• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Historia z innego niż większość Państwa...;)

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • Historia z innego niż większość Państwa...;)
       
  • Historia z innego niż większość Państwa...;)
  • Re: Historia z innego niż większość Państwa...;)

    aaleeksaandraa > 09-01-2010, 19:24

    To sa Twoje prywatne rzeczy i chocby nawet najmniejsze nikt nie ma prawa Ci ich zabierac!



    Upominaj sie bo dzieciaki beda probowaly dalej!
  • Re: Historia z innego niż większość Państwa...;)

    sztruksowa > 11-01-2010, 11:33

    Powiedziałam hostce o tym breloczku do kluczy (tak jak mowilam dla mnie mial przede wszystkim znaczenie sentymentalne... i to bardzo bardzo bardzoooooo). Zdegustowana byla i dziecka sie nie zapytala. Zreszta nie chciala mnie sluchac (i tez nie wysluchala do konca). Takze nie odzyskalam wlasnej rzeczy...

    Ehh..
  • Re: Historia z innego niż większość Państwa...;)

    Yoanna > 11-01-2010, 13:57

    przetrzasnij pokoj dziecka pod pretekstem sprzatania, moze znajdziesz.



    a hostki to wspolczuje ;/
  • Re: Historia z innego niż większość Państwa...;)

    aaleeksaandraa > 12-01-2010, 7:52

    Czy Ci ludzie kompletnie postradali zmysly???

    Szukaj w pokoju dziecka i sie nie przejmuj - skoro oni tak do Ciebie to Ty do nich tez.
  • Re: Historia z innego niż większość Państwa...;)

    Kierlajn > 16-01-2010, 23:26

    Przeczytałam Twoją historię... Domagaj się swoich praw, powiedz, że nie chciałabyś by ktoś wchodził do Twojego pokoju i czy jest możliwość zamykania na klucz. Jejku jak czytam takie rzeczy, to aż mi się coś gotuje we mnie. Powodzenia
  • Re: Historia z innego niż większość Państwa...;)

    sztruksowa > 19-01-2010, 21:23

    Powiem Wam, ze z rad skorzystałam... Niestety nie znalazłam swojej rzeczy. Tak było aż do dziś aż przypadkiem na biurku w słoiczku u DRUGIEGO dziecka (ktorego nawet nie podejrzewalam) zobaczyłam mojego lwa Tak wiec odzyskalam swoje rzeczy... ale nie zaufanie...
  • Re: Historia z innego niż większość Państwa...;)

    aaleeksaandraa > 19-01-2010, 23:50

    No wiesz zaufanie to Ty stracilas na maksa, bo pewnie wolalabys wiedziec, ze sama gdzies go zapodzialas, a nie osoby z ktorymi mieszkasz je Tobie kradna... To jest przykre...



    Sprobuj porozmawiac z dziecmi, wytlumaczyc, ze tak nie wolno, jakby sie one czuly, gdybys wziela ich ulubiony kocyk, czy maskotke.. Jestes ich niania, jesli matka tego nie zrobi Ty mozesz.



    Powodzenia. I pamietaj nikt nie ma prawa zabierac Twoich rzeczy bez pozwolenia.
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Poprzednia