• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Rozpieszczone dzieci

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • O wszystkim związanym z programem Au Pair
       
    • Rozpieszczone dzieci
       
  • Rozpieszczone dzieci
  • Re: Rozpieszczone dzieci

    agulka > 27-04-2009, 0:47

    hahaha moja mama zawsze mi mowi, ze skoro ja bylam potwor to moje dzieci beda jeszcze gorsze.... :lol: :oops:

    ja w wieku 5 lat skopalam mikolaja ..bo mi chcial dac cukierka :oops: oczywiscie ja nic nie pamietam, ale moja mama jakos ma dobra pamiec
  • Re: Rozpieszczone dzieci

    shante > 27-04-2009, 0:50

    [quote name="Johnson"]Ostatnio rozmawialem z moja mama na temat tego jej pyskowania i zachowan to powiedziala mi jedno zdanie ktore mnie zatkalo :"To wyobraz sobie ,ze ja musialam wychowywac dziecko 10 razy gorsze niz Weronika"



    ja bede straszny dla swoich dzieci ;([/quote]



    Weronika jestem, miło mi
  • Re: Rozpieszczone dzieci

    kamildzianka > 27-04-2009, 0:53

    To sie wszystko chyba wzielo z USA, gdzie nakazuja tlumaczyc dziecku, nie dawac klapsow, byc troskliwym, spelniac jego zachcianki. Owszem, pieknie to brzmi, ale w praktyce nie zawsze sie sprawdza!

    Jedno dziecko zrozumie, jak sie mu tlumaczy, a drugie totalnie oleje! Ja bylam dzieckiem bardzo rozpieszczonym, gryzlam dzieci, boczylam sie, nie sluchalam sie, ignorowalam - bo mialam za duzo.

    Jak mi mama tlumaczyla, to mialam ja w glebokim powazaniu. Dopiero jak dostalam pasem, to sie otrzasnelam i szanowalam matke.

    Uwazam, ze klapsy to nic zlego, a Amerykanie uwazaja to za PASTWIENIE sie nad dzieckiem.

    Doprowadzimy do tego, ze dziecko bedzie nas zastraszalo: Jesli podniesiesz na mnie reke, zadzwonie na policje, odbiora mnie, a ty sie bedziesz musiala tlumaczyc! Znam prawa dziecka!

    Wszystko dobre, jak zna sie umiar.
  • Re: Rozpieszczone dzieci

    Johnson > 27-04-2009, 0:54

    hah

    Michal z tej strony

    kurcze imie idealne....sam wybieralem ;d
  • Re: Rozpieszczone dzieci

    cailet > 27-04-2009, 0:59

    Ja nie byłam taka zła. Za to moja siostra naprawdę nadrabiała za nas dwie. W sumie to nadal nadrabia ale to już inna historia.



    A co do bicia... Nie wiem, jak ja będę reagować na własne dzieci (jeśli kiedykolwiek będę je miała ), ale kiedyś na ten temat rozmawiałam na zajęciach z socjologii. I w sumie wnioski z dyskusji były dość przekonywujące. Że rodzice biją dzieci nie dlatego, że dziecko nagle przesadza z zachowaniem, ale dlatego, że to dorosłemu puszczają nerwy. I nie mówię tu o dzieciach, które opisujemy tu wszyscy po kolei... to są przypadki zaniedbań ze strony rodziców, którzy nie poświęcają im dość uwagi i dzieci chcą zazwyczaj zwrócić na siebie uwagę, jakkolwiek umieją.



    W tej chwili skłaniam się ku poglądowi, że każde bicie jest złe... ale kto wie...



    A co do bezstresowego wychowania... za często - moim zdaniem - zmienia się ono w kompletne ignorowanie dziecka. Miałam obraz dziecka wychowywanego bez bicia, głównie tłumaczeniem, ale też z pełną uwagą okazaną temu dziecku. Teraz dziewczyna jest już nastolatką, prawie dorosła, ja ją obserwowałam od kiedy się urodziła. I widzę, że to się da zrobić. Wymaga mnóstwa samozaparcia, mnóstwa uwagi okazanej dziecku i potraktowania go jak równorzędnego partnera, ale da się. Dopóki nie zmieni się to oczywiście w jakąś karykaturę wychowania.
  • Re: Rozpieszczone dzieci

    89dzoana89 > 27-04-2009, 9:42

    Tak sobie czytam te wasze wypowiedzi i moja bujna wyobraznia przesunela sie o kilka lat do przodu...pomyslce ze za kilka lat niektorzy z nas moga mieszkac w USA, zglosza sie do programu i wezma jakas Polke na operke

    A co do wychowania...ja bylam pyskata (nadal jestem :oops: ) i przesadzalam tlukac sie z bratem dzien w dzien wiec porzadny klaps od taty dla obojga dzialal cuda

    A ze mlodsza bylam i zawsze brat mial przewage wiec raz mu sie odwdzieczylam...babcia nas pilnowala, nie pamietam nawet o co poszlo ale braciszek dostal po plecach rakieta tenisowa i to moooocno
  • Re: Rozpieszczone dzieci

    bunia_90210 > 27-04-2009, 22:38

    qrde...tak się tu dzisiaj ładnie ropisałam i mi sie net wylączył :evil:

    napisze jutro bo dzisiaj już mi sie nie chce...siedze 3 godziny na kompie i przepisuję wszytsko do amtury-pracę i materiały ehhh
  • Re: Rozpieszczone dzieci

    shante > 27-04-2009, 22:45

    Mi na szczęście z ustnego polskiego pozostało jedynie nauczyć się wypowiedzi...
  • Re: Rozpieszczone dzieci

    bunia_90210 > 28-04-2009, 12:32

    mi już praktycznie też-zrobiłam prezentację i tekst właśnie konczę przepisywać bo wczoraj prawie zasnęłąm Nie jest tak źle-optymizm,przyłożyć się i będzie dobrze
  • Re: Rozpieszczone dzieci

    shante > 28-04-2009, 12:40

    Właśnie, najważniejszy jest optymizm - nie można dopuścić do siebie myśli, że się nie uda. Musi się udać.

    To ilu z nas w takim razie jest tegorocznym maturzystą? :>
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Poprzednia
  • Następna