-
-
Re: czy host rodzice pomagają wam poznać kulturę kraju?
dominikan@ > 29-04-2009, 16:37
Hiszpański moje marzenie!! -
Re: czy host rodzice pomagają wam poznać kulturę kraju?
nowa123 > 29-04-2009, 16:37
hiszpanskiego tez chce sie uczyc. Na razie angielski, francuski. Faktycznie najlepiej jakiegos holendra poznac, wtedy naucze sie bardzo szybko -
Re: czy host rodzice pomagają wam poznać kulturę kraju?
agulka > 29-04-2009, 16:38
dominikan@ jak wyjedziesz do usa bedziesz miala okazje sie go nauczyc, u nich hiszpanski to jak 2 jezyk -
Re: czy host rodzice pomagają wam poznać kulturę kraju?
dominikan@ > 29-04-2009, 16:42
Mojej koleżanki chłopak zawsze mówi że jego angielski (on jest francuzem) to street language a jej to Sheakspire's language -
Re: czy host rodzice pomagają wam poznać kulturę kraju?
kamildzianka > 29-04-2009, 17:24
Czy ja wiem, czy mam wieksza mozliwosc nauki jezyka? Kevin dopiero wraca ok. 18 do domu, przez caly dzien siedze sama i glownie czytam.
Raczej mnie nie poprawia - czasami tylko, jesli robie jakis blad non-stop, to w koncu mi tlumaczy, jak ma byc poprawnie. Zazwyczaj to nie pomaga, bo ja juz mam zakodowane w glowie niepoprawna wersje i pozniej mecze sie przez pare tygodni, zeby wyuczyc sie prawidlowo.
Ja sie wiecej slowek nauczylam przy dzieciach, szczerze mowiac. Przy Kevinie nauczylam sie przeklenstw, slangu. -
Re: czy host rodzice pomagają wam poznać kulturę kraju?
dominikan@ > 29-04-2009, 17:34
A tak wogóle to planujesz na stałe zostać w USA? Bo wątpie że twój facet zechciał by zamieszkac w PL? Jak twoi rodzice na to zareagowali ? -
Re: czy host rodzice pomagają wam poznać kulturę kraju?
kamildzianka > 29-04-2009, 19:44
Na razie niczego nie planuje. Kevin raczej nie przyjdzie do PL, masz racje, chociaz myslal nad Anglia i Australia, gdzie bedzie mogl sie porozumiec po angielsku.
Tutaj zycie jest inne, ludzie maja inne nastawienie. W Polsce nie moglam sie po powrocie odnalezc - chcialam zyc na pelnych obrotach, ale ludzie wokolo mnie dawno juz zgnusnieli i nie rozumieli mojego pędu. Potem i ja zgnusnialam, zaniedbalam sie, a zycie juz nie mialo perspektyw.
Po takim wyjezdzie juz nic nie bedzie takie samo. Wrocicie i bedziecie sie zastanawiac, dlaczego wszystko wokolo wyglada tak biednie, szaro, brzydko, wszystko jest male i nedzne. Ludzie nie beda sie usmiechac, baba w okienku bedzie burczec i warczec, beda na was patrzec jak na Wielkie Amerykanki i beda wam zazdroscic, bedzie duzo zawisci i wszyscy beda szeptac, ze pewnie przywiozlas milion dolarow, a nie chcesz sie podzielic i dac sasiadowi na butelczyne...
Moja mama, coz, nie miala wyjscia. W koncu mam prawie 26 lat, a ona jest z tych osob, ktore nie lubia sie wtracac do zycia osobistego. Ciezko jest z mysla, ze ja wyjechalam, mnie sie poszczescilo, a moja rodzina gnusnieje w malej miejscowosci, gdzie rozrywka jest miejscowa dyskoteka, wino marki Wino w parku, schlac sie i porzygac, wstydem jest byc dobrym uczniem, a wiekszosc dziewczyn po liceum ma juz po jednym dziecku.
Ciezko, ciezko i kupa wyrzutow sumienia. -
Re: czy host rodzice pomagają wam poznać kulturę kraju?
dominikan@ > 29-04-2009, 20:05
Pytam dlatego że wydaje mi się że ludzie (stojący z boku) często w takim związku widzą same plusy. Kolezanki zazdroszczą bo to amerkanin i wogóle. Ale nikt się nad tym nie zastanawia że ty na zawsze już będziesz rozdarta pomiędzy dwoma państwami: jednym do którego napewno zostanie sentyment pomimo tego iż daje nam ono niezbyt ciekawe perspektywy na przysżłość i pomiędzy drugim w którym tak naprawdę zawsze będziesz obca. A jak tam twoje relacje z jego rodziną? Ja w sumie nie miała bym nic przeciwko aby być w takim związku ale z calą pewnością miała bym jakieś tam obawy dotyczące przyszłości. -
Re: czy host rodzice pomagają wam poznać kulturę kraju?
kamildzianka > 29-04-2009, 20:17
Wlasnie, rozdarta... Mama mowi: "To ty juz wyjedziesz i zostawisz mnie na stare lata...".
Mam dosyc byc ciagle za cos odpowiedzialna i miec wyrzuty sumienia z powodu dostatniego zycia przy boku Amerykanina!
Dziadek przy znajomych z duma: Moja wnusia wrocila z AMERYKI!
Mama zjadliwie: To teraz jedziesz do KEVINKA... i mnie zostawiasz...
Sasiad-alkoholik: No daj zna flache piataka... przeciez przywiozlas dolarow, to biedna nie jestes!
Brat: Tylko tyle mi przywiozlas ze Stanow?
Kolezanka: Myslalam, ze po powrocie bedziemy szalec, ze pokazesz wszystkim, ile masz pieniedzy, a ty siedzisz w dresach, zapuscilas sie!
No wlasnie, po powrocie, gdy juz opadly mi skrzydla, za wszelka cene chcialam pokazac, ze sie nie zmienilam. Chodzilam z dresach, w gumowcach do parku, gdy bylo bloto - nie chcialam ubierac sie pokazowo, aby to nie klulo w oczy. Doszlo do tego, ze wygladalam jak dziad w jakiejs starej kurtce, podartych kapciach... -
Re: czy host rodzice pomagają wam poznać kulturę kraju?
dominikan@ > 29-04-2009, 20:37
Kamildzianka a mieliscie w swoim zwiazku takie spięcia że się zastanawiałaś po co ci to wszystko było?? Bo on jak by nie było ma tam rodzinę i wogole a ty jestes praktycznie sama. A wiadomo że nawet przyjaciele nie zastąpią czasem rodziny.