-
-
Re: dzień powrotu- taksówką?
dosiunia > 27-08-2010, 21:29
Jedyne godne miejsce w Irlandii to Gaaaaaaaaaaalway <3. Cork jest miastem przemyslowym chyba, jak zobaczylam te fabryki i kominy przy wjezdzie to odpuscilam zwiedzanie. -
Re: dzień powrotu- taksówką?
mloda > 27-08-2010, 23:39
Yoanna moze i prawda, ale lepiej odwiedzic Dublin jak Cork. O wrazenich opowiem jak zobacze.
Walsnie co do Galway to musze sie tam wybrac w koncu. Zostalo mi 28 dni dni powrotu, w tym tylko 3 weekendy, wliczajac dzisiejszy (odtatni weekend moi jada do Cork wlasnie, wiec ja zostaje z chlopcami, ale se ciesze, bo dostane dodatkowa kase za ten weekend :mrgreen: ). Na szczescie nie mam dalekoNo i Cliffs of Moher! I to by bylo na tyle... Wiecej w sumie nie ma co ogladac... Za rok Londyn, albo Hiszpania :mrgreen: albo wakacyjnie America jak mi dadza wize :twisted: -
Re: dzień powrotu- taksówką?
Kasia2027 > 28-08-2010, 0:38
Tak tak polecam Clifs of Moher!! jest pięknie a wieje że hej
Co do jazdey taxi very strange!! Jeżeli zapłacą to dobrze... -
Re: dzień powrotu- taksówką?
jolka > 28-08-2010, 2:29
no, dali mi dziś kasę na taxi. nie mam pojęcia o co chodzi z tą taksówką tym bardziej, że wydaje się że mnie lubią. chcą żebym przyjechała w przyszłym roku, żartują żebym została z nimi do końca... dziś zjedliśmy świetną kolację przy świecach i winie- jak zwykle, więc wydaje się że jest OK. Tylko może z ich punktu widzenia wygląda to inaczej...wiadomo że sobie poradzę, ale w sumie nie wiem czemu. Nie chcę ich pytać czy za tym się kryje jakiś inny motyw. -
Re: dzień powrotu- taksówką?
Klarasek > 28-08-2010, 10:35
ja myślę, że nie masz się czym przejmować. Dali Ci kasę na taxi (mogliby Ci kazać jechać autobusem), ładnie Cie pożegnali odświętną kolacją. Hosta nie będzie a dla hostki to może być rzeczywiście pewien problem jechać z dzieciakami 2h spędzić na lotnisku jakąś godzinkę a potem sama z dzieciakami wracać do domu. Ja bym tam nie widziała w tym nic złego... -
Re: dzień powrotu- taksówką?
karolinka > 28-08-2010, 14:16
bez obrazy, ale moim zdaniem szukasz dziury w calym.. moze oni nie lubia pozegnan, moze nie chca, zeby dziecko/dzieci plakaly za Toba na lotnisku.. dali Ci pieniadze na taxi to dobrze, bo mogli by Ci powiedziec, ze masz sie sama zawiezc na lotnisko, bo cos tam.. -
Re: dzień powrotu- taksówką?
jolka > 28-08-2010, 23:42
tzn jak się dowiedziałam Host będzieale wróci przed południem z imprezy (wieczór kawalerski) i może po prostu będzie zmęczony jechać. A co autobusów- nie kursują tutaj w niedzielę. No, w sumie bywa...i oczywiście i tak dobrze że tą kasę dali -
Re: dzień powrotu- taksówką?
mloda > 29-08-2010, 15:00
zgadzam sie z karolinka.
Skoro dali kase, to ok. A po 2 tez nie chciala bym sie tlc sama z dziecmi 2h na lostnisko, i z powrotem nastepne 2h. A host skoro bedzie bo wieczorze kawalaerkim, to pewnie w stanie prowadzic nie bedzie :mrgreen: -
Re: dzień powrotu- taksówką?
aniolek > 03-09-2010, 2:00
bo wszyyyyyscy amerykanie tacy sa to jest narod ktoremu nie nalezy ufac i spoufalac sie trzeba miec sie na bacznosci o kazdej porze dnia i nocy, serio nie zartuje i chyba wiekszosc to potwierdzi -
Re: dzień powrotu- taksówką?
zlosnica > 03-09-2010, 8:04
potwierdzamzachwiania emocjonalne powinny być wypisane na ich czołach