje, tylko chca, zebys za rok znowu byla ich au pair, z tymi samymi warunkami i za te same pieniadze. ja bym na to nie poszla, za rok bedziesz miala doswiadczenie i referencje, mozesz wynegocjowac lepsze warunki z inna rodzina. -
Re: Przyjaźń z hostami. Czy to możliwe??
blackcar > 13-09-2011, 18:57
a bylas jako summer au pair?? Jezeli tak, to faktycznie, radze ci jechac jako doswiadczona au pair, do cieplej hiszpani badz wloch na plazechyba ze tamta rodzinka tez miala takie warunki Jezeli mnie moi zaprosza na przyszly rok, to sprobuje wynegocjowac troche warunkow, min pocket money hehe...jezeli sie nie zgodza- trudno -
Re: Przyjaźń z hostami. Czy to możliwe??
Saiisuke > 13-09-2011, 21:48
Chodzi o ponowne przyjechanie jako aupair, tylko z pominięciem agencji. Warunki są niezłe, plaża też xD z tym, że teraz mam 70e tygodniowo i tak się zastanawiam czy udałoby mi się wynegocjować 100e w przyszłym roku. Myślicie, że za opiekę nad dwójką dzieci 30h/tyg da się w Hiszpanii tyle wyciągnąć? -
Re: Przyjaźń z hostami. Czy to możliwe??
Adderall > 13-09-2011, 23:04
Pisałaś, że rodzina bogata... Może się uda.