-
-
Re: Problemy z dziecmi
Ash > 31-07-2010, 12:00
u mnie takie planowanie by nie wyszło bo mama nie pracuje i do południa a to zabierze ją do kina, czasem po południu zawiezie do kuzyna itp. Ale jeśli wiem co w danym dniu się wydarzy to też rano młodej tłumaczę) -
Re: Problemy z dziecmi
zlosnica > 31-07-2010, 15:46
To znaczy, mi nie chodzi o to, żeby dziecku planować miesiąc w przód i to z dokładnością co do konkretnej zabawy. My po prostu mamy tak podzielony dzień, plan pokrywa się mniej więcej z tym co miała w przedszkolu, więc żadnych drastycznych zmian. Nasz dzień ma jakby kategorie (czy inaczej- ramy czasowe), a co będziemy w ramach tych kategorii robić, to wymyślamy na bieżącoNo chyba, że mamy jakiś konkretny plan i na przykład ustalamy, że jutro mamy book day i idziemy po śniadaniu do księgarni po jakieś nowe książki, a później czytamy, wymyślamy dalsze historie (circle time), rysujemy postaci (art time) i tak dalej i tak dalej... Pomysłów na tematyczne dni jest mnóstwo i warto sobie taki zrobić raz na 1-2 tygodnie. Jak mi mała nie chce zasnąć wieczorem bez rodziców, to mówię Jej, że jutro zrobimy coś super fajnego (pójdziemy karmić kaczki czy coś tam) i im szybciej zaśnie, tym szybciej jej zleci czas do jutra i zasypia :lol: Mam tylko ten problem, że jej rodzice nie bardzo chcą, żeby ona oglądała telewizję, więc nie ma opcji, żebym włączyła jej bajki i posadziła ją przed tv, muszę ciągle być do dyspozycji... -
Re: Problemy z dziecmi
vaszka > 03-08-2010, 12:19
A ja tak z innej beczki - jak robicie z kąpielą waszych dzieciaczków??
W sumie zawsze dla mnie było oczywiste, że jak mam dwóch chłopców 3 i 5 lat to pakuję ich razem do wanny i no problem. Okazuje się jednak, że niektórzy rodzice patrzą na to krzywym okiem... A jak wy sądzicie?? -
Re: Problemy z dziecmi
moniamj > 03-08-2010, 13:09
Myśle że to już kwestia tego na co godza sie rodzice, ja bede opiekowac sie 2 dziewczynkami 3 i 6 lat z tego co wiem one uwielbiaja wodewiec chyba ciezko bedzie wyciagnac je z wanny 8O
mysle że razem sie kąpia ale zobaczymy jak to widza rodzice. -
Re: Problemy z dziecmi
Ponczek > 20-08-2010, 20:47
A ja mam jeszcze cos innego opiekuje sie 7 prawie letnia dziewczynka i wierzcie mi to dziecko ma 2 twarze !
jak wraca jej mama to jet tak kochana i słodka no do rany przyłoz robi cos zle mam mowi uspokoj sie i aniolek , adla mnie czasem bywa straszna moi naprzyklad to ja tu jestem szefem i masz mnie słucha albo jestes glupiutka bo nie umiesz nawet mowic ( no fakt ale dopiero przyjechałam! zreszta nie jest az tak zle )
no i nic jej sie wiecznie nie che jej mama kaze mi ja zabierac na basen i do biblioteki a ona kocha tv siedzi jak zachipnotyzowana moze tak cały dzin .. nie wiem na ile mam jej pozwolic .Starm sie wymyslac jakies gry bawic sie z nia chodzic do parku ale ilez mozan przy kazdej grze mowi i znowu ja wygrałam bo jestem najlepsza ,oszukuje i czasem mnie obraza ! wkurzam sie na maxa wtedy ..i co z nia zrobic .
poprzednia au-pairka mowi ze ta małą zawsze taka pyskata byłą i ze poznij jak sie do mnie przywiaze to sie uspokoi ale boje sie ze niewytrzymam z tym małym potworem ! na dodatek w kontrakcie mam praca 25 godzinw tygodniu a pracuje ok 8 dziennie ;/i co robic ?;> poradzicie -
Re: Problemy z dziecmi
zlosnica > 20-08-2010, 21:45
Na ile masz jej pozwolić? Na tyle, żeby Ciebie nie obrażała i nie robiła sobie krzywdy. Jak Ci powie, że jesteś silly bo nie umiesz mówić, to zacznij do niej mówić po polsku i zapytaj kto teraz jest silly, Ty czy ona? Moja też jest leniwa i ciągle chce siedzieć w domu, ale odwracam jej uwagę, na przykład zamiast powiedzieć- chodź na spacer, mówię, żeby poszła ze mną do sklepu kupić nową książkę, bo wszystkie już przeczytałyśmy (host za to płaci oczywiście), albo składniki na deser który później razem robimy, albo pozbierać kwiatki do wazonu. Z tą różnicą, że moja mała nie ogląda telewizji w ogóle. Skoro Twoja ma taki szacunek do matki, to pogadają z mamą, powiedz, że ona nie chce wychodzić z domu i niech jej zapyta czemu. A jak nie zadziała, to zgadaj się z hostami, że zabieracie kabel od TV i powiedzcie jej, że nie działa,spalił sięW grach nie możesz pozwalać jej zawsze wygrywać, bo nauczy się, że ona jest wspaniała a Ty kiepska we wszystkim. Zabierz ją na plac zabaw i zobacz jak bawi się z innymi dziećmi, czy je też traktuje z góry? Ja od początku wprowadziłam proste zasady- to co może zrobić sama to robi, ja pomagam tylko w tym co konieczne. Kilka razy poprzestawiało się jej w głowie i na przykład upuściła lalkę i mówi do mnie- podnieś. Oczywiście nie podniosłam, bo nie jestem niewolnikiem, ma rączki to niech podniesie. Niech wyrzuci swoje śmieci i sprzątnie swoje zabawki, bo ja nie zamierzam. Ona będzie miała syf na podłodze, nie ja. Jak mówiła do mnie- przeczytaj mi książkę, to udawałam, że nie słyszę dopóki nie dodawała "poproszę". Teraz już nie muszę jej przypominać, bo zawsze mówi "please" wie po prostu, że inaczej nic dla niej nie zrobię. Może to się wydaje trochę drastyczne, ale to my jesteśmy boss i one muszą nas szanować, inaczej wejdą nam na głowy. Z dziećmi trzeba twardo od samego początku, bo jak wyczują słabość to uderzą w najczulszy punkt, podłe kreatury )))) Oczywiście żartuję. Grunt to dogadać się z hostami, obgadać z nimi każdy problem i każdą niepewność, jak będziesz miała wsparcie hostów, to mała to zauważy i zrozumie, że walka ona vs. wy nie ma sensu -
Re: Problemy z dziecmi
Ponczek > 20-08-2010, 23:14
Grunt w tym ze chosta jakos do rozmow o tej malej sie nie pali czasem mam wrazenie ze dla niej to dzicko istnieje tylko do całownia i przytulania ... ale mniejsza o to niewiem jak zacac taka romowe myslałąm ze jak przyjade to ona cos mi powie na ile jej pozwalac niewiem z czekolada telewizja i netem ale nic rano jak wychodzi do pracy zostawia mi kartke co mam robic np zabierz małądo parku i na plywalnie , dziwne to wszystko mysle ze jak wroca z wakcji to czeka nas romowa na temat tego czego tej malej wolno a czego nie .Racja z dziecmi trzeba twardo i konsekwentnie
dzieki za rade apropo jezli jestecie same w domu z dzicmi to czy hosci mowia wam co macie im do jedzenia zrobic np na lunch ? i jak sobie radzicie jesli jestescie druga z kolei au-pair w rodzince ja jestem druga i w pierwszym tygodniu jak przyjechałm non stop słyszałm tylko bo tamta to to czy tamto ... masakra ! -
Re: Problemy z dziecmi
Ponczek > 20-08-2010, 23:14
Grunt w tym ze chosta jakos do rozmow o tej malej sie nie pali czasem mam wrazenie ze dla niej to dzicko istnieje tylko do całownia i przytulania ... ale mniejsza o to niewiem jak zacac taka romowe myslałąm ze jak przyjade to ona cos mi powie na ile jej pozwalac niewiem z czekolada telewizja i netem ale nic rano jak wychodzi do pracy zostawia mi kartke co mam robic np zabierz małądo parku i na plywalnie , dziwne to wszystko mysle ze jak wroca z wakcji to czeka nas romowa na temat tego czego tej malej wolno a czego nie .Racja z dziecmi trzeba twardo i konsekwentnie
dzieki za rade apropo jezli jestecie same w domu z dzicmi to czy hosci mowia wam co macie im do jedzenia zrobic np na lunch ? i jak sobie radzicie jesli jestescie druga z kolei au-pair w rodzince ja jestem druga i w pierwszym tygodniu jak przyjechałm non stop słyszałm tylko bo tamta to to czy tamto ... masakra ! -
Re: Problemy z dziecmi
Klarasek > 20-08-2010, 23:19
Nic tylko się podpisać obiema rękoma!
zlosnica - mądra z Ciebie kobieta
Jeny, mam nadzieje, że moje dziewczątko nie będzie takie wredne...mój hiszpański jest na poziomie A1 więc nawet inteligentnie jej zripostować nie będę umiała
W niemczech byłam zdaje się 5 z kolei. No i rzeczywiście było porównywanie. A najgorsze, że mylili imię moje z poprzednią dziweczyną :/ Cóż, musisz przeżyć bo tego się raczej nie da wyeliminować.
Jak zostawałam z dzieciakami sama to mi nie mówili co mam im jeść dawać ani co mam z nimi robić. To ja decydowałam czy mogą się spotkać z kolegami czy mogą iść na boisko i takie tam. Zdawali się całkowicie na mnie i dobrze mi z tym było. Jakoś czułam, że mają do mnie zaufanie. -
Re: Problemy z dziecmi
Ponczek > 21-08-2010, 0:03
Istnienie tego forum jest dal mnie zbawcze ;D Przypuszczam ze u mnie tak samo jest teraz .Z jednej strony super ale z d rugiej jesli cos im sie nie spodoba albo dzici ze swoja wyobraznia wyimaginuja sobie cos i opowiedza rodzica to koniec :p Niefajnie skoro tak myslałm zepo tygodniu zapomna o tomatej och niecierpie takiego porownywania !