-
-
Re: Coś trzeba zmienić :)
kamildzianka > 20-08-2009, 0:16
Do NYC jest 2h autobusem (35$ w obie strony), a do Filadelfii poltorej godziny autostrada.
Boze, co weekend tam jezdzilam do Kevina! On tam mieszkal przez piec lat i studiowal.
Musisz zapytac, gdzie mieszkaja, a ja zapytam Kevina, czy to dobra okolica (jesli ci tylko odpowiadaja). -
Re: Coś trzeba zmienić :)
aaleeksaandraa > 20-08-2009, 9:33
Tak piszą odnośnie okolicy: we live in a loving residential community in the beautiful Bethlehem, Pennsylvania area. Our neighborhood is quiet, safe and filled with people and children of all ages. Our home is new, it is a large house with five bedrooms and a big yard. Bethlehem is one of the largest cities in Pennsylvania, it has a lot of fun activities for you to do in your spare time. There are several major shopping areas, beautiful parks, great restaurants, quiet cafęs and many other entertainment spots. There are also several colleges where you can enroll in courses. We are centrally located, from our area you are less than two hours from New York City and Philadelphia.
Zaksoczyłaś mnie bardzo tą odpowiedzią! Myślałam, że to jakaś zapyziała mieścina....
Kamysia wysyłam Ci maila z prośbą o konsultacje odnośnie innej rodzinki - drugiej z kolei. Mam przeczucie, że oni by byli dobrze dopasowani do mnie. są elastyczni no i wolny każdy weekend od 13.00 w piątek -
Re: Coś trzeba zmienić :)
ell > 20-08-2009, 12:53
Bardzo fajnie się Ciebie czyta - mam nadzieję, że wkrótce znajdziesz fajną rodzinę. I przebieraj dziewczyno póki możesz! ja wzięłam pierwszą z brzegu, byle tylko wyjechać, i choć wytrzymałam rok, bywało ciężko. moja rada przy wyborze - sprawdzaj jakiego wyznania jest Twoja przyszła rodzina, bo to bardzo wpływa na ich styl życia i wpłynie na Twój. Dlatego ostrzegam - jeśli rodzina to Adventyści Dnia Siódmego (7th day Adventist), UCIEKAJ! Dziwacy jakich mało :roll: . Zwłaszcza jak się nie jest wybitnie religinym... 8) -
Re: Coś trzeba zmienić :)
PawelAuPair > 20-08-2009, 13:10
[quote name="kamildzianka"]Pawel --> Ja bylam cicha i szara myszka przed wyjazdem i dzieki operowaniu zmienilam sie! Ales podsumowal...[/quote]
No to nie byłaś do końca taką szarą, cichą myszką o jaką mi chodzi ;p Są osoby, które nie chcą rozstać się z rodziną, przyjaciółmi (oczywiście nie jest to łatwe ale spokojnie można to przeskoczyć), w ogóle jakakolwiek rozłąka z krajem, znanymi miejscami wydaje się niemożliwa. Trzymać się kurczowo pracy, szkoły i "żyć" byle do przodu. Owszem szanuję takich ludzi ale zobacz sama - co im to da? Ale nie każdy znowu chce zaczynać wszystko od nowa gdzieś w świecie... ale zdania nie zmienię - ciche, szare, strachliwe mają małe szanse na wyjazd. :roll:
[quote name="aaleeksaandraa"]Paweł a teraz wex powiedz dlaczego Ty się tak CC trzymasz?
Przecież oni ciała daja na całej linii :evil: Przynajmniej tak to odbieram jak widzę Twoją historię....[/quote]
Na pewno nie wierzę w ich sweet różową stronę :lol: Śmiech na sali. TWÓJ WYMARZONY ROK! ZOSTAŃ CZĄŚCIĄ AMERYKAŃSKIEJ RODZINY! BAW SIĄ ŚWIETNIE I ODKRYWAJ STANY! ... tak, wszystko pięknie, kolorowo ale znamy realia.
No ja niestety jestem w tej niekomfortowej sytuacji, że jestem facetem... i liczyłem się z tym, że potrwa to dłużej, ale wedle "zapewnień" milutkiej Pani z biura CC rodzinY podkreślam RODZINY (liczba mnoga) powinny się zgłaszać do mnie po ok. 4 miesiącach po złożeniu aplikacji. Ile minęło już miesięcy od 2 marca? No i przez ten czas 1 matching na koncie... żyć nie umierać.
Nie wiem czy w tej sytuacji może mi pomóc zmiana biura. Kolejne kilka miesięcy czekania z Gawo/Prowork i nagle w Polsce robi się zima! A plan był taki aby wyjechać do września...
Ah no i gratuluję tych matchingów na samym starcie. Powiem Ci, że z Twoim doświadczeniem możesz wybrzydzać i przebierać w rodzinach. Szanse, że dostaniesz się do CA lub FL są ogrooooomne
yy Może jakaś rodzinka z Ohio się do mnie zgłosi? ha i co ja wtedy biedny zrobię jak mam nóż na gardle. -
Re: Coś trzeba zmienić :)
aaleeksaandraa > 20-08-2009, 14:15
Zgłosiłeś chęć opieki nad niepełnosprawnymi? -
Re: Coś trzeba zmienić :)
PawelAuPair > 20-08-2009, 19:07
Nie. No bez przesady ;/ -
Re: Coś trzeba zmienić :)
aaleeksaandraa > 20-08-2009, 20:33
Ja nie widze nic starsznego w tymZastanów się... Moim zdaniem mógłbyś spróbować. Jeśli oczywiści jestes na tyle silny psychicznie. Pamiętaj, że stopnie niepełnosprawności są różne i niektóre są niezauważalne.
Muszę wkleić kawałek listu jaki dostałam od pewnej rodzinki - mnie strasznie rozśmieszyło to, że w długim angielskim liście zostału użyte moje najulubieńsze słowa :lol:
We celebrate Christmas and Easter, and love all the traditional foods (Pierogi, Kielbasa, Golabki, Kapusta, Babka, Chruschiki ,etc.) Actually my husband's favorite dish to cook is Kielbasa and Sauerkraut, it is his Mom's recipe and it is the best! My Mom and I make home-made Pierogi during the Christmas holiday.
Mały komentarz - u mnie w domu, przed świętami Bożego Narodzenia wspólnie...........
kupujemy pierogi z grzybami z Hortexu oraz barszcz czerwony Winiary :lol:
W USA miałabym bardziej tradycyjne polskie święta niż we własnym domu -
Re: Coś trzeba zmienić :)
karolinka > 20-08-2009, 20:38
hahahafajnie;D ale to dobrze, ze rodzinka tak sie stara ;D ale fakt, smiesznie sie to czyta ;D Chruschiki -
Re: Coś trzeba zmienić :)
aaleeksaandraa > 22-08-2009, 1:16
Muszę przyznać, że interesuje mnie coraz bardziej rodzinka z Bethlehem. To ta od chruschcików
Nigdy nie mieli au pair, dzieci maja adoptowane, samochód miałabym tylko dla siebie 8) . Weekendy też
Wyobraźcie sobie, że oni tak naprawdę mnie o nic nie pytają, tylko odpowiadaja na moje pytania. Wyczerpująco i dokładnie. Na końcu ostatniego maila napisali, że mam ich pytać co tylko przyjdzie mi na myśl.
PS Co znaczy - It feels like this was meant to be. -
Re: Coś trzeba zmienić :)
kamildzianka > 22-08-2009, 1:52
Mamy uczucie, ze to jest przeznaczenie, ze tak powinno byc.
Np. gdy Kevin powiedzial mi, ze pochodzi z Warsaw, OH, powiedzialam "We are meant to be together", bo stolica Polski to tez Warsaw.