-
-
Re: Zostać.
sikorkaxx > 25-10-2011, 21:28
Hey ! dlugo mnie tu nie bylo tak jak topik brzmi : czy ktoras z au pairek ktora juz tu jest, rozwaza przedluzenie pobytu w USA? ( dociagniecie programu au pair, zmiana wizy na studencka, wiza pracownicza/malzenstwo ), lub po prostu zostanie i czekanie na papiery niewiadomo ile.
Nie powiem, po tych 11 miesiacach musze smialo powiedziec - wracac nie chce, nawet matka mi powiedziala ze jakby byla mna to by zostala. Ale wiadomo w USA trudno sobie od tak zostachaha mialabym nawet kolege ktory by sie prawdopodobnie ze mna chajntal aby mi pomoc ( no ale teraz wyjezdza do afganistanu na kilkumiesieczny kontrakt ) ale nie wiem czy taka desperatka jestem raczej nie teraz.
czy ktoras myslala podobnie? i mysl na powrot do PL przyprawiala was do placzu? niestety - powrot do Polski naprawde doprowadza mnie do placzu ! uuuuuuuhhn -
Re: Zostać.
Ash > 25-10-2011, 22:25
[quote name="sikorkaxx"]
Nie powiem, po tych 11 miesiacach musze smialo powiedziec - wracac nie chce, nawet matka mi powiedziala ze jakby byla mna to by zostala. Ale wiadomo w USA trudno sobie od tak zostachaha mialabym nawet kolege ktory by sie prawdopodobnie ze mna chajntal aby mi pomoc ( no ale teraz wyjezdza do afganistanu na kilkumiesieczny kontrakt ) ale nie wiem czy taka desperatka jestem raczej nie teraz.
[/quote]
lol że też przyszło Ci to do głowy, przeciez rząd usa nie jest głupi i sprawdzają takie małżeństwa. Sprawdzają czy mieszkacie razem, wpadają do mieszkania bez zapowiedzi dokładnie wszystko weryfikując itp. -
Re: Zostać.
sikorkaxx > 25-10-2011, 22:55
Ash wiem bardzo dobrze o tym a moze i nawet wiecej od cb bo chyba wszystko czytalam na temat zielonej karty. I rzeczywiscie nie jest latwo co do tzw "fikcyjnego malzenstwa". Milon szczegolowych pytan, koniecznosc wytrzymania 2 lata ze soba, i wiele wiele innych..ale nie o tym zalozylam ten topik. A po drugie to bym musiala byc naprawde zdesperowana ;P a nie jestem -
Re: Zostać.
sikorkaxx > 25-10-2011, 22:57
a z tym wpadaniem do mieszkania bez zapowiedzi to nie jest tak dokladnie jak opisalasowszem, moga ale to juz jak pierwszy interview sie nie udal. Alee jak napisalam wczesniej nie o tym ten temat.
a wgl slyszalyscie o au pairkach co biora slub bedac w porgramie?ja znam przypadek ze jedna wyszla po 4 miesiacach za murzyna i ona nadal mieszka z swoja host rodzina, a on z swoimi rodzicami hehe -
Re: Zostać.
adziszkowa > 26-10-2011, 11:21
Wiem, ze jedna z operek nie pamietam nicka jaki uzywala wyszla za maz, ale to najpierw wrocila i z Polski aplikowala o wiza narzeczenska. Inna zas przedluzyla o wize studencka poszukaj w dzialne historie na pewno znajdziesz. Powodzeniajezeli to Twoje marzenie to czemu nie? Moze najpierw przedluz udzial w programie o rok, a noz w tym czasie kogos poznasz, z kim nie bedziesz musiala brac fikcyjnego malzenstwa -
Re: Zostać.
sikorkaxx > 26-10-2011, 16:16
taa i ewa z forum ktora znam osobiscie < <333 ) teraz na studia zostala, ja mam w planach wytrzymac do nast roku jako au pair i wize an studencka zmienic..szkoda ze tyle kase na to trzeba ;/ -
Re: Zostać.
edzia89 > 26-10-2011, 21:26
Też zawsze mnie to zastanawiało jak można legalnie zostać w USA... te studia są prawie nierealne z takimi cenami. Żeby jakieś inne podstępne kruczki znaleźć i tak zostać hehe fajnie by było.
Taki kraj... nie chcą nas tak od tak;p -
Re: Zostać.
sikorkaxx > 26-10-2011, 22:55
mysle ze w dzisiejszych czasach jest najtrudniej zalegalizowac pobyt, jakby sie naprawde chcialo i bylo desperatem to by sie dalo, ale trzeba myslec ze prawdopodobnie kilka lat masz z glowy
nawet z tym fikcyjnym malzenstwem - wszystko sie da, ale ile stresu i nerwow trza na to stracic..niewiadomo czy warto, plus to musi byc osoba ktorej ufasz...oczywiscie nie mowiac o malzenstwie z milosci bo to tak wlasnie powinno wygladac
a wierzcie mi sa takie desperatki ;] jak dziewczyna jest ladna to znajdzie dziada zakreci go sobie wokol palca, po 2 latach green card na 10 lat, rozwod i nara wiertara, mowiac ze to jednak nie bylo to
zycie ;] moja kolezanka au pairka, jej matka jest polka...wyjechala do szwecji aby poslubic szweda i od razu rozwod ( zmienila nazwisko na szwedzkie, no i miala papiery aby zyc w szwecji, na dodatek o tym facecie uslyszala od kolezanki i nie znajac go pojechla aby sie chajtnac ), ;] i ta kolezanka au pairka zawsze mi mowila ( wiesz, komuna w tamtych czasach byla a ona chciala dla siebie jak najlepiej, taka z niej desperantka byla, i od malego do mnie po PL mowila, jednoczesnie mowiac zebym nikomu nie mowila ze jestem polka bo od razu siara na okolice hehe, ale wiesz mnie to je***alo, jestem szwedka ale tez i polka), sam ojciec kolezanki tez jest polakiem mieszkajacych w szwecji ale ma wlasna rodzine -
Re: Zostać.
gadulec1234 > 31-10-2011, 2:30
Maja czy ten post tyczy się S. naszej wspolnej kolezanki? Jak tak, to nie wiedzialam ze to tak wygladalo.. -
Re: Zostać.
sikorkaxx > 31-10-2011, 2:45
:twisted: