• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Czy któraś w Was była au pair w żydowskiej rodzinie?

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • O wszystkim związanym z programem Au Pair
       
    • Czy któraś w Was była au pair w żydowskiej rodzinie?
       
  • Czy któraś w Was była au pair w żydowskiej rodzinie?
  • Re: Czy któraś w Was była au pair w żydowskiej rodzinie?

    sikorkaxx > 25-02-2011, 23:07

    hmmmm bezsensu temat wg mnie, wlasnie ktos tu napisal ze to zalezy jakimi ludzmi jest rodzina ktos tu na forum nie polecal rodziny polsko-amerykanskiej w USA a ja w takiej jestem...i nie mam im nic do narzucenia.



    kazdy czlowiek jest inny i ma swoje wartosci lub nie-wartosci. Aaa coz mysle wlasnie poprzez bycie w zydowskiej rodzinie sporo sie mozna nauczyc ))
  • Re: Czy któraś w Was była au pair w żydowskiej rodzinie?

    tosia_ > 26-02-2011, 21:01

    Jako założycielka tematu wcale nie uważam, że jest on bezsensu. Dla ludzi, którzy wcześniej nie mieli styczności z kulturą żydowską jest on (moim zdaniem) jak najbardziej przydatny. Wyjeżdżając miałam małe pojęcie o ich kulturze itp., wiedziałam tylko to, co wyczytałam lub to, co powiedziała mi moja host family.

    Niestety, jak to się często zdarza, rzeczywistość była zupełnie inna. Tak więc dla osób, które wyjeżdżają za granicę w charakterze au-pair taki temat jest przydatny, żeby mniej więcej wiedzieć na co można trafić i czego można się spodziewać.



    No i najważniejsze, nie wrzucam wszystkich Żydów do jednego worka. Obecnie, w mojej drugiej rodzinie, która również jest żydowska, jestem bardzo szczęśliwa. Są zupełnie inni od tych poprzednich.

    Jak już powiedziałam, lepiej dmuchać na zimne i wiedzieć, co może nas spotkać w tych specyficznych rodzinach (bez obrazy, ale dziewczyny, które były u ortodoksyjnych Żydów na pewno się zgodzą, że ich życie nie wygląda tak, jak nasze; chodzi mi o przenikanie religii do życia codziennego).
  • Re: Czy któraś w Was była au pair w żydowskiej rodzinie?

    anko > 26-02-2011, 23:05

    z mojej rodziny -dziewczyna była w rodzinie żydowskiej,ale naprawdę dawno temu, z jakieś dobre 10 lat wstecz. Rozmawiałam z nią i powiedziała, że była to pierwsza rodzina, która pojawiła się na koncie i z którą rozmawiała telefonicznie(bo wtedy internet nie był tak powszechny)...była bardzo zadowolona z tej rodziny, udostępnili jej samochód(za benzyne hości płacili),telefon(za rachunki też płacili) i bardzo mało pracowała,jej obowiązkiem było zawożenie i przywożenie ze szkoły,odrabianie lekcji i robienie posiłków...religia nie ma nic do rzeczy,zależy to tylko od człowieka...chociaż z kolei moja znajoma trafiła na nienormalnych żydów...a sama ja...też pewnie bym miała jakieś pohamowania do żydowskiej rodziny..nie wiem ale jakoś więcej tych negatywnych opinii słyszałam :wink:
  • Re: Czy któraś w Was była au pair w żydowskiej rodzinie?

    aaliyah108 > 17-07-2012, 7:22

    ja jestem juz 9-ty miesiac u rodziny zydowskiej w USA i nie polecam nikomu!! host mama chowala owoce do szuflady, platki sniadaniowe w piwnicy!!!! a jest psychologiem i zarabia 150$ za 50 min sesji w szpitalu.... nie kupowala jedzenia dla mnie w ogole.. W lodowce byly same sosy albo jakies snacki dla dzieciakow na lunch. Obiadow z nimi nie jem, nawet mnie nie zaprasza. Na poczatku zawsze pytala sie, czy z nimi jem, ale to bylo tak bardziej od niechcenia. Jedzenie kupowalam za wlasne pieniadze i w koncu po jakims czasie powiedziala, ze ona moze mi oddawac pieniadze jak jej rachunki pokaze. Raz mi oddala, za drugim razem jak zrobilam zakupy za 60 $ po powrocie z urlopu ( wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy,ktore starczyly mi na caly miesiac), powiedziala, ze nie jest w stanie dawac mi 60$ na tydzien, mimo ze zaznaczylam, ze kupilam tyle jedzenia, ze wystarczy mi na miesiac i nie oddala mi tych pieniedzy. Po akcjach z chowaniem jedzenia, skontaktowalam sie z koordynatorka, hostka gdy sie dowiedziala, wezwala mnie na rozmowe i powiedziala swoje obawy, ze boi sie, ze zmienie rodzine, bo ona jest chciwa i ja musze kupowac jedzenie za wlasne pieniadze. I tego dnia pierwszy raz zrobila liste rzeczy, ktore potrzebuje..Koordynatorka byla bardzo zdziwiona, ze host mom kupuje tylko organiczne jedzenie, a nie dba o potrzeby au pair. Dla mnie to bylo ponizajace prosic, zeby kupila mi cos do jedznenia, skoro dokladnie wie jakie sa zasady programu. Porozmawialam z nia i powiedzialam jej,ze sprawa jedzenia mnie stresuje i ze jak to sie nie zmieni to w koncu eksploduje pewnego dnia i od tego czasu zaczela kupowac, ale i tak czesto musze ja kilka razy prosic o cos..A wczesniej jeszcze mi powiedziala: wlasnie widzialam, ze jakas zla chodzilas, pewnie o to jedzenie, ale czekalam az sama sie odezwiesz. Mi sie w glowie nie miesci jak mozna tak traktowac au pair. Dobrze wiedziala, ze lamie zasady, wiec gdybym sie nie odezwala to pewnie nic by sie nie zmienilo. Poprzednie au pairs tez mialy ten sam problem z host mom. Gdy zjadly ser czy cokolwiek, hostka byla zla i mowila, ze to dla dzieci bylo...Ale one nic sie nie odzywaly, wydawaly pieniadze na jedzenie na miescie. Mi po pol roku host mom powiedziala, ze nie moge jesc nutelli, rice puddings i innych snackow, ktore ona kupila..wiec sie zapytalam, czy moge jesc dżem, bo tez slodki..A najlepsze jest to, ze jak ja kupilam pomarancze za swoje pieniadze, ona dala jedna dziecku na lunch do szkoly i moj rice pudding zjadla bez pytania..Po prostu brak slow.
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Poprzednia