-
-
Re: profil na facebooku
amarr91 > 24-07-2011, 15:22
Korzystam. Jak potrzebuję, a nie z nudów. Jak dziecko jest zajęte można się zająć czymś innym, niekoniecznie siedzieć na fb. No ale serio - zbawi Was te kilka godzin bez neta?? Przecież dzieckiem nie zajmujecie się 24/7. A ja wolę z dzieckiem wyjść na spacer niż żeby siedziało przed TV. -
Re: profil na facebooku
Ash > 24-07-2011, 15:28
[quote name="amarr91"]No sorry, ale po co wchodzisz, jak się zajmujesz dzieckiem?? Tu mogłabym ich zrozumieć. To są godziny pracy, płacą ci za ten czas i wymagają, że masz się skupić na obowiązkach a nie na facebooku. To chyba normalne? W normalnej pracy też byś siedziała na fb? Jakoś wątpię, żeby szef był z tego powodu zadowolony, że zamiast pracować siedzisz na serwisach społecznościowych.[/quote]
Oczywiście, że ich rozumiem, i sama wolałabym aby moja operka tego nie robiła, ale właśnie dlatego nie dodaję hostów do znajomych aby żyli w słodkiej niewiedzy. Nie uważam, że przez to, że wchodzę na telefonie na fejsa, wykonuje gorzej swoją prace, bo wiadomo dziecko się czymś zajmie a ja po prostu przy nim jestem, a nie wpatruje się jak w obrazek, ale hości mogą tego nie rozumieć i mieć jakieś pretencje o to, a ja wolałabym tego uniknac
Ale to kazdego indywidualna sprawa, jesli ktos malo korzysta z fb, albo wrecz w ogole to nie widze przeciwskazan. -
Re: profil na facebooku
Ash > 24-07-2011, 15:32
[quote name="amarr91"]Korzystam. Jak potrzebuję, a nie z nudów. Jak dziecko jest zajęte można się zająć czymś innym, niekoniecznie siedzieć na fb. No ale serio - zbawi Was te kilka godzin bez neta?? Przecież dzieckiem nie zajmujecie się 24/7. A ja wolę z dzieckiem wyjść na spacer niż żeby siedziało przed TV.[/quote]
Nawet jak ide z dzieckiem do parku to z reguly siadam na lawce a ono sie bawi wiec z nudow wchodze na neta, fejsa czy cokolwiek.
poza tym gadasz tak jakby wejsc na fejsa trwalo conajmniej godzine. a wiadomo ze to dziala na zasadzie sms. Masz powiadomienie logujesz sie i ignorujesz ingo albo odpisujesz komentujesz czy cokolwiek i nara. Trwa to ile? 30 sec? minutę? dwie? max 3 -
Re: profil na facebooku
amarr91 > 24-07-2011, 16:01
Chyba nie rozumiecie o co mi chodzi.
Chciałam tylko powiedzieć, że ja uważam, że będąc w pracy (a można to tak nazwać) można sobie odmówić facebooka. Co z tego, że to trwa tylko pół minuty? Postawcie się też na miejscu hostów. Ja wolałabym, żeby moja niania skupiła się na moim dziecku, a nie na pierdołach, za które jej nie płacę. A wiadomo jak jest z dziećmi. Wystarczy się na chwilę odwrócić i może się coś stać.
Ja patrzę na to tak: hości płacą mi za 5 godzin, więc to jest ich czas i robię to co ustaliliśmy, a nie to co chcę. Później jest mój czas prywatny i oni się nie wtrącają co/z kim/gdzie/dlaczego robię.
Ale jak widzę, tylko ja mam takie zdanie -
Re: profil na facebooku
awmygod > 27-07-2011, 16:08
ja moich nie dodam, NO WAYzdjecia z imprez itd itp, zreszta to sa moi hosci a nie 'przyjaciele' -
Re: profil na facebooku
anetaar > 27-07-2011, 17:32
[quote name="amarr91"]No sorry, ale po co wchodzisz, jak się zajmujesz dzieckiem?? Tu mogłabym ich zrozumieć. To są godziny pracy, płacą ci za ten czas i wymagają, że masz się skupić na obowiązkach a nie na facebooku. To chyba normalne? W normalnej pracy też byś siedziała na fb? Jakoś wątpię, żeby szef był z tego powodu zadowolony, że zamiast pracować siedzisz na serwisach społecznościowych.[/quote]
Ja siedze na FB podczas "normalnej" pracy :p ale szef o tym nie wieno i wtedy nie ujawniam swojej obecnosci tam. a jak bylam au pair to tez siedzialam na roznych portalach, gadalam z mama na skype, ale dzieciaki tez lubily z nia pogawedzic -
Re: profil na facebooku
Sake > 29-07-2011, 1:30
[quote name="awmygod"]zreszta to sa moi hosci a nie 'przyjaciele'[/quote]
:lol: :lol:
Moja koleżanka nazywa ich: bosses albo People, who I work for
-
Re: profil na facebooku
awmygod > 29-07-2011, 12:31
[quote name="Sake"]
[quote name="awmygod"]zreszta to sa moi hosci a nie 'przyjaciele'[/quote]
:lol: :lol:
Moja koleżanka nazywa ich: bosses albo People, who I work for
[/quote]
ja z moimi jestem po imieniu i w ogole sa zajebisci, ale to nie zmienia faktu, ze nie zamierzam sie z nimi za bardzo spoufalacchociaz ostatnio wypilismy razem butlke najlepszego hiszpanskiego wina haha