-
-
Re: Dzieciaki- potworki czy aniołki? / Kary
fdotka > 09-02-2012, 3:08
Moja dziewczynka ma obiecane 30 minut dziennie grania w Mario na moim laptopie oraz coś co nazywam 'piosenką na życzenie' - Jak idziemy rano do szkoły, Trist wybiera piosenkę. Ja w domu ściągam Selene Gomez czy inną tam Ashley Tisday, wrzucam na telefon i słuchamy jej gdy wracamy po południu do domu.
Jeśli jest wyjątkowo grzeczna to dostaje dwie piosenki. Jeśli jest niegrzeczna dostaje pierwsze ostrzeżenie, później odbieram jej piosenkę a później komputer. Wierzcie mi, to działa lepiej niż jakieś tam sadzanie w kącie czy wysłanie dziecka do pokoju :mrgreen: -
Re: Dzieciaki- potworki czy aniołki? / Kary
Plumeczka > 09-02-2012, 13:51
Być może sprawdza się to z starszym dzieckiem, niestety mój czterolatek nie ma pojęcia kim jest Selena Gomez więc to nie przejdzie. Ja same nie jestem do końca przekonana by pozwalać dziecku grać na swoim prywatnym laptopie, bynajmniej u mnie to nie, przejdzie, dziecko jest zbyt młode i razem z rodzicami próbujemy go jeszcze chronić od elektroniki,bo wiadomo jak to się później skończy : awantury płacze, bo on chce grę i koniec...
Więc.dalej preferuję karne krzesełka, kąty czy inne kary, m.in. jak zabronić zjedzenia słodyczy . -
Re: Dzieciaki- potworki czy aniołki? / Kary
anusza > 09-02-2012, 16:39
Ta dziewczynka z tymi piosenkami i grami na laptopie wyglada na extramalnie grzecznaten moj to juz tez chetnie spoglada na mojego laptopa, ale za zadne skarby mu nie dam - na stacjonarnym juz robi taki bajzel ze nawet jak ja siadam to sie pozniej polapac nie moge (z internetu moge korzystac tylko na stacjnarnym bo rodzina ma bezprzewodowy z limitem na 2gb :/ to byl dla mnie szok).
Mi wciaz nie udalo sie porozmawiac z matka chlopca... Dziwnie to w ogole wyglada, bo nawet jak mama jest w domu to ja np. malego klade spac, bo ona jest czyms tam zajeta (kobieta ma ogolnie duzo zajec). Chcialabym zmienic w ogole rodzine... Gdyby ktoras z Was cos wiedziala/slyszala na temat jakiejs rodziny poszukujacej au pair to bylabym wdzeczna za informacje na priv.
Ale o dziwo zauwazylam wczoraj ze ostrzejszy ton mial jakis wplyw na chlopca. Nie zeby od razu podzialal, ale nie wywolal jeszcze gorszego zachowania, wiec moze to dobry kierunek...
Wasze rady tez na pewno wyprubuje przy jakiejs okazji, tak ze dzieki wielkie
Pozdrawiam