-
-
Re: POKÓJ AU PAIR
agulka > 03-05-2009, 20:06
jesli jestes ich 1 au pair beda mega podekscytowani na Twoj przyjazd i przywitaja Cie bardzo serdecznie. raczej zadbaja , zebys miala wygodnie
jesli jestes au pair # 3 np to juz nie sa az tak podekscytowani , dzieci tez sa przyzwyczajone. wychodza z zalozenia, ze to co bylo dobre dla poprzedniej au pair bedzie dobre tez dla Ciebie... wiec jesli jestes operka # x to proponuje wypytac rodzine szczegolowo o pokoj, najlepiej poprosic o zdjecia -
Re: POKÓJ AU PAIR
kamysia > 04-05-2009, 12:23
. -
Re: POKÓJ AU PAIR
agulka > 04-05-2009, 12:55
czasem warto poswiecic male okno na rzecz osobnego wejscia. Prywatnosc tez jest wazna. A sumie wiele moich kol mieszkalo w piwnicy zaaranzowanej na pokoj z lazienka. Jedna narzekala nie na male okno ale na to ze die bala. Poza tym miala obok urzadzenie do ogrzewania domu I strasznie to halasowalo. Mieszkac w piwnicy jesli jest to duzy dom hmmm wcale nie tak fajnie...
Co do przezyc- owszem ejscytujace bo wyszlam z nich calo... Wtedy mialam stracha I klnelam na USA...
W Ohio byly 2 glosne przestepstwa zwiazane z au pair. Jedna mieszkala wlasnie w piwnicy. Zerwala z chlopakiem bo byl chorobliwie zazdrosny. Wszedl do niej do pokoju w nocy I ja zaszkieletowal! Nikt nie slyszal bo to duzy dom. dziewczyna wykrwawila sie na smiercnie chce was straszyc ale to sie zdarzylo pod koniec mojego pobytu w Ohio.
2 glosna sprawa w Ohio - psychol napadl operke na parkingu, w bialy dzien, na terenie malla. Przylozyl jej pistolet do glowy wywiozl i zgwalcil w parku. Trauma dla niej na cale zycie.
Wnioski - pokoj wazny ale tak samo wazne jest to z kim sie tam zadajemy. Trzeba uwazac ! -
Re: POKÓJ AU PAIR
dominikan@ > 04-05-2009, 12:58
Agulka o Boze ale mi stracha napedziłaś!!! Jakiej narodowości były te au pairki? -
Re: POKÓJ AU PAIR
kamysia > 04-05-2009, 13:07
. -
Re: POKÓJ AU PAIR
dominikan@ > 04-05-2009, 13:14
Kamysia w stanach duzo jest takich wariatow. Ich Irak im wychodzi. Myślicie ze im takie biegania z bronią i strzelania do ludzi jak do kaczek na psychike nie wpłynelo. -
Re: POKÓJ AU PAIR
kamysia > 04-05-2009, 13:35
. -
Re: POKÓJ AU PAIR
agulka > 04-05-2009, 15:29
to nie chodzilo o stracha, ale zeby uswiadomic, ze trzeba uwazac, bo usa jest pelne swirow :/ wystarczy wlaczyc tv, co rusz jakies strzelaniny w szkole, czy np rodzina j. hudson - facet sie wkurzyl na jej siostre, to zabil jej matke, brata i dziecko - to jest wlasnie ameryka...nie wszystko jest rozowe.
obie au pair byly z brazylii. ta, ktora zginela - konczyla swoj rok. zgwalcona...byla w usa od 3 tygodni dopiero!!! trafila do psychologa, matka po nia przyleciala. straszna tragedia w obu przypadkach.
wiadomo, ohio jest tak nudne, ze ludziom zwyczajnie odbija z braku zajec.. ale w innych stanach jest gorzej, bo jest wiekszy dostep do broni, narkotykow, jest wiecej roznych przyjezdnych czubkow.. itd.
moja kol zawsze siedziala na portalach randkowych na yahoo i kiedys jak byla sama w domu zaprosila dopiero poznanego faceta ( online!!!) do domu! podala mu adres. okazal sie naprawde fajnym facetem, randkowali pozniej itd, ale nie zawsze tak jest. moglo sie okazac, ze to czub i by jej jeszcze krzywde zrobil.
w usa mylace jest to, ze wszyscy sa tacy friendly dla nas , ale nie zawsze jest to prawdziwa sympatia. naprawde trzeba uwazac.
w ktoryms watku pisalam o facecie, ktory chcial mnie porwac. wracalam do domu, droga ruchliwa jak nic, spacer niecale 10 minut. bylo jeszcze jasno. nagle mi tu podjezdza wielkie auto z pakerem za kolkiem i do mnie :"hej babe do u need a ride home" jak go zignorowalam to zaczal wolno za mna jechac. znajac droge wiedzialam, ze jesli skrece w strone swojego domu - trafie w slepa, pusta ulice. hostow w domu nie bylo. wiec zaczelam biec w strone domow widzianych z daleka. facet przyspieszyl. ja przez trawnik wiec szybko wbieglam na teren domkow, a ten koles podjechal pod 1 dom i sie zatrzylam. rzucilam zakupy i polecialam do 1 domu. koles nie wyszedl z auta. siedzial i obesrwowal. z moim szczesciem w tym 1 domu otworzyla mi starsza chinska kobita ledwo mowiac po ang., ja do niej, zeby na policje zadzownila - w miedzyczasie badla mi bateria w tel - ot moje szczescie.
kobieta chyba myslala, ze ja jestem z urzedu imigracyjnego bo zaczela, ze ona tu jest legalnie, u syna , do wnukow przylecia. i zakmnela mi drzwi przed nosem. wtedy to juz mialam smierc przed oczami jak nic. koles spokojnie siedzial i jak zobaczyl, ze dzwi zamknela, ja sie odwrocilam a on sie zaczal tak dziwnie smiac.
w zyciu tak szybko nie bieglam... ale zwialam do 2 domu. tam mi otworzyl chlopak i zaraz zawolal tate. wyobrazcie sobie, ze ten psychopata dalej siedzial w aucie?! dopiero jak ten tata uslyszal moja historie, wylecial z domu do tego auta i dopiero wtedy koles z piskiem opon zwial......
policja pojawila sie po 2 minutach. zadzwonilam tez do przyjaciol, bo policja uznala, ze nie moge byc sama w domu. jeden z policjantow odwiozl mnie do domu i czekal ze mna az do przyjazdu moich przyjaciol!
mialam szczescie, ale kto wie co facet chcial ode mnie...
po tym nigdy nie wracalam sama do domu, a hosci zawsze kazali mi dzwonic z metra i mnie odbierali, mimo, ze to bylo jakies 3 min autem.
kiedys w metrze tez sie strachu najadlam... juz mialam wysiadac na ostatniej stacji. przedzial prawie pusty, paru facetow i ja. nagle przedostatnia stacja, wsiada jakis psychol ubrany jak satanista i drze sie w nieboglosy, ze wszystkie kobiety to dziwki. no i od razu spojrzenie w moja strone...dosiadl sie do mnie chlopak z przedzialu i kazal nie zwracac uwagi na tego co tak morde darl.
kolejny raz w metrze moj chlopak sie spoznil ,zeby mnie odebrac ze stacji. i jak wysiadlam to wysiadl za mna jeden pojderzany typ. szedl za mna, jak sie zatrzymalam to on tez, potem zagadal, ale go zignorowalam, bo juz dzwonilam do chlopaka, ze mnie morduja i ma sie pospieszyc -
Re: POKÓJ AU PAIR
kamysia > 04-05-2009, 16:07
. -
Re: POKÓJ AU PAIR
agulka > 04-05-2009, 16:12
swiry sa wsrod nas , nie ma co!
[quote name="kamysia"]bardziej martwią mnie dziewczyny, które po raz pierwszy będą same daleko od domu.[/quote]
dokladnie, dlatego o tym napisalam, bo warto przypomniec o tym, ze trzeba byc ostroznym.
wierze, ze kazdy z was jest ostrozny i dojrzaly, ale tak szczerze, pomyslaby ktos, ze moga sie takie rzeczy wydarzyc? bo ja jak uslyszalam o 1 zbrodni w ohio, to przezylam szok!
ciagle sie slyszy, ze cos jest nie tak, ale zawsze sie mysli, ze nas to nie dotyczy...dopoki tego nie doswiadczymi osobiscie...