-
-
Re: wyplata pieniedzy- problem
ila > 13-09-2009, 11:16
U mnie za benzynę płacą hości - ZAWSZE, mimo że dużo jeżdżę sama, dla własnej przyjemności (a to salsa, college, basen, siłownia, zakupy etc; dzień w dzień gdzieś mnie niesie) ale hości zdają sobie doskonale sprawę z tego, że mieszkamy na wsi (jakieś 7 minut jazdy autem do miasta) bez dobrego połączenia autobusowego, więc gdziekolwiek chce się wyjść, to trzeba brać auto bo inaczej byłoby się uwięzionym w domu. -
Re: wyplata pieniedzy- problem
cailet > 13-09-2009, 15:06
Z tego, co mi LCC mówiła, to hości są odpowiedzialni za odstawienie nas na spotkania operkowe i do szkoły. Gdyby nie dali ci samochodu, to by musieli ci za bilet zapłacić, żebyś mogła tam dojechać. Może zapytaj najpierw LCC twojej, kto płaci za dojazd do szkoły. Moim zdaniem to jest jeden z obowiązków hostów. -
Re: wyplata pieniedzy- problem
sztruksowa > 13-09-2009, 19:44
Nie ide do dzieci wczesniej.. zostaje dluzej bo sie nie wyrabiam po prostua popoludniami czy raczej wieczorami to z grzecznosci zostaje bo wiadomo jak to w porze "bed time" z 4 dzieci jest
no nic chyba juz jednak nie poradze na te 2 dni .. ale jeszcze raz takie cos bedzie mialo miejsce to bedzie trza sie porzadnie zastanowic nad ta rodzinka (chociaz wydaja sie byc naprawde okey) -
Re: wyplata pieniedzy- problem
sztruksowa > 12-10-2009, 21:36
Hej dziewczyny. W gwoli informacyjnej -> po ponad miesiącu (!) upomniałam się o kasę (oni wyliczają, to i ja wyliczam, no nie?). Otrzymałam dokładnie tyle ile powinno być za 2 dni (ani centa więcej). Poza tym jest okeyhehe.. a teraz apel do wszystkich, ktorzy mają podobny problem: NIE DAWAJCIE SIE, TRZA SIE UPOMNIEC! CZASAMI PO PROSTU KTOS ZAPOMNIAL DAC (tak bylo w moim przypadku).. A JEŚLI NIE ZAPOMNIAŁ TO JEST TO WASZA (ciężko zarobiona) KASA!...
Pozdrawiam -
Re: wyplata pieniedzy- problem
dominikan@ > 12-10-2009, 23:22
Kamildzianka jak zwykle zresztą zgadzam się z toba w 100%. Paweł mi na poczatku tez wydawało sie ze to nie zaden problem zostac 15 min dluzej ale hostce się to spodobało i z 15 min zrobiło się minut 30 a ponieważ ja należe do takich osob ktore nie lubią upominać sie o własne pieniądze to robiłam tak (moja hostka nie pracowała a ja miałam grafik z przerwa czyli kilka godzin rano potem kilka godzin przewy i potem od poludnia do wieczora). Robiłam tak że jak ona się spoźniła rano 20 min to ja po połucniu zaczynalam prace pozniej dokładnie o tyle samo minut o ile ona się spoźniła. Wiecie po ilu dnia zczaiła się o co chodzi po 1!! Już więcej się nie spoźniała.
Natomiast jak przyleciałam do USA to chciałam być miła i po przylocie ze szkoły treningowej w czwartek wieczorem od piatku od 8 rano zaczełam prace. Pracowałam tez w sobote. Kase dostałam wyliczona co do grosza za cały tydzien nie za dodatkowe 2 dni i od tego momentu zaczełam pracowac zgodznie z gafikiem
Nie ma co się litowac. W skali miesiąca to wyjdzie conajmniej polowa tygodniówki. Skoro stac ich na 4 samochody to czemu mieli by nie płacić au paice nadgodzin.
W sumie moja nowa rodzina jest zupełnie inna od tych wszytskich u których operowałam wiec jesli oni by się kiedykolweik spoznili nawet godzine to nic bym nie powiedziała a tylko dlatego ze pacuje mniej niz 40 h tyg a kazdy ich wolny dzien pacy taki jak np dzisiaj (Columbus day) jest dla mnie dniem wolnym wiec bezczelna bym musiała być aby im coś takiego zrobić. Ale innym rodzinom które wyliczaja nam godziny pracy co do 45 to bym się wogole nie zawahała. -
Re: wyplata pieniedzy- problem
bossowsky > 05-03-2012, 18:08
no więc i mnie to spotkało. mam problem z wypłatą. z tego co wiem , to mimo iż mam wolny tydzień i biorą mnie w tym czasie na wakacje to powinni mi zapłacić kieszonkowe normalnie, tak? jeśli ktoś jest pewny na 100 pro niech mi powie. bo wyprowadziło mnie to równowagi, a nie chciałam się kłócić o coś , czego pewna nie jestem.
mianowicie, sytuacja wyglądała tak:
kilka miesięcy temu zapytali mnie czy jadę z nimi w góry w ferie zimowe, oczywiście się zgodziłam. ale będąc tam praktycznie nie pracowałam, może jakies 10 minut na dzień spędziłam z dziećmi no i dzieliłam pokój z nimi pokój ( można to nazwać pilnowaniem)
super wygód tam nie miałam, zapłacili za pokój z dziećmi, który i tak musieliby wziąć i za jedzenie, które normalnie tez bym jadła u nich w domu. zapłacili za wynajem nart i butów, co było ok 50 euro na tydzień. paliwa im nie wypiłam, tyle samo samochód spalił ze mną jak i beze mnie. (można byłoby się kłócić, bo kilka kilkogramów ważę). za przejściówke na stoki zapłaciłam sama- 33 euro.
po powrocie do domu, jeszcze tego samego dnia spakowałam rzeczy, bo drugi weekend ferii miałam spędzić u chłopaka. przed wyjściem z domu zapytałam hostkę , czey może mi dać moje pieniądze. otóż odpowiedziała: "a pracowałaś w tym tygodniu?" ja: (niepewnie i w wielkim szoku) "nie?" ona: "czy sobie wyobrażasz ile pieniędzy zapłaciłam za Twoje wakacje z nami? czy to rozumiesz?" ja: ( w jeszcze większym szoku) "rozumiem całkowicie, ale potrzebuję teraz pieniędzy" ona: " mogę Ci dać pieniądze za następny week, czy zgadzasz sie z tym?" ja : ( w mojej głowie: czyli nie zamierza mi zapłacić za 2 tygodnie?) "hmm... teraz nie mam czasu myśleć, więc sie zgadzam" .
i wyszłam. ale główkując cały tydzien, coś mi tu śmierdzi. i to nie pierwszy raz mam wątpliwości wobec niej. ale zawsze mi wypłacała pełną sumę. tylko chciała mną dyrygować jak mam wydawać swoje pięniądze. a po 4 miesiącach pobytu była wielce zaskoczona , jak jej powiedziałam że nic nie zaoszczędziłam z całych 320 euro miesięcznie ( gdzie byłam w Paryżu prawie codziennie i jadałam na mieście) . co myślicie? wydaje mi sie, ze jestem obiektywna. -
Re: wyplata pieniedzy- problem
au pair_ala > 05-03-2012, 18:39
Jasne, że powinna Ci zapłacic ... to ich wakacje nie Twoje -
Re: wyplata pieniedzy- problem
owieczka dolly > 05-03-2012, 21:00
Hmm...troche ciezka sprawa...
W sumie jak sama stwierdzilas nie pracowalas podczas tych wakacji wiec w sumie za co mieli by placic - tym bardziej, ze zapewnili ci jakas rozrywke.
Gdybys musiala zajmowac sie dziecmi to inna sprawa.
A co z tygodniem u chlopaka? Zaplaca za to?
U mnie w sumie tez podobna jak nie gorsza sytuacja - jak byl half-term to powiedzieli mi o tym 1,5 tyg przed..no i odnioslam wrazenie ze najlepiej jakby mnie nie bylo w tym czasie. Jako ze w pl byly wtedy mrozy to niezbyt mi sie widzialy "wakacje" w tym terminie..przez weekend ich nie bylo..i zabrali tez czesc jedzenia- wiec owszem moglam sobie zjesc jajecznice cyz fasolke..ale to chyba niezbyt ciekawa opcja - wiec kupowalam za swoje. Wyjedzajac oczywiscie babeczka napomknela - ze moglabym jak mi sie chce poprasowac w poniedzialek..i ze w tym tygodniu dobrze by bylo zajac sie ogrodem...Ale to byl tydzien gdzie mi NIE PLACILI.
Wyjechalam do kogos na pare dni, wiec ominelo mnie darmowe robienie czegos "dla przyjemnosci". ale kasa i tak mi poszla.
Wiec nie dosc ze nie zarobilam to jeszcze musialam wydac.
Przezornie zapytalam kiedy kolejne wolne no i od 31.marca do 15 kwietnia. Czyli 2 tygodnie. No i oczywiscie bezplatne. Do polski wtedy bilety drogie. Moge tez zostac i szukac porzadniej pracy. ale kasa mi poleci na jedzenie.
Jestem troche niezdowolona z tak duzej ilsoci wolnego w przeciagu 3 miesiacy. Bo nie dosc ze nie zarabiam (-270 funtow w plecy) to jeszcze musze wydawac pieniadze.
Ciezko m isie odezwac - bo atmosfera jest dosc dobra i sie nie przepracowuje. No i mam dosc elastyczny grafik. Wlasciwie to babeczka nie potrzebuje operki - a wziela ja (mnie) bo liczyla na wiecej pracy dla siebie. Wiec boje sie ze w razie jak zaczne sie dopominac to sie to dla mnie za dobrze nie skonczy. -
Re: wyplata pieniedzy- problem
anitaaa > 05-03-2012, 21:07
Ja wlasnie jestem z moja host family na ich wakacjach i pracuje normalnie 45 godzin przy czym dali mi sobote i niedziele wolna bo nie chca mi placic za nadgodziny. Problem z wyplata pieniedzy mialam w zeszlym tygodniu. Od poniedzialku do piatku wyszlo mi 46 godzin za ktore hostka mi zaplacila, w sobote mielismy jechac na wakacje i powiedziala mi, ze to bedzie mi sie liczyc jako dodatkowe godziny za ktore mi zaplaca. Wyszlo mi 12 dodatkowych godzin czyli 120 dolarow do zaplaty a jak przyszlo co do czego to host sie na mnie wydzieral, ze jak to oni mi maja zaplacic za dodatkowe godziny jak to rodzinny wyjazd (przy czym oni nie traktuja mnie jak czlonka rodziny a jak niewolnika) i jakby wiedzial, ze musi zaplacic to by sobie poradzili beze mnie. Normalnie szlag mnie trafil jak to uslyszalam bo mialam wszystko z hostka umowione. Spia na pieniadzach, a szkoda im 120 dolarow za caly dzien noszenia ich dziecka na rekach od 4 rano do 4 po poludniu i oni nie nazywaja tego praca tylko wspolpraca rodzinna. Tylko, ze to ja zajmowalam sie caly czas dziecmi a oni nawet nie zapytali sie czy moze mi pomoc albo czy czegos nie potrzebuje. Host zaplacil mi calosc z wielka laska w niedziele rano i dal mi nowy schedule bez ani jednej dodatkowej godziny. Jak ja sie ciesze, ze w przyszly poniedzialek bede brala rematch. Ostrzegam wszystkie dziewczyny nie dajcie im sie wyrolowac z dodatkowa kasa, a tym bardziej nie warto im pomagac za darmo bo jak raz pomozesz to beda chcieli wiecej i wiecej. Wiem to sama po sobie, ze jak raz pomoglam w dzien wolny, co tydzien tego oczekiwali, a jak sie nie zgadzalam na prace za darmo robili wielkie oczy i na mnie najezdzali, ze jestem zla i powinni mnie zwolnic bo za malo pomagam. -
Re: wyplata pieniedzy- problem
bossowsky > 05-03-2012, 22:25
nie oczekuje , że by mi nie zapłaciła za nie przepracowany tydzien. oczekuje ( obecnie w formie przeszlej) zeby mnie informowala, ze jak jade z nimi to ona mi nie zaplaci gdy normalnie powinna mi zaplacic? i oto moje pytanie do Was. czy Wam placa nawet jesli macie wolne? (zdaje mi sie , ze w umowie jest ze placa)