-
-
Re: kieszonkowe
nowa123 > 03-05-2009, 16:42
Johnson a ty jestes byles au pair? -
Re: kieszonkowe
Johnson > 03-05-2009, 16:57
Bedeo ile mi wypali
ale ja chce byc w USA,
gdybym chcial w Europie...to raczej staralbym sie znalezc rodzine ktora sensownie placi -
Re: kieszonkowe
agulka > 03-05-2009, 16:58
nie uwazam, zeby wszystko sie krecilo wokol kasy, ale cenie sie i nie pozwolilabym sobie na prace za tak niska stawke. na twoim miejscu wybralabym lepiej platna prace.
ale dominikan@ rowniez ma racje - czasem warto sie przemeczyc rok... ja tak sie przemeczylam w ohio i jakos dalam rade.
a jakie jeste wynagrodzenie w tej pracy na lotnisku ?
w ogole jakie masz warunki jako au pair, duzo godzin pracujesz? nie wiem, moze jesli masz malo godzin, to faktycznie te 300 jest ok jak na 1 rok.
dominikan@ te 380 euro netto w CH to minimum jakie gwarantuje biuro prowork - normalne agencje maja inne stawki:
http://www.aupair-world.net/index.php/visa/switzerland/
naprawde nie wierze, ze jest w szwajcarii au pair, ktorej wynagrodzenie wynosi niecale 600 CHF ( to 380 euro ), chyba, ze jest tu nielegalnie i pilnie potrzebuje pracy. -
Re: kieszonkowe
Johnson > 03-05-2009, 17:03
agulka, ale nie przesadzajmy
gdyby mieli wynajmowac nianie,sprzataczke z ich wlasnego kraju to by wyszlo ich zdecydowanie wiecej kasy. Szanujmy sie troche i wymagajmy. Moja mama zajmuje sie starszymi ludzmi we wloszech, i za mniej niz 1200 euro nie pracuje. Pracuje legalnie ze wszystkim. A niektore polki ktore jada na czarno pracuja za 700 euro, i wielce zadowolone. Ahh, w Stanach ta pensja aupair jest powiedzmy znosna -
Re: kieszonkowe
agulka > 03-05-2009, 17:09
Cytat:agulka, ale nie przesadzajmy
ale co masz na mysli?
ja wlasnie mowie, ze nie wierze, ze jest ktos kto zgodzilby sie pracowac za takie pieniadze, bo to jest nie do przezycia tutaj w szwajcarii...
szanuje siebie i cenie. mam wieloletnie doswiadczenie i w zyciu nie marnowalabym swojego czasu na uzeranie sie z jakas rodzina, ktora traktuje mnie zle, albo placi tragicznie.
ja mam wynagrodzenie 1000 CHf na tydzien, wiec nie narzekam. owszem place 1300chf za mieszkanie, ale na przezycie mam 2700 chf, plus 720 chf ktore zarabiam udzielajac korepetycji. mozna sobie poradzic -
Re: kieszonkowe
nowa123 > 03-05-2009, 17:10
Johnson a nie lepiej pierwszy raz spróbowac w Europie? - zawsze blizej do domu
Nie wiem jakie jest wynagrodzenie na lotnisku, nie pytalam sie poniewaz wtedy nie bylam zainteresowana. Spotkam sie z nim 2-3 tyg to sie dowiem.
Jezeli chodzi o dzieci (2)powyzej 10 lat, same sie soba zajmuja. Czuje sie nie potrzebna...
Pomagam w sprzataniu, odkurzanie, pranie, prasowanie...
........... ............... ..........
tak sie zastanawiam, moze by sie zgodzila, gdybym na 2-3 miesiace ich opuscila. wtedy beda wakacje dzieci zywkle miesiac nie ma w domu.. -
Re: kieszonkowe
nowa123 > 03-05-2009, 17:13
z tego co slyszalam w holandii tez sa nianie moga zarabiac ok 1000 zl , niania dochodzaca, ktora rowniez uczy dzieci.Agulka a z czego ty dajesz korepetycje? -
Re: kieszonkowe
agulka > 03-05-2009, 17:16
1000 euro chyba ?
ja ucze 2 chlopcow polskiego - sa to dzieci ur w usa, z polska mama. niestety mama sama slabo zna polski, ale bardzo jej zalezalo, zeby dzieci sie nauczyly. pracuje z christine - moja szefowa, wiec w sumie ja nawet takiej pracy nie szukalam. samo wpadlo w rece
mlodszy chlopiec uczy sie poprzez zabawe, starszy ma troche trudniej, ale widze, ze chetnie sie uczy. mama czasem tez podlapie jakies nowe slowka -
Re: kieszonkowe
nowa123 > 03-05-2009, 17:20
tak 1000 euro hehe
to w sumie przyjemne korepetycje!
czasem sobie mysle ze mialam szczescie trafic na taka rodzinke, ale pieniadze tez sa wazne ;( -
Re: kieszonkowe
agulka > 03-05-2009, 17:22
przyjemne , nie narzekam.
nie chce wyjsc na materialistycznego snoba - ale sa wazne, bo skoro mozna dobrze zarabiac, to po co pracowac dla kogos za grosze? ok, dobrze, ze rodzina jest mila, ale nie mozna sie tym kierowac. pieniadze sa niestety potrzebne, zeby moc sobie pozwolic na realizacje marzen...