-
-
Re: Jak to z wami było?
alexandra085 > 11-08-2011, 16:44
[quote name="leila"]A jeszcze jeżeli chodzi o prowadzenie samochodu... Trudno było wam się przestawić na ruch lewostronny?[/quote]
ja zawoze malego do szkoly 3 razy w tygodniu, wiec musze uzywac auta i powiem Ci, ze nie jest az tak zle jak myslalam, ze bedzie. Nie jest jednak latwo- nie dosc, ze nie zna czlowiek terenu to jeszcze jest po drugiej stronie jezdni z biegami po lewej stronie(ale to akurat najmniejszy problem). Ale ogolnie sama, gdzies do miasta czy w dalsza podroz bym sie nie odwazyla...nie czuje sie az tak pewnie. -
Re: Jak to z wami było?
leila > 12-08-2011, 19:36
No właśnie trochę się boję, bo prawdopodobnie będę czasami zawozić gdzieś dzieci, w dodatku trójkę... A też prawo jazdy mam od grudnia.
Ale hostka powiedziała, że będziemy praktykować jazdę jak do nich przyjadę, więc będzie dobrze -
Re: Jak to z wami było?
natalia06521 > 26-08-2011, 13:35
hej dziewczyny,
jestem au pair w Hiszpanii, zajmuje się dwójką dzieci w wieku 4 i 5 lat. Piszę w tym topicu, bo w wyszukiwarce wpisałam kluczowe słowo, czyli ''sprzątanie'' i ten pojawił się jako pierwszy.
napiszcie proszę co myślicie o moim dniu:
Rano 7.50 do 11.00 sprzątanie (codziennie okna, odkurzacz, potem dwa razy podłogę mopem, kurze, drobne porządki w pokojach dzieci, łazienki - w tym wc, pokój i łazienka rodziców (!) garaż, biblioteczka i biuro matki, schody, prasowanie itp....!) - ogólnie bardzo dużo. tak nie miało być - przed moim przyjazdem matka mówiła, że godzinka sprzątania, razem z nią bo miałam jej tylko pomagać w lekkich pracach.
Następnie mam od 11 do 13 wolne, potem pracuje najczęściej do 22.00, czasem do po 23.00, no i są dwa babys sitting w tygodniu - w piątek zawsze, i potem jak wyjdzie -- sobota lub niedziela.
Myślę, że to jest wykorzystywanie, ponieważ rodzina płaci mi 70euro tygodniowo, jednak obowiązki wykraczają poza zajmowanie sie dziećmi. Pracuję ok 12h dziennie lub więcej! Kiedy chcę o tym porozmawiać z host matką, ona nie dopuszcza mnie do slowa, prowadzi monolog, który kończy się tym, że jak nie chce robić tego co mi każe, to mam sie wynosić!
Znalazłam rodzinę przez internet, jednak jest w takim miejscu w Hiszpanii, że mogę od niej 'uciec', ponieważ 1,5godziny od tej miejscowości mieszka zaprzyjaźniona rodzina mojej rodziny (polskiej oczywiście). Czuję, że powinnam zakończyć z nimi współpracę, bo codziennie jest gorzej i tylko więcej 'sprzątających' obowiązków.
Co o tym myślicie? Jestem na tym etapie, że potrzebuje wsparcia
pozdrawiam was serdecznie i życzę powodzenia
Natalia -
Re: Jak to z wami było?
Ash > 26-08-2011, 13:51
nawet się nie zastanawiaj tylko wyjeżdżaj!!!!!!! -
Re: Jak to z wami było?
natalia06521 > 26-08-2011, 14:01
Dziękuję Ci BARDZO Ash!
na szczęście mam stały kontakt z tą rodziną, która może nawet po mnie przyjechać tu. myslałam, że może ja coś źle myślę..nie chcę się rozczulać, staram się byc silna naprawdę! Ale wiem, że coś jest nie w porządku. wiem że ich poprzednia au pair też wyjechala wcześniej- ale mówili mi że musiala wracac bo jej tata miał wypadek.
Muszę teraz już lecieć po dzieci za chwilkę, ale dziś lub jutro pakuję się i zmykam stąd. Trzeba sie szanować, prawda?Dziękuję raz jeszcze -
Re: Jak to z wami było?
hellomaurice > 26-08-2011, 14:07
Ash ma rację, nie zastanawiaj się tylko wyjeżdżaj, zwłaszcza jeśli masz możliwość! Posiedź u rodziny i spokojnie poszukaj rematchaTrzymaj się ciepło, buziaki! -
Re: Jak to z wami było?
Ash > 26-08-2011, 14:09
To czysty wyzysk za te pieniądze, jeśli pracowałabyś do 17, 18 to spoko ale 22, czy też 23? Jeśli ja pracuję do 22 to już jest zaliczane do babysittingu bo to ja kładę dzieci spać itp, no i nigdzie już nie mogę wyjść! -
Re: Jak to z wami było?
natalia06521 > 27-08-2011, 21:45
na szczęście się udało! szkoda tylko, że nie mogę ostrzec innych dziewczyn, które nabiorą się na ofertę tej rodziny... -
Re: Jak to z wami było?
leila > 15-11-2011, 12:49
Cześć dziewczyny!
Mam do was takie pytanie.
Jestem od września Au-pair w Wlk. Bryt. Zajmuje sie 3 dzieci, do czego wliczane są lekkie prace domowe, ktore jak teraz sie okazuje wcale nie są takie lekkie, bo:
2 razy w tygodniu większe sprzatanie domu(mycie podłóg, odkurzanie, ścieranie kurzy, mycie luster i schodów, czasami pranie)
coedziennie drobne sprzątanie, które zajmuje mi ok. godziny
Ogólnie nie wiem co mam robić, bo hostowie ucięli mi 5 funtów z kieszonkowego i nawet nie wiem za co, jedzenie tez kupuję sama, bo praktycznie nie mają w lodówce nic, co by mi smakowało. Na poczatku hostka pytała czy mi cos kupic, teraz juz nie pyta, nie zaprasza mnie juz nawet na kolację!
Nie wiem co mam zrobić. Jak myslicie? Czy jezeli zapytam ich o podwyzkę kieszonkowego o 20 funtów tygodniowo, zeby kupic sobie swoje jedzenie nie bedzie to nienormalne?
Dodam, ze zajmuje sie 3 dzieci 20 godzin tygodniowo, a placą mi 60 funtów -
Re: Jak to z wami było?
Patty > 15-11-2011, 13:10
Zapytać nie zaszkodzi, jak opiekujesz sie 3 dzieci to 60 funtow to zdecydowanie za mało...